Opady deszczu przerwały w końcówce trzeciego seta czwartkowy mecz Agnieszki Radwańskiej z czeską tenisistką Petrą Cetkovską w drugiej rundzie wielkoszlemowego turnieju na trawiastych kortach w Wimbledonie (pula nagród 14,6 mln funtów).

Zdjęcie

Agnieszka Radwańska na kortach Wimbledonu /AFP
Agnieszka Radwańska na kortach Wimbledonu
/AFP
Chwilę po tym, jak Cetkovska objęła prowadzenie 5:4, po przełamaniu serwisu Polki w dziewiątym gemie, tenisistki musiały udać się do szatni.

Pierwszego seta rozstrzygnęła na swoją korzyść Polka 6:3, a gdy w drugim prowadziła 5:4 i przy jej podaniu było 30-30, na chwilę po raz pierwszy musiały zejść z kortu. Deszcz okazał się przelotny i po kwadransie grę wznowiono. Czeszka wygrała dwie pierwsze piłki i wyrównała na 5:5, po czym doprowadziła do tie-breaka. W nim okazała się nieznacznie lepsza 7-5.

Reklama

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • Perquis: Ręka jest w porządku, a gol dla mojej babci

    Co miał oznaczać gest do kamery, jaki wykonał w kierunku kamery po strzelonym golu Damien Perquis? - To był dla mnie bardzo trudny okres. Kontuzja łokcia była najpoważniejszą, jaką miałem... więcej