Polskie tenisistki Klaudia Jans i Alicja Rosolska przegrały 3:6, 3:6 z Carą Black z Zimbabwe i Amerykanką Liezel Huber, najwyżej rozstawionym deblem, w półfinale halowego turnieju WTA Tour na twardych kortach w Paryżu (z pulą nagród 700 tys. dol.).

Mecz rozpoczął się udanie dla Jans i Rosolskiej, bowiem dzięki jednemu przełamaniu podania rywalek wyszły na prowadzenie 3:1, ale później przegrały sześć kolejnych gemów - do stanu 0:1 w drugim secie.

Początek drugiej partii był wyrównany, ale Polki ponownie straciły swój serwis w siódmym gemie i po chwili przeciwniczki odskoczyły na 5:3. W dziewiątym kolejnym "breakiem" rozstrzygnęły losy zwycięstwa. Wykorzystały drugiego meczbola, po godzinie i siedmiu minutach gry.

W poprzedni weekend Jans i Rosolska wystąpiły w Bydgoszczy w spotkaniu z Belgią w pierwszej rundzie Grupy Światowej II rozgrywek o Fed Cup. Wygrały w ostatnim pojedynku z parą Sofie Oyen i An-Sofie Mestach 6:3, 3:6, 6:1, ale cały mecz reprezentacja Polski przegrała 2:3.

Reklama

Wynik spotkania 1/2 finału gry podwójnej:

Cara Black, Liezel Huber (Zimbabwe, USA, 1) - Klaudia Jans, Alicja Rosolska (Polska, 3) 6:3, 6:3

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • Szczęsny: Chcę tak grających stoperów na Euro!

    - To już drugi dobry mecz Perqiusa z Wasilewskim na środku obrony. Pierwszym było przecież spotkanie z Portugalią. Teraz chłopaki zagrali świetnie w defensywie, Damien strzelił jeszcze... więcej