Rosjanka Maria Szarapowa będzie rywalką Agnieszki Radwańskiej w półfinale tenisowego turnieju WTA Tour na twardych kortach w amerykańskim Stanford (z pulą nagród 700 tys. dolarów). Mecz odbędzie się w nocy z soboty na niedzielę czasu polskiego.

Zdjęcie

Maria Szarapowa /AFP
Maria Szarapowa
/AFP
Radwańska, notowana obecnie na 11. miejscu w świecie, a w Stanford grająca z "trójką", w ćwierćfinale pokonała inną Rosjankę - Marię Kirilenko 7:5, 6:0. Półfinał osiągnęła po raz drugi w tym roku. Wcześniej - w marcu - na tym etapie zakończyła udział w zawodach w Indian Wells.

"Pierwszy set był kluczem do zwycięstwa - powiedziała po meczu polska tenisistka. - Gra była długa i bardzo wyrównana, a porażka w pierwszej partii chyba zdenerwowała Marię. W drugiej ja grałam na większym luzie, z większą swobodą, a ona była wyraźnie spięta. Cieszę się, że do końca nie straciłam koncentracji, bo mecz jest skończony po ostatniej piłce, a chwila nieuwagi może odwrócić losy spotkania".

Po turnieju w Stanford 21-letnia krakowianka powinna wrócić do czołowej "10" rankingu WTA.

Reklama

Natomiast rozstawiona z numerem piątym Szarapowa, była liderka światowego rankingu, wyeliminowała swoją rodaczkę Jelenę Dementiewą (nr 2.), wygrywając po 167 minutach 6:4, 2:6, 6:3.

Był to już 12. pojedynek obu zawodniczek. Szarapowa ma zdecydowanie lepszy bilans: 9-3.

- Mój łokieć ciągle daje o sobie znać. Nie jestem jeszcze w stu procentach sprawna, co czuję m.in. przy serwisie. Ale wygląda na to, że sprawy idą w dobrym kierunku, bo nieźle wytrzymałam bardzo długi mecz - podkreśliła Szarapowa, która po raz czwarty w tym sezonie awansowała do półfinału imprezy rangi WTA Tour, a dwie - w Memphis i Strasburgu - wygrała.

Radwańska i Szarapowa rywalizowały do tej pory pięciokrotnie. Bilans jest korzystny dla Rosjanki, która wygrała cztery mecze. Jedyne zwycięstwo Polka odniosła w US Open w 2007 roku.

Drugą parę półfinałową tworzą najwyżej rozstawiona Australijka Samantha Stosur i Białorusinka Wiktoria Azarenka (nr 8.).

Wyniki ćwierćfinałów:

Agnieszka Radwańska (Polska, 3) - Maria Kirilenko (Rosja) 7:5, 6:0

Maria Szarapowa (Rosja, 5) - Jelena Dementiewa (Rosja, 2) 6:4, 2:6, 6:3

Samantha Stosur (Australia, 1) - Yanina Wickmayer (Belgia, 7) 7:5, 3:6, 6:3

Wiktoria Azarenka (Białoruś, 8) - Marion Bartoli (Francja, 4) 3:6, 6:3, 6:3

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • Błaszczykowski: Wrócimy do Polski w dobrych humorach

    - Gratulujemy Perquisowi, że strzelił pierwszego gola. w kadrze Wiemy, jak ciężki okres przeszedł. Trudno mu było wrócić, ale chłopak ma charakter, pokazał, że możemy na niego liczyć... więcej