Krzynówek: Szczęście w nieszczęściu

Występ Jacka Krzynówka w spotkaniu z Belgią w eliminacjach ME 2008 stanął pod znakiem zapytania. Polak we wtorkowym meczu 1.Bundesligi doznał urazu.

"Szczerze mówiąc myślałem, że będzie gorzej. Miałem szczęście w nieszczęściu" - powiedział pomocnik VfL Wolfsburg, cytowany przez "Przegląd Sportowy".

Reklama

"Mam naderwaną torebkę stawową i naciągnięte więzadła w kostce. Dla mnie najważniejsze, że nic się nie urwało" - dodał "Krzynio".

Jak długo może potrwać przerwa w grze? "Nie chcę bawić się w jasnowidza. To nie jest jakaś ciężka kontuzja. Lekarz powiedział, że każdy organizm reaguje inaczej" - stwierdził Krzynówek.

Do meczu z Belgią pozostało jednak tylko sześć dni. "Czekam i wierzę, że się uda. Ze swej strony zrobię więcej niż wszystko, żeby zagrać w Brukseli" - dodał pomocnik.

Widząc problemy zdrowotne zawodników, niezdolni do gry są: Paweł Golański, Arkadiusz Radomski i Ireneusz Jeleń, szybko reaguje selekcjoner biało-czerwonych Leo Beenhakker. W czwartek ma powołać dodatkowych graczy na mecz z Belgią. Najprawdopodobniej będą nimi: Dariusz Dudka i Paweł Brożek (Wisła Kraków), Sebastian Szałachowski (Legia Warszawa) i Rafał Murawski (Lech Poznań).

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy
Dowiedz się więcej na temat: krzynówek | szczęście

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje