Atak Piechna - Frankowski na mundialu?

- Grzegorz Piechna też może jechać na mundial, bo imponuje mi łatwością, z jaką zdobywa gole. Atak Piechna - Frankowski? Wszystko jest możliwe - powiedział w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego" selekcjoner reprezentacji Polski Paweł Janas.

- Piechna ma niezwykły dar zdobywania goli. Nie robi tego z taką finezją jak Tomek Frankowski, ale liczy się przecież skuteczność - dodał Janas, który przyglądał się potencjalnym kadrowiczom w szkockim Kilmarnock, gdzie kadra B prowadzona przez Edwarda Klejdinsta przegrała ze Szkocją B 0:2.

Reklama

- Człowiek, który w pierwszej lidze strzela średnio jednego gola na mecz, musi być pod obserwacją selekcjonera. Czy w takiej formie strzeleckiej pojedzie na mundial? Ja nawet teraz nie wie, ilu chcę zabrać napastników. Wiadomo na przykład, że taki Ireneusz Jeleń może grać nie tylko w ataku, ale też jako boczny pomocnik. Tak samo jak Euzebiusz Smolarek. Na pewno potrafiący strzelić gola w każdej chwili Piechna przydałby się nam na mundialu. Przecież różnie się nasze mecze mogą układać - wyjaśnił selekcjoner biało-czerwonych.

W ataku trener reprezentacji Polski ma w kim wybierać. Gorzej sytuacja wygląda z formacją defensywną.

- Rzeczywiście. Zawsze do czegoś można się przyczepić, zawsze ktoś wypada z podstawowego składu swojej drużyny. Chwaliliśmy Michała Żewłakowa, a on znowu nie ma pewnego miejsca w Anderlechcie. Słyszę, że nawet Tomek Rząsa ma jakieś kłopoty w przeciętnym przecież Den Haag. Jacek Bąk gra tylko w lidze katarskiej, a Tomek Kłos nie jest już młodzieńcem, który może grać tylko lepiej. Dlatego wciąż próbujemy nowych rozwiązań. W kadrze B pojawił się nawet Paweł Magdoń z Pogoni Szczecin. To powołanie może zaskakiwać, ale ja muszę uparcie szukać nowych kandydatów - podkreślił Janas.

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy
Dowiedz się więcej na temat: selekcjoner | Mundial 2014 | Paweł Janas | Grzegorz Piechna | frankowski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje