Londyn 2012
-
-
Wtorek, 31 sierpnia 2010 (07:05)
US Open: Przysiężny przegrał z Montanesem
Michał Przysiężny przegrał w poniedziałek z rozstawionym z numerem 21. hiszpańskim tenisistą Albertem Montanesem 7:5, 6:1, 5:7, 6:7 (5-7), 0:6 w pierwszej rundzie wielkoszlemowego turnieju US Open(pula nagród 22,266 mln dol.) na twardych kortach w Nowym Jorku.
Polak zajmuje 90. miejsce w rankingu ATP World Tour, a Montanes jest w nim na 23. pozycji. Wyższy od tej lokaty numer rozstawienia Hiszpan zawdzięcza nieobecności dwóch kontuzjowanych zawodników przed nim notowanych - Francuza Jo-Wilfrieda Tsongi i Argentyńczyka Juana Martina del Potro, ubiegłorocznego triumfatora imprezy.
Początek meczu Przysiężnego był bardzo wyrównany, a o losach pierwszej partii zadecydowało jedyne przełamanie serwisu tenisisty z Półwyspu Iberyjskiego, do którego doszło w ostatnim dwunastym gemie, po 52 minutach gry.
W sumie zawodnik pochodzący z Głogowa obronił cztery piłki na przełamanie własnego podania, a sam wykorzystał jedną z dwóch.
To dodało skrzydeł Polakowi, który drugiego seta rozpoczął od kolejnego "breaka" w drugim gemie i prowadzenia 3:0, zanim pozwolił rywalowi po raz jedyny w tej partii utrzymać serwis. Rozstrzygnął ją w ciągu zaledwie 25 minut, wynikiem 6:1.
Później trafił jednak na poważniejszy opór ze strony Montanesa i gra się znów wyrównała. Obaj konsekwentnie wygrywali swoje serwisy do stanu 6:5 dla Hiszpana. Wówczas Przysiężny znalazł się w opałach i choć obronił setbola przy 30:40, to nie udała mu się ta sztuka przy drugiej szansie i przewadze po stronie rywala.
Podobny przebieg miała czwarta partia, ale tym razem dzięki "breakowi" w 11. gemie to Polak wyszedł na 6:5. Później jednak przy własnym serwisie zmarnował trzy meczbole, co wykorzystał Montanes doprowadzając do tie-breaka. W nim wykorzystał pierwszego setbola i wygrał go 7-5, wyrównując stan meczu po trzech godzinach i ośmiu minutach.
Na otwarcie decydującego seta Przysiężny łatwo stracił serwis, po czym poprosił o pomoc medyczną, ponieważ doskwierał mu ból pleców (ta dolegliwość dokuczała mu już podczas turniejów w lipcu). Po krótkim masażu wrócił do gry, ale nie podjął już większej walki i nawet nie zdołał zdobyć gema w ciągu 30 minut.
Polak zaserwował 20 asów, przy dziewięciu po stronie rywala, ale miał aż 20 podwójnych błędów (Hiszpan siedem). Zdobył w meczu 154 punkty, a przegrał 161.
Oprócz Przysiężnego w nowojorskiej imprezie w singlu mężczyzn wystąpi jeszcze jeden Polak - Łukasz Kubot, sklasyfikowany na 62. pozycji na świecie. Jego pierwszym rywalem będzie również Hiszpan Guillermo Garcia-Lopez znajdujący się na 53. w rankingu ATP World Tour. Również oni nie mieli okazji jeszcze ze sobą walczyć.
Hiszpan w pięciu poprzednich startach w US Open trzy razy odpadał w pierwszej, a dwukrotnie w drugiej rundzie, natomiast jego najlepszym wynikiem w Wielkim Szlemie jest trzecia runda. Natomiast Kubot w Nowym Jorku zagra po raz drugi, ale po czteroletniej przerwie.
W 2006 roku przebił się tu przez trzyrundowe eliminacje, a w turnieju głównym wygrał dwa mecze. W kolejnym sezonie, w decydującym meczu kwalifikacji przegrał z Przysiężnym. W Wielkim Szlemie najlepszy rezultat osiągnął w styczniu, gdy doszedł do 1/8 finału w Australian Open.
Obecna dyspozycja Kubota jest wielką niewiadomą, bowiem na początku lipca skręcił kostkę i jednocześnie naderwał więzadło, co wykluczyło go z gry na blisko sześć tygodni. Wrócił do gry w połowie sierpnia i poniósł dwie porażki w imprezie Masters 1000 w Cincinnati i turnieju ATP w New Haven
Swoje pierwsze mecze wygrali natomiast Szwed Robin Soederling (nr 5.), Rosjanin Nikołaj Dawidienko (6.) czy Amerykanin Andy Roddick (9.), który w poniedziałek obchodził 28. urodziny.
