Londyn 2012
-
-
Niedziela, 14 stycznia 2007 (09:25)
Zarzeczny: 50 groszy na ratowanie dzieci
Raz w życiu zwariowałem i kupiłem koszulkę. Za 3 tysiące. Na Orkiestrę.
Cieszyła do dziś rano. Gdy dotarło wreszcie do mojego pustego łba, jak niewiele warte jest polskie serce i polska dobroczynność. Te 20 mln złotych oznacza bowiem ni mniej ni więcej tylko to, że przeciętny Polak na ratowanie dzieci daje raz w roku 50 groszy. I momentalnie może uważać się za szczodrego darczyńcę. A niektórzy nie dają i tego, czujnie czmychając przed skarbonkami na drugą stronę ulicy.
Matematyka jest dla nas bezlitosna. Cały naród, uważający się za cywilizowany, nie ma pojęcia o sile dobroczynności, skoro jest w stanie raz w roku zebrać dwa razy mniej, niż FC Liverpool zapłacił swego czasu za średniego bramkarza Jerzego Dudka. I aż sto razy mniej, niż jeden tylko amerykański przedsiębiorca (Gates, Bill chyba) ofiarował na zwalczanie chorób. Zresztą ten Jankes aż dziesięć razy więcej dał własnym instytucjom charytatywnym, niż zapisał własnym dzieciom! Taki krwiożerczy kapitalista, gdy my przecież wszyscy wychowani w ideałach równości i sprawiedliwości społecznej, nie mówiąc już o umiłowaniu bliźniego jak siebie samego.
Nasze społeczeństwo jest skąpe i wyrachowane, a chwaląc akcję Owsiaka chwali po prostu siebie - straszliwie się przy okazji przeceniając. Bo co to jest te 20 milionów złotych - tyle wart był spalony parę dni temu zwykły bazar w Słubicach.
Dam tu przykład dobry, bo własny. Raz w życiu zwariowałem, podpuszczony przez Hirka Wronę, tego gościa od muzyki z "Teleexpressu" i zarazem kumpla. Oto wspomniany Jerzy Dudek przysłał na aukcję Orkiestry koszulkę absolutnej ówczesnej gwiazdy, Michaela Owena z autografem i odręczną dedykacją (piękny gest, ale tylko gest, zawsze się dziwię, że piłkarze zamiast kasy, której maja niemało, dają jakieś t-shirty, ostatnio w ślady te ruszył niestety i Kubica Robert). No i zrobił się klopsing mały, bo nikt tego Owena nie chciał za jakieś przyzwoite pieniądze kupić! Więc żeby ratować ideę, no i honor świata futbolu również, dałem za tę koszulkę 3 tysiące złotych.
Było to najdroższe ubranie w moim życiu. W dodatku dwa razy za małe.
Długo jednak nie pozwolono mi być z siebie dumnym (Polska to kraj ludzi małej wiary). Znajomi zgodnie orzekli, że to na pewno jakiś szacher macher, mimo że dostałem dowód wpłaty i naprawdę piękny dyplom. No bo przecież nikt nie jest taki głupi żeby dawać tyle kasy za rzecz nieprzydatną kompletnie. Nikt normalny nie da przecież więcej niż dwa złote, czyli tyle o ile nasi najbardziej potrzebujący rodacy proszą pod sklepem...
Dziś nie uważam już udziału w Orkiestrze za wariactwo, a jedynie za wielce interesujący przykład matematyczny. Otóż gdyby w każdej polskiej rodzinie ktoś zwariował choć raz w życiu i przynajmniej w takim stopniu jak ja, Jurek Owsiak zamiast 20 mln złotych zebrałby - uwaga, achtung, wnimanje! - aż 30 MILIARDÓW! 10 MILIARDÓW DOLARÓW! A rozwiązałoby to problemy wszystkich polskich dzieci do końca stulecia. Taka jest prawda o polskiej dobroczynności. Bo w sensie realnym - ona nie istnieje. Istnieją tylko jej pozory.
A wielka to szkoda, bo Bóg istnieje naprawdę. I czasem te dobre uczynki nam wynagradza. Oto jakiś czas po tej aukcji zadzwonił facet spod Wrocławia, jak pamiętam nazywał się Gawin. I powiedział, że on jechał po tę koszulkę Owena, ale raz w życiu zepsuł mu się w drodze nowiutki mercedes. A on ma fabrykę mebli i kolekcję o nazwie "Owen"...
Sprzedałem mu tę koszulkę za 4 tysiące. Mówiąc szczerze nigdy w życiu za Owenem nie przepadałem.
