Londyn 2012
-
-
Wtorek, 29 czerwca 2010 (16:06)
Venus Williams przegrała z Pironkową w ćwierćfinale
Pięciokrotna triumfatorka Amerykanka Venus Williams odpadła w ćwierćfinale wielkoszlemowego turnieju na trawiastych kortach w Wimbledonie (pula nagród 13,725 mln funtów). Wiceliderka rankingu tenisistek przegrała z Bułgarką Cwetaną Pironkową 2:6, 3:6.
Najwyżej rozstawiona w imprezie Serena Williams pokonała Chinkę Na Li (nr 9.) 7:5, 6:3, która w poniedziałek w czwartej rundzie wyeliminowała Agnieszkę Radwańską.
Amerykanka zrobiła kolejny krok w kierunku czwartego wimbledońskiego tytułu i 13. triumfu w Wielkim Szlemie. We wtorek zaserwowała 11 asów (w turnieju ma ich 72), miała też 21 wygrywających uderzeń i tylko sześć niewymuszonych błędów.
Kolejną rywalką Williams będzie Czeszka Petra Kvitova, która w dwóch poprzednich występach w Wimbledonie odpadała w pierwszej rundzie. Tym razem osiągnęła pierwszy wielkoszlemowy ćwierćfinał po wygranej z Estonką Kaią Kanepi 4:6, 7:6 (10-8), 8:6. Po drodze obroniła pięć piłek meczowych, w tym trzy w tie-breaku drugiego seta, a w decydującej partii przegrywała już 0:4, 2:5 i 5:6. Mecz zakończyła po dwóch godzinach i 39 minutach ciężkiej walki.
O ile w tym spotkaniu trudno było jednoznacznie wskazać faworytkę, o tyle w dwóch pierwszych pojedynkach 1/4 finału można było oczekiwać zwycięstw dwóch zawodniczek sklasyfikowanych w czołowej dziesiątce rankingu WTA Tour. Doszło w nich jednak do sporych niespodzianek, bowiem Amerykanka Venus Williams (nr 2.) przegrała zaskakująco łatwo z Bułgarką Cwetaną Pironkową 2:6, 3:6, natomiast inna była liderka rankingu WTA Tour - Clijsters (8.) uległa Rosjance Wierze Zwonariewej (21.) 6:3, 4:6, 2:6.
W ostatniej dekadzie siostry Williams zdominowały londyński turniej. Venus wygrywała go pięciokrotnie (2000-01, 2005, 2007-08), a także poniosła trzy porażki w finale z Sereną (2002-03, 2009). Rodzinne sukcesy przerwały tylko pojedyncze triumfy Rosjanki Marii Szarapowej w 2004 i Francuzki Amelie Mauresmo w 2006 roku.
Venus Williams w trzynastu startach w Wimbledonie tylko raz odpadła w pierwszej rundzie, gdy w 1997 roku uległa Magdalenie Grzybowskiej. Poza tym przegrała w drugiej w 2004 r. i w trzeciej rundzie dwa lata później. We wtorek po raz trzeci poniosła tu porażkę w ćwierćfinale.
We wtorek Amerykanka rozczarowała przede wszystkim nieskuteczną grą i seriami popełnianymi niewymuszonymi błędami. Miała ich 29, przy zaledwie sześciu po stronie rywalki zajmującej 82. pozycję na świecie.
- Nie uderzałam dzisiaj piłek wystarczająco mocno, no i często nie trafiałam w kort. Mimo to miałam kilka szans, ale ich nie potrafiłam wykorzystać. Na pewno nie grałam dziś swojego najlepszego tenisa, to wszystko - podsumowała swój występ Williams, która nie wykorzystała szansy na wygranie 200. meczu na trawie.
Było to trzecie ich spotkanie, a bilans jest teraz korzystny dla Bułgarki, która wygrała również w 2006 roku w wielkoszlemowym Australian Open, a rok wcześniej poniosła porażkę na korcie ziemnym w Stambule.
- Właściwie chyba nikt, nawet ja sama, nie spodziewał się, że dojdę do półfinału Wimbledonu, a już na pewno, że tak szybko pokonam Venus. Przyjeżdżając tu liczyłam, ze zagram jakiś dobre mecze i może przejdę jedną czy dwie rundy. Wciąż nie mogę uwierzyć w to, co się stało - powiedziała Pironkowa.
22-latka z Płowdiw, która jako pierwsza reprezentantka Bułgarii dotarła do półfinału w Wielkim Szlemie. Jej rodaczka Manuela Malejewa-Fragniere dotarła do tej fazy w latach 1992-93 w US Open, ale grała wtedy już ze szwajcarskim paszportem.
Równolegle z meczem Williams - Pironkowa toczył się pojedynek innej byłej liderki rankingu WTA - Clijsters, która wystąpiła w Wimbledonie po raz pierwszy od 2006 roku (w maju 2007 roku zakończyła karierę). Belgijka popełniła 36 niewymuszonych błędów, przy 19 po stronie Zwonariewej, ale najczęściej myliła się w decydujących momentach, podejmując zbyt duże ryzyko.
Wynik spotkania 1/4 finału gry pojedynczej:
Serena Williams (USA, 1) - Na Li (Chiny, 9) 7:5, 6:3
Cwetana Pironkowa (Bułgaria) - Venus Williams (USA, 2) 6:2, 6:3
Wiera Zwonariewa (Rosja, 21) - Kim Clijsters (Belgia, 8) 3:6, 6:4, 6:2
Petra Kvitova (Czechy) - Kaia Kanepi (Estonia) 4:6, 7:6 (10-8), 8:6
Pary 1/2 finału:
Williams - Kvitova
Zwonariewa - Pironkowa
Zobacz również
-
- Gratulujemy Perquisowi, że strzelił pierwszego gola. w kadrze Wiemy, jak ciężki okres przeszedł. Trudno mu było wrócić, ale chłopak ma charakter, pokazał, że możemy na niego liczyć... więcej
-
Polecamy
Polecamy
-
Przygotowująca się do występu w piłkarskich... więcej
-
Tyczkarce Monice Pyrek nie udało się osiągnąć w... więcej
-
Czesi, grupowy rywal Polaków w piłkarskich... więcej
-
- Gratulujemy Perquisowi, że strzelił pierwszego gola.... więcej
-
- Nie zmieniam zdania - choć mnie w niej nie ma, to... więcej
-
- To już drugi dobry mecz Perqiusa z Wasilewskim na... więcej
-
-
Dziś w Interia.pl
-
Euro 2012
-
Euro 2012
-
Euro 2012
-
Euro 2012
-
www.rmf24.pl
-
Euro 2012
-
Sport
-
Sport
-
Euro 2012
-
Euro 2012
-
www.rmf24.pl
-
Rozrywka
-
Euro 2012
-
www.rmf24.pl
-
Sport
-
Euro 2012
-
-
Narzędzia







Wasze komentarze (2)
Dodaj komentarzi na dodatek
~Stachu -
Zgłoś do usunięcia Link
w przeciwieństwie do Wilaiams kobietę przypomina
~a co was to -
Zgłoś do usunięcia Link
Brawo Piron, tak dalej.