Natomiast w rywalizacji tenisistek zwycięstwa odniosły m.in.: broniąca tytułu Belgijka Kim Clijsters (nr 2.), Australijka Samantha Stosur (5.), triumfatorka tegorocznego Roland Garros - Włoszka Francesca Schiavone (6.) czy Rosjanka Jelena Dementiewa (12.).
Odpadła natomiast Rosjanka Dinara Safina, była liderka rankingu WTA Tour, po porażce ze Słowaczką Danielą Hantuchovą (nr 24.) 3:6, 4:6.
Wyniki poniedziałkowych spotkań pierwszej rundy gry pojedynczej:
mężczyźni
Albert Montanes (Hiszpania, 21.) - Michał Przysiężny (Polska) 5:7, 1:6, 7:5, 7:6 (7-5), 6:0
Roger Federer (Szwajcaria, 2.) - Brian Dabul (Argentyna) 6:1, 6:4, 6:2
Paul-Henri Mathieu (Francja) - Lleyton Hewitt (Australia, 32.) 6:3, 6:4, 5:7, 4:6, 6:1
Thomaz Bellucci (Brazylia, 26.) - Tim Smyczek (USA) 6:3, 7:5, 7:6 (8-6)
Andreas Beck (Niemcy) - Michael Berrer (Niemcy) 7:6 (7-3), 6:3, 6:1
Kevin Anderson (RPA) - Somdev Devvarman (Indie) 6:3, 6:4, 6:3
Taylor Dent (USA) - Alejandro Falla (Kolumbia) 6:4, 7:5, 6:1
Janko Tipsarević (Serbia) - Olivier Rochus (Belgia) 4:6, 7:5, 7:6 (7-0), 6:2
Guillaume Rufin (Francja) - Leonardo Mayer (Argentyna) 2:6, 7:6 (7-4), 7:6 (7-2), 6:1
Robin Soederling (Szwecja, 5.) - Andreas Haider-Maurer (Austria) 7:5, 6:3, 6:7 (2-7), 5:7, 6:4
Nikołaj Dawydienko (Rosja, 6.) - Michael Russell (USA) 6:4, 6:1, 6:3
Andy Roddick (USA, 9.) - Stephane Robert (Francja) 6:3, 6:2, 6:2
Marin Cilić (Chorwacja, 11.) - Ilja Marczenko (Ukraina) 7:5, 6:3, 6:1
Juergen Melzer (Austria, 13.) - Dmitrij Tursunow (Rosja) 6:4, 6:2, 3:6, 4:6, 6:2
Gael Monfils (Francja, 17.) - Robert Kendrick (USA) 3:6, 6:3, 6:4, 6:7 (5-7), 6:4
Juan Carlos Ferrero (Hiszpania, 22.) - Martin Klizan (Słowacja) 6:1, 6:3, 6:0
Ivan Dodig (Chorwacja) - Fernando Gonzalez (Chile, 27.) 6:7 (2-7), 6:1, 1:0 - krecz Gonzaleza
Ricardo Mello (Brazylia) - Bjoern Phau (Niemcy) 6:4, 7:5, 4:6, 7:6 (7-4)
Kei Nishikori (Japonia) - Jewgienij Koroliew (Kazachstan) 7:6 (7-0), 5:2 - krecz Koroliewa
Richard Gasquet (Francja) - Simon Greul (Niemcy) 6:3, 6:4, 6:2
Thiemo de Bakker (Holandia) - Marc Gicquel (Francja) 6:4, 7:5, 6:2
Igor Andriejew (Rosja) - Horacio Zeballos (Argentyna) 6:3, 4:6, 7:6 (7-4), 6:3
Carsten Ball (Australia) - Milos Raonic (Kanada) 6:7 (4-7), 6:1, 6:3, 6:2
Ricardas Berankis (Litwa) - Ryan Sweeting (USA) 6:4, 6:7 (5-7), 6:3, 6:2
kobiety
Wiktoria Azarenka (Białoruś, 10.) - Monica Niculescu (Rumunia) 6:0, 5:7, 6:1
Rebecca Marino (Kanada) - Ksenia Perwak (Rosja) 6:4, 4:6, 7:5
Pauline Parmentier (Francja) - Alberta Brianti (Włochy) 4:6, 6:3, 7:5
Zheng Jie (Chiny, 21.) - Timea Bacsinszky (Rumunia) 7:6 (7-0), 7:6 (7-1)
Ana Ivanović (Serbia) - Jekaterina Makarowa (Rosja) 6:3, 6:2
Vania King (USA) - Christina McHale (USA) 6:3, 0:6, 6:1
Venus Williams (USA, 3.) - Roberta Vinci (Włochy) 6:4, 6:1
