Katarzyna Piter, jako "lucky loser", wystartowała w turnieju ITF na kortach ziemnych w Pradze (z pulą nagród 100 tys. dol.). Polska tenisistka odpadła w czwartek w 1/8 finału, po porażce z rozstawioną z numerem czwartym Słowaczką Magdaleną Ribarikovą 3:6, 2:6.

W poniedziałek Piter odpadła w trzeciej i decydującej rundzie eliminacji, jednak w środę zajęła w głównej drabince miejsce jednej z kontuzjowanych zawodniczek. W pierwszej rundzie pokonała Ukrainkę Wiktorię Kutuzową 5:7, 6:4, 6:3.

W tej samej fazie Rybarikova wyeliminowała Martę Domachowską 5:7, 7:5, 6:3, która również przebiła się przez trzy rundy kwalifikacji. Tenisistce z Warszawy nie powiodło się też w deblu, w którym razem z Czeszką Evą Hrdinovą przegrały pierwszy mecz z Amerykankami Lindsay Lee-Waters i Megan Moulton-Levy 6:7 (5-7), 4:6.

Reklama

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • Franciszek Smuda: Dziury mamy tylko w serze

    - Wygraliśmy bez straty gola, ale dla mnie jeszcze ważniejszy jest fakt, że żaden z naszych piłkarzy nie doznał kontuzji - powiedział po meczu ze Słowacją selekcjoner Polaków Franciszek... więcej