Mecz Polska - Irlandia Północna 1-0 na Euro 2016

Orły wkroczyły do akcji na Euro 2016 z przytupem! W starciu z twardą Irlandią Północną pokazały, że są wyższą inteligencją piłkarską i w pełni zasłużenie wygrały! Wynik 1-0 to najniższy wymiar kary. W wypadku zdobywcy gola Arkadiusza Milika sprawdziło się powiedzenie "do trzech razy sztuka". Po dwóch zmarnowanych okazjach, Arek wpisał się na listę strzelców, powodując radość we wszystkich polskich domach!

Kliknij, aby śledzić tekstową relację na żywo z tego meczu!

Reklama

Tutaj znajdziesz tekstową relację na żywo na urządzenia mobilne

Wygranie meczu na początku dużej imprezy (ME i MŚ) udało nam się dopiero po raz drugi w historii! Po raz pierwszy dokonały tego Orły Górskiego w 1974 r., a teraz przyszła kolej na Orły Nawałki!

Polska była lepsza pod każdym względem - taktycznie i technicznie to była przepaść. Nie ustępowaliśmy także walecznością, która jest jedynym atutem Irlandczyków.

Słowa uznania należą się całemu zespołowi, łącznie z Wojtkiem Szczęsnym, który w dwóch sytuacjach spisał się na medal, zatrzymując Washingtona i Davisa.

Strzelecka rozgrzewka Milika

Z jakiego powodu po pierwszej połowie nie prowadziliśmy choćby 1-0, wie tylko Arkadiusz Milik, który miał dwie stuprocentowe sytuacje, ale w obu, z siedmiu metrów, nie trafił na bramkę.

Najpierw z lewej strony dograł mu Artur Jędrzejczyk, jednak napastnik Ajaksu, przy próbie strzału bez przyjęcia piłki, skiksował.

W 31. min Łukasz Piszczek dostał piłkę od Kuby Błaszczykowskiego, który rozegrał ją na klepkę z Robertem Lewandowskim, po czym minął Garetha McAuleya i idealnie obsłużył Milika. Arkadiusz przejął po nim pałeczkę, niczym w sztafecie - przeszedł kolejnych dwóch rywali, by ... wypalić tuż obok słupka. To była najlepsza akcja Orłów przed przerwą.

Ekipa "Biało-czerwonych" miała sporą przewagę w posiadaniu piłki (66-34 procent po 24 minutach), miażdżącą w wymienionych podaniach (113-39 po tym samym okresie), ale nie było łatwo "ugryźć" głęboko cofniętych "Wyspiarzy".

Rywal grał zgodnie z planem

Wiedzieliśmy, że tak zagra Irlandia Północna, bo właśnie taki styl przywiódł ją na Euro 2016. Dlatego próbowaliśmy akcji oskrzydlających. Sęk w tym, że boki też były zablokowane. Jakub Błaszczykowski z Łukaszem Piszczkiem na prawej stronie zazwyczaj mieli sytuacje dwóch na trzech, nieco słabiej była obstawiona przeciwległa flanka, ale też Jędrzejczyk z Bartoszem Kapustką nie mieli wolnych przestrzeni.

Skoro jesteśmy przy Kapustce ... Coś, co jeszcze niedawno wydawało się nierealne, stało się faktem: młokos z Cracovii Bartosz Kapustka po tym, jak został przebojem Ekstraklasy i przedarł się do kadry, wyszedł w wyjściowym składzie na Irlandię Północną. Nawałka dał mu szansę, bo widzi w nim odbicie siebie samego, gdy grał na mundialu 1978 r. Tym bardziej, że kostka Kamila Grosickiego nie pozwalała mu jeszcze na grę na sto procent. I "Kapi" o mały włos nie zrewanżował się bramką, jednak po jego uderzeniu z 17 m Michael McGovern świetnie interweniował.

Drugą linią sterował sprawnie Grzegorz Krychowiak, ale największym pracusiem na boisku w I połowie okazał się Krzysztof Mączyński, który pokonał aż 5,5 km i to w niezłym tempie.

Mogliśmy się też zastanawiać w przerwie, czy sędzia nie mógł odgwizdać rzutu karnego za przypadkowe zagranie ręką Kyle Lafferty’ego w 39. min.

Spokojna i cierpliwa gra na otwarcie II połowy

W przerwie wyraźnie Nawałka uspokoił zespół. Na II połowę wyszliśmy jak po swoje, a nie ze świadomością uciekającego czasu. Piłka wędrowała od nogi do nogi, z wykorzystaniem całej szerokości boiska. 

Aż w końcu nastąpiło przyspieszenie prostopadłym podaniem, zgranie na jeden kontakt do Błaszczykowskiego w pole karne i wycofanie do Milika, który strzałem w prawy róg pokonał McGoverna!

Szał na trybunach zajętych przez tysiące Polaków, Zbigniew Boniek i jego świta w podskokach i gromkie "Jeeest!!!!" - tak wyglądał Stade de Nice.

Na 2-0 mógł poprawić Błaszczykowski, lecz po akcji rozegranej z Milikiem uderzył obok słupka. Nawałka podniósł aż dwa kciuki do góry, by pogratulować chłopakom tego ataku.

Swoją okazję - po koronkowej akcji Milika, Lewandowskiego, Kapustki, Kuby i "Lewego" miał też Mączyński, jednak piłka zeszła mu z nogi przy uderzeniu z 20 m.

W 82. min bliski wyjścia samotnie na bramkarza był Robert Lewandowski, ale Milik zdjął mu piłkę z nogi, strzelając z powietrza. Na tyle słabo, że McGovern złapał.

Później bombą z dystansu popisał się też Krychowiak, zabrakło centymetrów, by piłka znalazła się w siatce.

W końcówce interweniujący Szczęsny o mały włos nie znokautował Piszczka, ale Łukasz pozbierał się po przypadkowym ciosie w głowę.
Grupa C Euro 2016:

Polska - Irlandia 1-0 (1-0)

Bramka:

1-0 Milik (51. Z podania Błaszczykowskiego)

Polska: Szczęsny - Piszczek, Gik, Pazdan, Jędrzejczyk - Błaszczykowski (79. Grosicki), Krychowiak, Mączyński (78. Jodłowiec), Kapustka (88. Peszko) - Milik, Lewandowski.

Irlandia Północna:  McGovern - C. McLaughlin, Cathcart, J. Evans, McAuley - McNair (46. Dallas), Norwood, S. Davis, Baird (76. Ward), Ferguson (66. Washington)  - Lafferty.

Sędziował Ovidiu Hategan z Rumunii.

Żółte kartki: Kapustka (66.) oraz Cathcart (69.).

Widzów: 33 tys.

Z Nicei: Michał Białoński, Łukasz Szpyrka, Piotr Jawor

Zobacz terminarz i tabelę w grupie C

Internet świętuje zwycięstwo Polaków. Zobacz najlepsze memy

Partnerem relacji jest Murapol, ogólnopolski deweloper mieszkaniowy
Najlepsze tematy