Flavia Pennetta (Włochy, 19.) - Irina Falconi (USA) 6:2, 6:1
Kim Clijsters (Belgia, 2.) - Greta Arn (Węgry) 6:0, 7:5
Samantha Stosur (Australia, 5.) - Jelena Wiesnina (Rosja) 3:6, 7:6 (7-2), 6:1
Francesca Schiavone (Włochy, 6.) - Ayumi Morita (Japonia) 6:1, 6:0
Jelena Dementiewa (Rosja, 12.) - Olga Goworcowa (Białoruś) 6:1, 6:2
Marion Bartoli (Francja, 13.) - Edina Gallovits (Rumunia) 6:3, 6:2
Shahar Peer (Izrael, 16.) - Jelena Kostanić (Chorwacja) 6:4, 7:5
Anastazja Pawliuczenkowa (Rosja, 20.) - Kristina Barrois (Niemcy) 6:4, 6:1
Daniela Hantuchova (Słowacja, 24.) - Dinara Safina (Rosja) 6:3, 6:4
Petra Kvitova (Czechy, 27.) - Lucie Hradecka (Czechy) 6:4, 7:5
Alisa Klejbanowa (Rosja, 28.) - Johanna Larsson (Szwecja) 7:6 (7-4), 6:2
Alona Bondarenko (Ukraina, 29.) - Wiera Duszewina (Rosja) 6:0, 5:7, 6:4
Cwetana Pironkowa (Bułgaria, 32.) - Renata Voracova (Czechy) 6:3, 6:4
Gisela Dulko (Argentyna) - Angelique Kerber (Niemcy) 6:3, 6:1
Mandy Minella (Luksemburg) - Polona Hercog (Słowenia) 6:4, 7:5
Sara Errani (Włochy) - Tathiana Garbin (Włochy) 7:6 (7-4), 7:5
Sally Peers (Australia) - Aleksandra Wozniak (Kanada) 6:0, 6:1
Melanie Oudin (USA) - Olga Sawczuk (Ukraina) 6:3, 6:0
Elena Baltacha (W.Brytania) - Petra Martić (Chorwacja) 6:2, 6:2
Maria-Elena Camerin (Włochy) - Sophie Ferguson (Australia) 6:4, 6:0
Anastasia Rodionova (Australia) - Bojana Jovanovski (Serbia) 7:5, 6:4
Sania Mirza (Indie) - Michelle Larcher de Brito (Portugalia) 6:3, 6:2
Agnes Szavay (Węgry) - Sandra Zahlavova (Czechy) 6:0, 6:2
Sybille Bammer (Austria) - Zuzana Ondraskova (Czechy) 7:5, 6:0
Virginie Razzano (Francja) - Klara Zakopalova (Czechy) 6:3, 6:2
Zobacz również
-
Rozgrywająca CCC Polkowice Sharnee Zoll, występująca obecnie w letniej lidze koszykarek WNBA w zespole Los Angeles Sparks, z powodu kontuzji kolana będzie pauzować co najmniej pół roku.... więcej
-
Polecamy
Polecamy
-
Przygotowująca się do występu w piłkarskich... więcej
-
Tyczkarce Monice Pyrek nie udało się osiągnąć w... więcej
-
Czesi, grupowy rywal Polaków w piłkarskich... więcej
-
- Gratulujemy Perquisowi, że strzelił pierwszego gola.... więcej
-
- Nie zmieniam zdania - choć mnie w niej nie ma, to... więcej
-
- To już drugi dobry mecz Perqiusa z Wasilewskim na... więcej
-
-
Dziś w Interia.pl
-
Euro 2012
-
www.rmf24.pl
-
Euro 2012
-
Sport
-
Sport
-
Euro 2012
-
Euro 2012
-
www.rmf24.pl
-
Rozrywka
-
Euro 2012
-
www.rmf24.pl
-
Sport
-
Euro 2012
-
www.rmf24.pl
-
Sport
-
www.rmf24.pl
-
-
Narzędzia







Wasze komentarze (2)
Dodaj komentarzPrzysiężny...
~Lucas -
Zgłoś do usunięcia Link
Meczbole w meczu z lepszym przeciwnikiem są najcięższe...kto gra to wie ;) Ale Michał zagrał dobry mecz nie licząc ostatniego seta...
Niedorósł
~P. Kołodziej -
Zgłoś do usunięcia Link
Nie dorósł do wygrywania. Szkoda.....