Asy i Cieniasy

Asy i Cieniasy 5. kolejki Ekstraklasy

Wielkie Derby Krakowa były najgorętszym wydarzeniem 5. kolejki Lotto Ekstraklasy. Ich bohater - Carlitos jest mocnym kandydatem do miana Asa, a może postawicie na kogoś innego? Wybierajcie!

Asy:

Michał Pazdan (Legia Warszawa) - Niesamowitą interwencją zatrzymał piłkę na linii bramkowej po strzale Papadopulosa. Gdyby Piast wówczas wyrównał, Legia miałaby problem z wywalczeniem trzech punktów.

Reklama

Damian Byrtek (Wisła Płock) - W pełni zrehabilitował się za błąd z ubiegłego tygodnia, kiedy zawalił mecz z "Białą Gwiazdą". W starciu z Sandecją był nie do przejścia.

Alan Czerwiński (Zagłębie Lubin) - Wyrasta na czołowego prawego obrońcę ligi. 24-latek harował przez całe spotkanie, był aktywny w ofensywie, a jego gol dał "Miedziowym" remis, dzięki któremu wciąż są w lidze niepokonani. W pełni zasłużył na strzeloną bramkę.

Mario Szitum (Lech Poznań) - Jeden z niewielu piłkarzy Lecha, do których w ostatnim czasie nie można mieć zastrzeżeń. Najgroźniejszy w ofensywie, strzelec jedynej bramki. Dziw bierze, że trener Bjelica tak szybko ściągnął go z boiska.

Krzysztof Piątek (Cracovia) - Przez długi czas był najlepszym piłkarzem derbów Krakowa, dopóki w końcówce nie przyćmił go Carlitos. Pracował dla zespołu, a strzelona bramka i opaska kapitana dodały mu pewności siebie.

Carlitos (Wisła Kraków) - Absolutny bohater najgorętszego spotkania kolejki. Jego dwa gole dały Wiśle zwycięstwo w derbowym starciu, a akcja przy pierwszej bramce to w jego wykonaniu istny majstersztyk.

Rafał Wolsztyński (Górnik Zabrze) - Do tej pory był w cieniu brata, lecz w meczu z Arką to on był bohaterem. Wszedł z ławki rezerwowych i strzałem głową zapewnił punkt swojej drużynie.

Bartosz Rymaniak (Korona Kielce) - Prawy obrońca Korony jest w doskonałej dyspozycji. Pewny w obronie i pożyteczny w ataku. Lider drużyny strzelił już drugiego gola w sezonie.

Duszan Kuciak (Lechia Gdańsk) - Uratował kolegom punkt w meczu z Pogonią. Rewelacyjny na linii (kilka interwencji na światowym poziomie, jak choćby po strzałach Adama Gyurcso i Adama Frączczaka) i znakomicie antycypujący, dzięki czemu bardzo pewny poza polem bramkowym.

Adam Gyurcso (Pogoń Szczecin) - Najgroźniejsza broń ofensywna "Portowców" w boju z Lechią. Byłby gol, a może nawet hat-trick, gdyby nie ten Kuciak...

Marian Kelemen (Jagiellonia Białystok) - W ostatniej akcji pierwszej połowy obronił rzut karny Nabila Aankoura. Znacznie przyczynił się do wygranej zespołu z Podlasia.

Cillian Sheridan (Jagiellonia Białystok) - To nie był wielki mecz "Jagi", ale Irlandczyk wreszcie robił to co do niego należy. Napracował się w ofensywie i strzelił też jedną z bramek.

Ruben Jurado (Arka Gdynia) -  Świetnie obrócił się z piłką w polu karnym i strzelił gola. Na początku pierwszej połowy dobrze dogrywał też futbolówkę do Grzegorza Piesia, ale ten w świetnej sytuacji nie trafił do siatki.

Marcin Robak (Śląsk Wrocław) - Kolejny raz potwierdził, że jest snajperem wyborowym. Strzelił gola, który mógł pozwolić Śląskowi na zwycięstwo i pewnie pozwoliłby, gdyby nie Kamil Słaby.

Jakub Kosecki (Śląsk Wrocław) - Najlepszy zawodnik wrocławian w meczu z Termalicą. Kilka świetnych podań - w tym asysta przy golu Robaka. Opuścił boisko z kontuzją, być może gdyby pozostał na murawie, Śląsk utrzymałby prowadzenie.

