Kamil Grosicki publicznie wsparł Grzegorza Krychowiaka

Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie... Grzegorz Krychowiak, bo o nim mowa, od dłuższego czasu przeżywa koszmarny okres w karierze. Piłkarz Paris Saint-Germain pozostaje obiektem nieustannej krytyki, a jednym z nielicznych, którzy zdecydowali się publicznie udzielić wsparcia zawodnikowi, jest Kamil Grosicki.

Najświeższym "ciosem", jaki otrzymał okładany ze wszystkich stron Krychowiak, jest brak powołania do reprezentacji Polski na dwa najbliższe mecze w eliminacjach do przyszłorocznych mistrzostw świata.

Reklama

Tyle że z decyzją Adama Nawałki nawet nie sposób polemizować, bo selekcjoner "Biało-czerwonych" nie otrzymał ze strony piłkarza nawet najdrobniejszego sygnału, że jest gotowy do gry w reprezentacyjnym trykocie.

Tym bardziej, że "Krycha" nie chwycił za wędkę w czerwcu, gdy dostał szansę od Nawałki w meczu z Rumunią. Defensywny pomocnik wprawdzie zaczął mecz na ławce, ale po wejściu na boisko był cieniem piłkarza, który stanowił jeden z motorów napędowych naszej kadry podczas zeszłorocznych finałów Euro 2016.

Obecna decyzja Nawałki, choć z pewnością zrozumiała dla piłkarza, musi być dla niego bardzo bolesna, bo zdarzyła się po raz pierwszy. W swojej niedoli "Krycha" przekonuje się, że może liczyć na nielicznych, w tym na kolegę z reprezentacji Kamila Grosickiego.

Skrzydłowy Hull City zamieścił bardzo sugestywne zdjęcie, na którym on i kapitan Orłów Robert Lewandowski podają dłoń swojemu przyjacielowi, podnosząc go z murawy.

- Zrób wszystko co najlepsze i wracaj do nas, jesteś nam potrzebny - zaapelował "Grosik", który w swojej karierze też miewał niejedne perturbacje, ale wychodził z nich obronną ręką.

Krychowiak, bez szans na przebicie się do pierwszego zespołu PSG, z utęsknieniem czeka na satysfakcjonujący go transfer.

AG

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje