Mistrzostwa Europy siatkarzy 2017 w Polsce

Polska - Iran. Debiut Ferdinando De Giorgiego. Pożegnanie Krzysztofa Ignaczaka

Towarzyski mecz Polska – Iran 20 maja w katowickim Spodku będzie okazją do pożegnania z reprezentacją jej długoletniego libero Krzysztofa Ignaczaka i debiutem nowego selekcjonera Polaków Ferdinando De Giorgiego.

"Chcieliśmy, żeby rywalem był zespół z "górnej półki". Takie życzenie miał też nowy trener. Mam nadzieję, że jego debiut będzie udany. Czeka nas bardzo ważna impreza, jaką są mistrzostwa Europy, liczę na dobry początek tego, co się wydarzy na przełomie sierpnia i września" - powiedział wiceprezes PZPS Paweł Wachowiak.

Reklama

38-letni Ignaczak występował w kadrze narodowej w latach 1998-2014 (321 meczów). Wywalczył m.in. mistrzostwo świata (2014), mistrzostwo Europy (2009) i triumfował w Lidze Światowej (2012). Reprezentował barwy m.in. AZS Częstochowa (2000-03), Skry Bełchatów (2003-07) oraz Asseco Resovii (2007-16).

"Dzięki wymyśleniu pozycji libero miałem szansę zaistnieć na arenie międzynarodowej. Wcześniej tendencja była taka, żeby grali w siatkówkę ludzie mający powyżej dwóch metrów wzrostu. Moje gabaryty nie były odpowiednie. Pozycja libero predysponowała zawodników o innych warunkach fizycznych, mających cechy motoryczne powodujące zwiększenie atrakcyjności gry, dłuższe utrzymanie piłki w powietrzu" - ocenił Ignaczak.

Dziękował za możliwość pożegnania się z kadrą i jej kibicami akurat w katowickiej hali, która jego zdaniem jest szczególnym miejscem dla polskich siatkarzy. To w Spodku w 2014 zdobyli - z Ignaczakiem w składzie - mistrzostwo świata.

"Dla mnie to już koniec, ale też i początek czegoś innego. Parę pomysłów na przyszłość tli mi się w głowie. Chciałbym pomagać młodym ludziom realizować ich pasję do siatkówki" - dodał.

Pozytywne skojarzenia z katowicką areną ma też inny były reprezentant Łukasz Kadziewicz.

"Zawsze się tu czuję wyjątkowo. Przykro mi z jednego powodu. Pamiętam czasy, kiedy świętowaliśmy narodziny dzieci, wielkie sukcesy. A teraz przyjeżdżam na pożegnania kolegów z boiska" - stwierdził Kadziewicz.

We wrześniu w tym samym miejscu kończył reprezentacyjną karierę rozgrywający Paweł Zagumny. Mecz Polska - Reszta Świata obejrzało około 10 tysięcy ludzi.


Najlepsze tematy