Londyn 2012
-
-
Poniedziałek, 20 czerwca 2011 (07:00)
Wołowski: Czarne charaktery tenisa
Powrót sióstr Williams do gry sprawia, że wimbledoński turniej powinien być fascynujący nie tylko w rywalizacji mężczyzn. Dla Polaków bohaterką nr 1 znów będzie Agnieszka Radwańska. Może tym razem zdoła w końcu przełamać przekleństwo ćwierćfinałów?
Czarne charaktery mają jednak to do siebie, że w miarę rozwoju akcji zdobywają coraz więcej sympatii widzów. Tak jest z siostrami Williams. Venus wraca na kort po pół roku przerwy, Serena walczyła z kontuzją aż 11 miesięcy. Bez nich rywalizacja w kobiecych turniejach, straciła cały urok i koloryt. Obecna nr 1, Dunka Karolina Woźniacka ma uroczy uśmiech i polskich rodziców, ale jak dotąd nie wygrała ani jednego turnieju Wielkiego Szlema. Tymczasem siostry Williams na samej trawie Wimbledonu triumfowały w sumie aż dziewięć razy. W ostatnich dwóch latach najlepsza była Serena, w poprzednich dwóch Venus. Najbardziej prestiżowy turniej potrzebował ich powrotu, tak jak cały tenis przeżywający znaczący kryzys popularności.
Dla Polaków bohaterką nr 1 znów będzie Agnieszka Radwańska. Może tym razem zdoła w końcu przełamać przekleństwo ćwierćfinałów? W Turniejach Wielkiego Szlema grała w nich cztery razy (tyle samo, co Wojciech Fibak), dwa razy na Wimbledonie przegrywając w 2008 roku z Sereną, w 2009 z Venus. Po tych ośmiu polskich porażkach w wielkoszlemowych ćwierćfinałach, czas zrobić w końcu krok do przodu. Wracając do terminologii z bajek: byłby to dla naszego sportu krok siedmiomilowy.
Turniej mężczyzn zapowiada się nie mniej pasjonująco, choć jest bardziej przewidywalny. Półfinały Wimbledonu powinny być rewanżem za Rolland Garros. Novak Djokovic (nr 2 ATP), który przegrał w tym roku tylko jeden mecz, pewnie znów trafi na Rogera Federera (nr 3). Tenisista wszech czasów (16 zwycięstw w Wielkim Szlemie) zna sposób na Serba. Dwa tygodnie temu cały Paryż wiwatował na jego cześć, gdy dawał lekcję pokory butnemu młodzieńcowi. Federer to tenisowy Zidane, każdy jego ruch na korcie nosi znamię geniuszu. Nie wiadomo jednak jak długo będzie miał siłę rywalizować z młodzieżą, dlatego wszystkie jego zagrania, wszystkie mecze publiczność chłonie z takim zapałem, jakby po nich miało się skończyć coś wielkiego.
W finale na Rolland Garros Federer przegrał po raz czwarty z Rafaelem Nadalem, ale z uśmiechem dżentelmena wyznał: "Jak zwykle gra z tobą była dla mnie przyjemnością". Hiszpan obronił pozycję nr 1. Na Wimbledonie będzie to jeszcze trudniejsze, choć Nadal przyjechał do Londynu, jako aktualny mistrz. W półfinale znów trafi pewnie na Andy'ego Murraya (nr 4), Szkota będącego wielką nadzieją Anglików. Na wszelki wypadek media całego świata jeszcze raz przypominają, że ostatnim brytyjskim zwycięzcą Wimbledonu wciąż jest Fred Perry (1936 rok). Murray wygrał turniej w Queens, wielki, przedwimbledoński test na trawie, ale ani Djokovic, ani Federer, ani Nadal w nim nie startowali. Szkot kocha korty trawiaste, tak samo jak pozostała trójka faworytów, jeśli jednak ma wygrać z Hiszpanem, to przede wszystkim właśnie na Wimbledonie. W Paryżu nie urwał mu nawet seta.
Do turnieju głównego awansował Łukasz Kubot. Przed rokiem Polak był w II rundzie. Każdy kolejny krok byłby dla niego życiowym zwycięstwem.
