Kapitan apeluje i ostrzega

Na konferencji prasowej po meczu z San Marino obok Leo Beenhakkera pojawił się także - Michał Żewłakow. Kapitan drużyny nie odniósł się jednak do spotkania, ale wygłosił oświadczenie na temat publikacji jednej z gazet opisującej kulisy ekscesów w Lwowie, gdy piłkarze balowali po przegranym meczu z Ukrainą.

- Wszystko co ukazało się w tym artykule jest nieprawdą - stanowczo stwierdził Żewłakow. - Piłkarze też mają swoja cierpliwość. Tym razem granice zostały przekroczone. Wiem, że przemawiam do przedstawicieli różnych mediów, ale ostrzegam, że jeśli takie rzeczy będą się powtarzać, to będą cierpieć wszyscy dziennikarze. Piłkarz też są ludźmi, mają swoje rodziny. Nie możemy udawać, że pada deszcz, gdy ktoś na nas pluje. Wiemy, że nie dostarczamy ostatnio kibicom zbyt wielu powodów do radości, ale staramy się z wyjść z trudnej sytuacji. Takie artykuły na pewno nam w tym nie pomagają - oświadczył Żewłakow.

Reklama

***

Zobacz wyniki i tabelę "polskiej" grupy!!

Dowiedz się więcej na temat: Żewłakow | kapitan

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje