Tamarine Tanasugarn z Tajlandii pokonała Japonkę Kimiko Date-Krumm 7:5, 6:7 (4-7), 6:1 w finale turnieju tenisowego WTA na twardych kortach w Osace (pula nagród 220 tys. dol.).

Zdjęcie

Tamarine Tanasugarn /AFP
Tamarine Tanasugarn
/AFP
Japonka, która 28 września skończyła 40 lat, nie wykorzystała szansy, by zostać najstarszą zwyciężczynią imprezy tej rangi. Date-Krumm zajmuje obecnie drugie miejsce na liście najstarszych triumfatorek turniejów z cyklu WTA - przed rokiem wygrała finał w Seulu dzień przed 39. urodzinami. W niedzielę mogła poprawić osiągnięcie Amerykanki Billie Jean King, która w 1983 roku zwyciężyła w Birmingham w wieku 39 lat, siedmiu miesięcy i 23 dni.

Japonka przed rokiem wznowiła karierę po 12 latach przerwy. Największy sukces żona niemieckiego kierowcy rajdowego Michaela Krumma odniosła w 1996 roku, kiedy dotarła do półfinału Wimbledonu. Najwyżej w rankingu światowym - na czwartej pozycji - była notowana w listopadzie 1995 roku. W dorobku ma osiem zwycięstw w turniejach WTA Tour.

Wynik finału:

Reklama

Tamarine Tanasugarn (Tajlandia) - Kimiko Date-Krumm (Japonia, 6) 7:5, 6:7 (4-7), 6:1.

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • Rozgrywającą CCC czeka półroczna przerwa

    Rozgrywająca CCC Polkowice Sharnee Zoll, występująca obecnie w letniej lidze koszykarek WNBA w zespole Los Angeles Sparks, z powodu kontuzji kolana będzie pauzować co najmniej pół roku.... więcej