Belgijka Kim Clijsters po raz trzeci w karierze wygrała turniej masters tenisistek - WTA Championships (pula nagród 4,45 mln dol.). W finale w stolicy Kataru Dausze pokonała Dunkę polskiego pochodzenia Carolinę Wozniacki 6:3, 5:7, 6:3.

Zdjęcie

Carolne Woźniacki podczas dekoracji uroniła kilka łez. Kim Clijsters była wyczerpana, ale szczęśliwa /AFP
Carolne Woźniacki podczas dekoracji uroniła kilka łez. Kim Clijsters była wyczerpana, ale szczęśliwa
/AFP
Rozstawiona z numerem trzecim Clijsters w turnieju najlepszych ośmiu zawodniczek sezonu triumfowała także w latach 2002 i 2003. Wozniacki, mimo porażki, zakończy rok jako liderka światowego rankingu.

Belgijka za zwycięstwo w Dausze zainkasowała 1,45 mln dolarów. "Myślałam, że ten mecz nigdy się nie zakończy. Kosztował mnie wiele zdrowie. Ciekawe, jak długo wytrzymam jeszcze na takim poziomie" - powiedziała 27-letnia zawodniczka po ponad dwugodzinnym finale.

Urodzona w Odense Wozniacki nie była, mimo porażki, zawiedziona. "Mam wspaniały tydzień za sobą, a Kim grała po prostu rewelacyjnie" - zaznaczyła, a przy dekoracji się rozpłakała.

Reklama

W turnieju w Katarze uczestniczyło osiem zawodniczek na podstawie rankingu WTA (zabrakło kontuzjowanych sióstr Williams), podzielonych na dwie grupy. Po dwie najlepsze z każdej z nich awansowały do półfinałów.

Wynik finału:

Kim Clijsters (Belgia, 3) - Caroline Wozniacki (Dania, 1) 6:3, 5:7, 6:3.

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • Błaszczykowski: Wrócimy do Polski w dobrych humorach

    - Gratulujemy Perquisowi, że strzelił pierwszego gola. w kadrze Wiemy, jak ciężki okres przeszedł. Trudno mu było wrócić, ale chłopak ma charakter, pokazał, że możemy na niego liczyć... więcej