Łukasz Piątek (Bruk-Bet Termalica Nieciecza) - Rozdzielał piłki, uderzał. Człowiek-orkiestra Bruk-Betu, który zremisował we Wrocławiu ze Śląskiem. Gdyby koledzy wykorzystali połowę sytuacji, które wykreował Piątek, "Słonie" zapisałyby sobie trzy punkty.

Cieniasy:

Daniel Chima Chukwu (Legia Warszawa) - Po raz pierwszy zagrał w lidze w od pierwszej minuty i być może był to też raz ostatni. Nie dał Legii nawet połowy z tego, co jego zmiennik - Armando Sadiku.

Dariusz Wdowczyk (trener Piasta Gliwice) - Za nami już pięć kolejek, a Piast wciąż bez ani jednej wygranej. Co gorsza, cała drużyna prezentuje się słabiutko, a taka forma obciąża konto trenera.

Adrian Danek (Sandecja Nowy Sącz) - Po przerwie nie wrócił już na boisko. Bezproduktywny w ataku, a do tego bierny przy rzucie rożnym, z którego jedyną bramkę strzeliła Wisła.

Nikola Vujadinović (Lech Poznań) - Środkowy obrońca "Kolejorza" może i ciałem był na boisku, ale myślami zupełnie gdzie indziej. Gdyby w polu karnym ktoś wręczył mu dzwoniący telefon, najpewniej by odebrał.

Kamil Pestka (Cracovia) - Wszystko szło zgodnie z planem "Pasów" dopóki młody obrońca nie wyleciał z boiska z dwoma żółtymi kartkami. Miał sporo problemów z Patrykiem Małeckim i chyba nie wytrzymał ciśnienia derbowego pojedynku.

Ołeksij Dytiatjew (Cracovia) - To jemu przy pierwszej bramce Carlitos założył "siatkę", to on powinien kryć Hiszpana przy drugim golu. Powinien, lecz w momencie dośrodkowanie Sadloka po prostu od niego odszedł.

Flavio Paixao (Lechia Gdańsk) - Symbol bezsilności gdańszczan w ofensywie podczas meczu z Pogonią.

Tomasz Musiał (sędzia meczu Korona - Jagiellonia) - Mylił się w obie strony. Nie odgwizdał ewidentnego faulu Burligi na Jukiciu na linii pola karnego, okradł też Sheridana z sytuacji sam na sam z bramkarzem, gdy niesłusznie podyktował spalonego. W pierwszej z sytuacji tłumaczył się przyjęciem piłki ręką Jukicia, lecz był w błędzie - piłka odbiła się od biodra zawodnika.

Shawn Barry (Korona Kielce) - Katastrofalny występ środkowego obrońcy. Sprezentował "Jadze" dwa gole, czym tak zdenerwował Gino Lettieriego, że ten już po godzinie wprowadził w jego miejsce napastnika.

Dmytro Chomczenowski (Jagiellonia Białystok) - Wszedł na boisko w 42. minucie, gdy zmienił kontuzjowanego Novikovasa, a już trzy minuty później sprokurował rzut karny. Grał na tyle słabo, że w 78. minucie trener zdecydował się ściągnąć go z boiska.

Igor Angulo (Górnik Zabrze) - Po świetnym początku w Ekstraklasie, w meczu z Arką był kompletnie niewidoczny. Miał dwie, dobre okazje w doliczonym czasie gry, ale żadnej z nich nie wykorzystał.

Nabil Aankour (Korona Kielce) - Mógł zapewnić drużynie prowadzenie w meczu z Jagiellonią, ale nie wykorzystał rzutu karnego.

Ken Kallaste (Korona Kielce) - Jego samobójczy gol pozbawił Koronę trzech punktów w meczu z Jagiellonią.

Michał Mak (Śląsk Wrocław) - Zmieniony w przerwie przez Arkadiusza Piecha. Z nim na murawie Śląsk wyglądał, jakby grał w osłabieniu. Katastrofalny występ, który może go na stałe usadzić na ławce.

Wojciech Górski, Adrianna Kmak, KK, MZ

Ranking Ekstraklasy - sprawdź!

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Dowiedz się więcej na temat: asy i cieniasy | Ekstraklasa
Najlepsze tematy