Zobacz również
-
Łukasz Kubot jest blisko drugiej rundy wielkoszlemowego turnieju tenisowego na kortach ziemnych im. Rolanda Garrosa w Paryżu. Polak wygrał dwa sety ze Słowakiem Karolem Beckiem, a przy stanie... więcej
-
Polecamy
Polecamy
-
Łukasz Kubot jest blisko drugiej rundy wielkoszlemowego... więcej
-
Piłkarze Piasta Gliwice i Pogoni Szczecin awansowali w... więcej
-
Amerykanka Venus Williams awansowała w niedzielę do... więcej
-
Piłkarze reprezentacji Polski w poniedziałek wieczorem... więcej
-
Piłkarze ręczni THW Kiel po raz trzeci w historii... więcej
-
Adam Kszczot (RKS Łódź) wygrał czasem 1.43,83 bieg na... więcej
-
-
Dziś w Interia.pl
-
Sport
-
Motoryzacja
-
www.rmf24.pl
-
Motoryzacja
-
Rozrywka
-
Sport
-
www.rmf24.pl
-
Motoryzacja
-
Sport
-
Motoryzacja
-
Sport
-
Sport
-
www.rmf24.pl
-
Motoryzacja
-
Euro 2012
-
www.rmf24.pl
-
-
Narzędzia







Wasze komentarze (216)
Dodaj komentarzSzanowny panie Zarzeczny
~Paulina -
Zgłoś do usunięcia Link
niestety nie każdą polską rodzinę stać na, jak pan to pisze, `zwariowanie` i zakup koszulki za 3000zł - jakikolwiek szczytny cel by to nie był. ważny jest gest - to, że ktoś chce pomóc. to, że pan Owsiak zorganizował akcję dzięki której chociaż kilku osobom żyje się łatwiej. i szczęśliwiej. sama wczoraj byłam wolontariuszką WOŚP i proszę mi wierzyć, że ludzie wcale nie uciekają przed puszkami. wrzucają chętnie, ile kto ma. i chociaż nie uzbierałam wielkiej kwoty, to cieszę się, że moje poświęcenie na coś się przydało. i o to w tym wszystkim chodzi.
Kto nie lubi Zarzecznego?? Wpisujemy miasta!
~Maciej -
Zgłoś do usunięcia Link
Katowice!
Panie Pawle!
~kroz -
Zgłoś do usunięcia Link
Przeciez WOSP nie jest jedyna akcja charytatywna, czesto datki przekazuje na Caritas, rozne zbiorki uliczne. Tez uwazam,ze te 20 i pare mln to niewiele, ale coz... Brakuje mi Pana w "Dzienniku", jest Pan niezly w te klocki!!!
kwestujacy-ZŁODZIEJE
~kasia -
Zgłoś do usunięcia Link
znam osoby (ale tym się nie szczycę) które zbierają po 1000zl podczas orkiestry do puszki a oddaja na ten cel ok 70zl!!!!!!!!!!! dlatego od kilku lat nic nie daje bo to cala masa zlodziei i na te biedne dzieci prawie nic sie nie wplaca!!!
Zarzeczny ma sporo racji ale też i błędną konkluzję!
~JOYFEAST -
Zgłoś do usunięcia Link
To prawda, że większość Polaków uspokaja sumienia za 50 gr rocznie i kibicowanie przed TV hałaśliwym wygłupom Owsiaka & Co. nie ukrywam,że własnie z tego powodu nigdy nie uczestniczę w tej hucpie zdając sobie sprawę, że wciągu roku jest wielu potrzebujących, niekoniecznie tak nagłośnionych. Dlatego myslę, że zamiast krytykować polaków za skąpstwo wobec Owsiak Action należy raczej wszystkich zachęcać do szerokiej aktywności na polu dobroczynności. Pytanie tylko, czy przejęcie na siłę i za nasze podatnicze pieniądze przez państwo odpowiedzialności za wszystkich chorych, bezdomnych, niedostosowanych i innych potrzebujących nie zwalnia nas - przynajmniej we większości sumień - od jakiejkolwiek odpowiedzialności za los drugiego człowieka?
50 gr to prowizja za przelew na składkę zdrowotną ZUS
~Solidarny -
Zgłoś do usunięcia Link
ale banki z tego NIE rezygnują! A rozliczenie samych składek zdrowotnych, podobnie jak kosztów ich wpłacania, chowa się za fajerwerkami Owsiaka.
ekhem..
~....? -
Zgłoś do usunięcia Link
wrzuć 50 groszy!! co ci małpo szkodzi?? zbankrutujesz??!! :/
OWSIAK SIĘ BAWI
~Steffan -
Zgłoś do usunięcia Link
Owsiak wpadł na pomysł jak żyć cudzym kosztem. Poprostu uzbiera te 20 czy 30 mln. Trzyma w banku aż mu urośnie dodatek za odsetki. Pod koniec roku kupi parę sprzętów do szpitali, a za odsetki i trochę z kapitału bawi się przez cały rok w ciepłych krajach. A z tego co uzbiera urzad skarbowy Owsiaka nie kontroluje. I taki to jest Owsiak.
orkiestra sie starzeje
~brama -
Zgłoś do usunięcia Link
Nie podobaja mi sie komentarze, w ktorych zarzuca sie Owsiakowi, że przekreca kase. Jak nie ma na to dowodow, to trzeba siedziec cicho. Po 15 latach stwierdzam, ze orkiestra sie postarzala. Mam dosyc biegajacych po ulicach malolatow z puszkami (czesto jest ich wiecej niz przechodni). Te telewizyjne okrzyki SIEMA juz mnie wkurzaja! Jestem oczywiscie za zbieraniem kasy, ale w sposob bardziej cywilizowany. Mysle tu o bezpiecznych wplatach bankowych. Prosba do ludzi Owsiaka. Szukajcie nowej formuly!!!
powinno się obłożyć podatkiem
~look -
Zgłoś do usunięcia Link
1zł na miesiąc od każdej pensji i też by było. wyszło by około 15mln złotych na miesiąc bo połowa nie pracuje lub wyjechała lub jeszcze nie zarabia(dzieci).Takze Polacy dali średnio po około 70groszy panie Zarzeczny Zapotoczny.Ja nie dałem bo nie miałem okazji akurat byłem w skzole a późnij jakosnie spotkałem nikogo z puszką.