Jacek Bąk: To byłaby kompromitacja!

Przed listopadowym meczem eliminacji Euro 2008 Belgia - Polska Jacek Bąk otrzymał telefon z propozycją korupcyjną. Polski obrońca za 10 tysięcy dolarów miał sprokurować rzut karny dla rywali.

Sprawą zajęła się UEFA, a także polska prokuratura. Bąk ma zostać przesłuchany w tej sprawie prze prokuratorów z Wrocławia, którzy zajmują się korupcją w polskiej piłce.

Reklama

- Dzwonili do mnie z wrocławskiej prokuratury. Trochę się zdziwiłem, czemu akurat oni, właśnie w tej sprawie, ale odpowiedziałem: proszę bardzo, kiedy tylko będę w kraju na dłużej, sam się zgłoszę. Nie mam nic do ukrycia - powiedział Bąk na łamach "Faktu".

- W polskiej piłce ostatnio dzieje się dużo złych rzeczy. Gdyby doszło do sytuacji, w której kurator wszedłby do PZPN i przez to nie odbędzie się zgrupowanie naszej kadry w Hiszpanii, bo UEFA nas zawiesi, to byłaby wielka strata. Przecież dla nas każdy dzień spędzony razem to jest to, o co chodzi trenerowi Beenhakkerowi, to jest krok do przodu - dodał piłkarz katarskiego klubu Al-Rayyan.

- Gdyby Polska została wykluczona z rozgrywek międzynarodowych, to byłaby kompromitacja! Nie wyobrażam sobie tego. Nie mieści mi się to w głowie. Tak dobrze nam teraz idzie. Nie można do tego dopuścić, za wszelką cenę. Szkoda byłoby naszych wysiłków, a przede wszystkim kibiców - podkreślił Bąk.

Fakt/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Baku | UEFA | Rzut karny | kompromitacja

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje