Dziś w Brukseli "Orły" kontra "Diabły"

Zarówno Belgowie, jak i Polacy powinni wygrać środowy mecz, aby pozostać w walce o awans do finałów mistrzostw Europy.

Dlatego czeka nas wieczorem wielka batalia o cenne punkty, które obie ekipy już po drodze pogubiły.

Reklama

Po wygranym przez "Orły" meczu z Portugalią to właśnie nasi piłkarze są faworytami pojedynku w Brukseli. O reprezentacji Polski belgijskie media wypowiadają się z szacunkiem i przestrzegają gospodarzy przed lekceważeniem podopiecznych Leo Beenhakkera.

Holenderski szkoleniowiec od początku zgrupowania miał kłopot ze skompletowaniem kadry. Liczne kontuzje, choroby i urazy spowodowały, że część piłkarzy w ogóle nie przyjechała do Belgii, a kilku (Lewandowski i Krzynówek) opuściło Brukselę jeszcze przed ostatnim treningiem. Absencja kilku graczy może martwić, ale Beenhakker już nie raz pokazał, że potrafi dobrać wartościowych następców.

Wypadnięcie z kadry Mariusza Lewandowskiego, który tak świetnie zagrał z Portugalią, może sprawić, że w środku pomocy zagra w środę Rafał Murawski, który jest absolutnym debiutantem. Jeśli pomocnik Lecha Poznań podczas trzech treningów w Brukseli zdołał przekonać do swoich umiejętności selekcjonera, to ma szansę wyjść dzisiaj w pierwszym składzie.

Na konferencji prasowej Leo Beenhakker już tradycyjnie nie chciał zdradzić w jakim składzie zagrają biało-czerwoni. Wiadomo tylko, że w porównaniu z meczem z Portugalią w wyjściowej jedenastce będzie aż pięciu nowych piłkarzy. Jedyną poważną niewiadomą jeśli chodzi o personalia, pozostaje partner w środka pola dla Radosława Sobolewskiego. Kandydują na tę pozycję Łukasz Garguła i Rafał Murawski.

- Łukasz to gracz bardziej ofensywny, a Rafał więcej uwagi poświęca działaniom defensywnym - ocenił piłkarzy Beenhakker. Holender zapytany, który z tych graczy bardziej przyda się w środowym meczu odpowiedział z uśmiechem. - Słucham takich pytań przez 25 lat. To było dobre, podchwytliwe pytanie, ale o składzie najpierw poinformuję piłkarzy.

Humor selekcjonerowi z pewnością poprawił Maciej Żurawski, który przestał narzekać na ból mięśnia przywodziciela. - Mam nadzieję, że z tym moim mięśniem nie ma już żadnego kłopotu. Czuję się już dobrze i problemy ze zdrowiem mam już za sobą - powiedział kapitan reprezentacji Polski.

Nasi środowi rywale też mają kłopoty kadrowe. Z powodu kontuzji z drużyny wypadli obrońca Vincent Kompany i bramkarz Silvio Proto.

Również drugi golkiper Stijn Stijnen w ostatnim ligowym meczu złamał palec i nie wiadomo czy będzie mógł zagrać.

Najmocniejszą stroną reprezentacji Belgii jest obrona. W czterech meczach "Czerwone Diabły" straciły tylko jedną bramkę. Tutejsze media przewidują, że gospodarze zagrają w środę pięcioma obrońcami i z tylko jednym napastnikiem. Jeśli rzeczywiście Belgowie zagrają w ustawieniu 5-4-1, to nasi piłkarze nie będą mieli tyle miejsca do gry, jak w spotkaniu w Chorzowie przeciwko Portugali.

Prawdopodobny skład Polski:

Boruc - Baszczyński, Bąk, Żewkłakow, Bronowicki - Błaszczykowski, Murawski, Sobolewski, Smolarek - Matusiak, Żurawski.

Andrzej Łukaszewicz, Bruksela

Dowiedz się więcej na temat: beenhakker | reprezentacja Polski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama