Z powodu kontuzji pleców Dinara Safina przegrała walkowerem mecz z Serbką Jeleną Janković (8) w turnieju WTA Championships (z pulą nagród 4,45 mln dol.) w Dausze. Rozstawiona z numerem pierwszym Rosjanka zrezygnowała z gry zaraz na początku spotkania, przy stanie 1:1.

Zdjęcie

Dinara Safina przegrała z kontuzją. /AFP
Dinara Safina przegrała z kontuzją.
/AFP
To był pierwszy występ Safiny w katarskich zawodach. - To była jedna z najtrudniejszych decyzji w mojej karierze. Przez cały rok walczysz, żeby zagrać w tej imprezie. Starałam się zrobić co w mojej mocy, jednak nie mogłam pokonać tego bólu i musiałam zejść z kortu po dwóch gemach - powiedziała po spotkaniu Rosjanka, którą w następnych spotkaniach zastąpi rezerwowa, jej rodaczka Wiera Zwonariowa. Drugą rezerwową jest Agnieszka Radwańska.

W innym środowym spotkaniu grupy białej Dunka polskiego pochodzenia Caroline Wozniacki (4) pokonała Białorusinkę Wiktorię Azarenkę (6) 1:6, 6:4, 7:5.

Obok kontuzji byłej liderki rankingu WTA najważniejszym wydarzeniem dnia był mecz w Grupie Kasztanowej. Zmierzyły się w nim siostry Williams. Obfitująca w wiele ciekawych akcji, ale także i sporej ilości błędów, konfrontacja zakończyła się wygraną Sereny 5:7, 6:4, 7:6(4). Dzięki temu zwycięstwu młodsza z sióstr Williams wywalczyła awans do kolejnej rundy zmagań.

Reklama

Każdy triumf grupowy wyceniony został na 100 tysięcy dolarów, zaś wygrana w całej imprezie - na 1,55 mln dolarów.

Wyniki:

Grupa biała

Jelena Janković (Serbia, 8.) - Dinara Safina (Rosja, 1.) 1:1, krecz Safiny

Caroline Wozniacki (Dania, 4.) - Wiktoria Azarenka (Białoruś, 6.) 1:6, 6:4, 7:5

1. Caroline Wozniacki (Dania, 4)     1    2:1  14:15  1:0 
2. Wiktoria Azarenka (Białoruś, 6)   2    3:2  27:19  1:1 
3. Jelena Janković (Serbia, 8)       2    2:2   6:13  1:1 
4. Dinara Safina (Rosja, 1)          1    0:1   1:1   0:1

Grupa kasztanowa

Serena Williams (USA, 1.) - Venus Williams (USA, 7.) 5:7, 6:4, 7:6 (7-4)

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • Błaszczykowski: Wrócimy do Polski w dobrych humorach

    - Gratulujemy Perquisowi, że strzelił pierwszego gola. w kadrze Wiemy, jak ciężki okres przeszedł. Trudno mu było wrócić, ale chłopak ma charakter, pokazał, że możemy na niego liczyć... więcej