Organizatorzy przygotowali 14,6 mln funtów na nagrody, 30 ton truskawek i 7 tysięcy litrów śmietany. Wimbledon to sportowy rodzynek, przed rokiem przyćmiła go gorączka piłkarskiego mundialu w RPA, za rok przyćmi Euro 2012. Tym razem jednak nie ma przeszkód, by przez dwa tygodnie w sporcie królował tenis.
Zobacz również
-
Czesi, grupowy rywal Polaków w piłkarskich mistrzostwach Europy, pokonali Izrael 2:1 w meczu towarzyskim rozegranym w austriackim Hartbergu. Strzelcami bramek dla zwycięzców byli Milan Baros z... więcej
-
Polecamy
Polecamy
-
Przygotowująca się do występu w piłkarskich... więcej
-
Tyczkarce Monice Pyrek nie udało się osiągnąć w... więcej
-
Czesi, grupowy rywal Polaków w piłkarskich... więcej
-
- Gratulujemy Perquisowi, że strzelił pierwszego gola.... więcej
-
- Nie zmieniam zdania - choć mnie w niej nie ma, to... więcej
-
- To już drugi dobry mecz Perqiusa z Wasilewskim na... więcej
-
-
Dziś w Interia.pl
-
Rozrywka
-
Motoryzacja
-
Kobieta2
-
Kobieta2
-
Kobieta2
-
Sport
-
Euro 2012
-
Euro 2012
-
Euro 2012
-
Euro 2012
-
www.rmf24.pl
-
Euro 2012
-
Sport
-
Sport
-
Euro 2012
-
Euro 2012
-
-
Narzędzia







Wasze komentarze (12)
Dodaj komentarz~Wiarygodny -
Zgłoś do usunięcia Link
Nadal grał w Queens tyle że przegrał...
~j -
Zgłoś do usunięcia Link
rafael nadal przegrany . interia pobudka .
~j -
Zgłoś do usunięcia Link
rafael nadal nie wygra w londynie !!!!
~Viktor -
Zgłoś do usunięcia Link
pan Wolowski chyba pan nie olgadal tenisa w 2011........Bylo wiadomo ze Djokovic raz muszy przegrac a Fedex mial tylko dobry dzien...w finale nie gral 20% to co gral z serbem...Stawiam na Djokovica...Federer do EMERITURY
~bączek. -
Zgłoś do usunięcia Link
po pierwsze to te pojedyncze przykłady na temat venus i sereny nie oznaczają od razu tego co pan redaktor skłonny był napisać, nie mówiąc o tym, iż na temat kontrowersyjności papy Richarda nie ma ani słowa. po drugie, Rafa grał w Queens ale przegrał z Tsongą, wyraźnie w jego grze widać było zmęczenie materiału, co sam przyznał po meczu. pierwszy raz widzę artykuł pana Wołowskiego na temat tenisa, z całym szacunkiem ale nie zachwycił. nie dość, iż nie ma w nim nic odkrywczego, to jeszcze z kilkoma błędami.
~pssst -
Zgłoś do usunięcia Link
Nadal grał w Queens - przegrał z Tsongą
~kibic -
Zgłoś do usunięcia Link
Dajesz Kubot !
~redgandalf -
Zgłoś do usunięcia Link
Panie Wołowski, moze i o pilce Pan w miare pisze, ale za tenis ziemny sie prosze nie brac bo t oparodia w Pana wykonaniu...
~j -
Zgłoś do usunięcia Link
ja stawiam na siostry radwanskie .!!!! polska gora .
~morph -
Zgłoś do usunięcia Link
"Tenisista wszech czasów (...) zna sposób na Serba." A cóż to za sposób, że w Wielkim Szlemie przegrał z Djokoviciem już 3 razy (wygrywając pięciokrotnie), a ogółem wynik ich rywalizacji to ledwie 14-9 dla starszego o sześć lat Szwajcara? Podczas French Open Federer , po wcześniejszych porażkach z Serbem w Australian Open, Dubaju i Indian Wells, w ogóle przypomniał sobie, że kiedykolwiek z nim wygrał.