Boniek wprowadza świeżą krew! "Dlatego Sawicki będzie sekretarzem"

Zbigniew Boniek wziął się ostro za zmienianie PZPN-u. Dzisiaj nowy prezes zaprezentuje nowego sekretarza generalnego federacji - Macieja Sawickiego. To 33-letni biznesmen, były piłkarz m.in. Legii Warszawa.

W myśl prezesa Bońka, przy reformowaniu polskiej piłki mają pracować nowi, otwarci, znający jej problematykę ludzie. Jednym z nich jest właśnie Sawicki. "Zibi" jest zadowolony, że udało mu się znaleźć kogoś takiego na tak strategiczną funkcję, jaką jest sekretarz generalny.

Reklama

- To odpowiedzialne, eksponowane stanowisko. Można powiedzieć, że jest się cały czas na świeczniku, ale nowy sekretarz ma poparcie prezesa, a także wiedzę, wykształcenie i znajomość polskiej piłki - podkreśla szef PZPN-u.

Maciej Sawicki ma 33 lata, grał profesjonalnie w piłkę w Legii Warszawa (20 meczów i cztery bramki w niepełnych trzech sezonach w latach 1998-2000) i Stomilu Olsztyn (2000/2001).  Kształcił się m.in. w Harvard Business School, a od kilku lat był dyrektorem handlowym w dużej firmie.

Najsłynniejszym sekretarzem generalnym w dziejach PZPN-u był z pewnością Zdzisław Kręcina. Nowemu sekretarzowi życzymy jednak, by z jego pracą nie wiązała się żadna afera w stylu tej taśmowej.

Okazuje się, że PZPN nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji w sprawie wstrzymania budowy siedziby w Wilanowie, którą zainicjował zarząd Grzegorza Laty. Wiceprezes Marek Koźmiński zbadał dokumenty. Są one wyjątkowo niekorzystne dla Związku, a ewentualne zerwanie umowy z wykonawcą mogłoby grozić sporymi karami finansowymi. Teraz tematem zajmie się zewnętrzna firma doradcza. Dopiero po wydaniu przez nią opinii zapadnie decyzja, czy federacja wycofa się z tej budowlanej inicjatywy, czy nie.

Prawdopodobnie do PZPN-u, na stanowisko wicedyrektora departamentu zagranicznego, wróci były prezes związku Michał Listkiewicz. Nowym rzecznikiem federacji będzie kolejny po Sawickim przedstawiciel młodego pokolenia, dotychczasowy dziennikarz "Superexpressu" Piotr Koźmiński, który współpracował z UEFA, z jej oficjalnym serwisem uefa.com. Co istotne w tej pracy, Koźmiński włada trzema językami.

Najpewniej to nie koniec, tylko początek zmian w polskiej piłce.

Autor: Micha Białoński

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje