Asystent Beenhakkera wychodzi na prostą

Dobre wiadomości napływają z otoczenia Dariusza Dziekanowskiego. Asystent Leo Beenhakkera rzucił alkohol i powoli wraca na prostą. Przebaczyła mu nawet kobieta, w której od dawna jest zakochany - podaje "Super Express".

"Darek nie pije, wrócił do Ewy, jest bardzo grzeczny. Oboje spędzają ze sobą bardzo dużo czasu" - powiedziała dziennikarzowi "SE" osoba z ich towarzystwa.

Reklama

Dziekanowskiemu trudniej będzie wrócić do pracy z kadrą, bowiem Beenhakker ma mu za złe, to że nie przyjechał na zgrupowanie do Wronek. Szkoda posady u Beenhakkera, ale najważniejsze, że Dziekanowski podniósł się jako człowiek - kończy "Super Express".

Super Express
Dowiedz się więcej na temat: asystent

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje