Krzynówek: Na Anglię będę gotowy

- Nie mam co narzekać, choć nie ukrywam, że mam zaległości treningowe. Na razie grałem w dwóch meczach, ale tylko po czterdzieści pięć minut - powiedział w "Przeglądzie Sportowym" Jacek Krzynówek. Pomocnika Bayeru Leverkusen martwią kiepskie wyniki zespołu.

"Aptekarze" pożegnali się z rozgrywkami Pucharu UEFA już w pierwszej rundzie (przegrali rywalizację z CSKA Sofia - przyp. red.), a w ostatnim meczu ligowym Bayer zaledwie zremisował przed własną publicznością z Arminią Bielefeld 1:1.

Reklama

- Nad powrotem do pełnej sprawności pracuję już pod okiem rehabilitantów z Leverkusen. Spędzam sporo czasu w siłowni, ma też treningi szybkościowe. mecz z Anglią jest dopiero 12 października, powinienem dojść do odpowiedniej formy - stwierdził Krzynówek.

- Kryzys to może za duże słowo, choć sytuacja nie jest wesoła. Wiele drobnych spraw jest niewyjaśnionych i jak się wszystko zsumuje, to robi się problem. Najgorsza jest ta niepewność związana z nowym trenerem. Pojawia się wiele nazwisk, ale jak na razie nikogo nie zatrudniono - tłumaczył reprezentant Polski.

- Każdy zdaje sobie sprawę, że odpadnięcie z europejskich pucharów to są straty. Nie chodzi tylko o finanse, ale także o sprawy wizerunku klubu. Dzięki występom w Europie rośnie prestiż zespołu, a co za tym idzie - także sponsorów. Najbardziej zniecierpliwieni obecną sytuacją wydają się być kibice. Podczas meczu z Arminią zaczęli głośno domagać się odejścia szefa klubu Wolfganga Holzhausera, obwiniając go za ostatnie porażki - stwierdził Krzynówek.

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy
Dowiedz się więcej na temat: krzynówek

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama