Jacek Bąk: Mamy większy komfort

Uśmiechnięci, ale trochę zmęczeni meczem i tygodniowym zgrupowaniem reprezentanci Polski o godz. 11 odlecieli z lotniska Balice do Belgradu na ostatni mecz eliminacji do Euro 2008 z Serbią.

- INTERIA.PL: Odczuwa Pan duże zmęczenie po sobotnim meczu?

Reklama

- Jacek Bąk, obrońca reprezentacji Polski: - Na pewno dominuje ciągle duża euforia po tym sukcesie. A zakwasy jakieś muszą być. Wszyscy zawodnicy położyli się trochę później spać, niż to robią normalnie. Mamy za sobą bardzo przyjemną uroczystą kolację z trenerem Beenhakkerem. Zresztą po takim sukcesie, historycznym awansie inaczej być nie mogło.

- Jak traktujecie mecz z Serbią? Awans mamy zapewniony.

- To nic. I tak wyjdziemy na boisko po to, żeby wygrać. Mecze z Serbią zawsze były prestiżowe. Poza tym będziemy walczyć o pierwsze miejsce w grupie!

- Serbowie grają jeszcze o coś, a poza tym mają w zanadrzu jeszcze jeden mecz - z Kazachami zagrają dopiero w sobotę!

- My mamy o wiele bardziej komfortową sytuację i bardzo się z tego cieszymy. Trener na pewno będzie chciał dać szanse pograć w tym meczu zawodnikom, którzy grali niewiele w eliminacjach. Musi ich sprawdzić przed tak wielkim turniejem, jak mistrzostwa Europy. Trener sprawdzi wszystko od A do Z.

- Zatem nie spodziewa się Pan, że zagra w Belgradzie?

- Jestem na wszystko gotowy. Chcę ten mecz wygrać i zagrać w nim. Ale to, czy wyjdę na boisko, zależy wyłącznie od trenera.

Rozmawiał Michał Białoński

Zobacz kadrowiczów w drodze do Belgradu

Dowiedz się więcej na temat: Baku | mecz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje