Niemiecka tenisistka polskiego pochodzenia Sabine Lisicki spotka się z Hiszpanką Anabel Medina-Garrigues w półfinale turnieju mistrzyń WTA Tour na wyspie Bali (z pulą nagród 600 tys. dol.). Startują w nim zawodniczki, spoza pierwszej ósemki rankingu WTA Tour.

Zdjęcie

Niemiecka tenisistka polskiego pochodzenia Sabine Lisicki /AFP
Niemiecka tenisistka polskiego pochodzenia Sabine Lisicki
/AFP
W wieczornym pojedynku Lisicki, rozstawiona z numerem trzecim, pokonała Słowaczkę Danielę Hantuchovą 7:5, 6:2.

Wcześniej awans wywalczyła Medina-Garrigues, która nie wykorzystała w drugim secie dwóch meczboli, ale gdy prowadziła 4:6, 7:6 (9-7), 1:0 jej rywalka Francuzka Marion Bartoli (nr 1.) skreczowała w wyniku kontuzji kostki.

Pierwszą parę półfinałowa wyłoniono już w czwartek, a znalazły się w niej była liderka rankingu tenisistek - Serbka Ana Ivanovic i Rosjanka Nadieżda Pietrowa.

Reklama

Prawo gry na wyspie Bali przysługuje zawodniczkom, które zakończyły sezon najwyżej na dziewiątym miejscu w klasyfikacji WTA Tour, ale także zdobył w danym roku przynajmniej jeden tytuł w tym cyklu.

Impreza ta nazywana jest turniejem pocieszenia, albo mastersem bis, bowiem w kończących sezon WTA Championships (z pulą nagród 4,9) występuje najlepsza ósemka świata. W tym gronie, w ubiegłym tygodniu, znalazła się w Stambule Agnieszka Radwańska. Krakowianka wygrała jeden z trzech meczów i zajęła trzecią pozycję w Grupie Czerwonej.

Wyniki spotkań 1/4 finału:

piątek -

Anabel Medina-Garrigues (Hiszpania) - Marion Bartoli (Francja, 1) 4:6, 7:6 (9-7), 1:0 - krecz Bartoli

Sabine Lisicki (Niemcy, 3) - Daniela Hantuchova (Słowacja) 7:5, 6:2

czwartek -

Nadieżda Pietrowa (Rosja) - Shuai Peng (Chiny, 2) 6:4, 6:3

Ana Ivanovic (Serbia) - Roberta Vinci (Włochy, 4) 6:3, 6:3

Pary 1/2 finału:

Ivanovic - Pietrowa

Lisicki - Medina-Garrigues

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • Fabiański: Modlę się, bym nie musiał przechodzić zabiegu

    - Mam nadzieję, że przerwa z powodu kontuzji barku tym razem nie będzie tak długa i drastyczna, jak ostatnio. Mam również nadzieję i modlę się - przyznam szczerze, abym nie musiał... więcej