Były chorwacki tenisista Goran Ivanisevic, w parze z rodakiem Marinem Cilicem, odpadł w pierwszej rundzie debla w halowym turnieju ATP Tour na twardych kortach w Zagrzebiu (pula nagród 450 tys. euro). Był to jednorazowy powrót Ivanisevica do grona zawodowców.

Zdjęcie

Goran Ivanisevic /AFP
Goran Ivanisevic
/AFP
Para startująca z "dziką kartą" przegrała we wtorek ze Słowakami Filipem Polaskim i Igorem Zelenayem 6:7 (4-7), 4:6. Występ Ivanisevica, byłego numeru dwa w rankingu ATP World Tour (był nim w lipcu 1994 r.) miał pomóc w promocji turnieju. Od trzech lat startuje w gronie "emerytowanych" tenisistów, w seniorskim cyklu zawodów, a także w imprezach pokazowych. Ostatni mecz jako zawodowiec rozegrał w czerwcu 2004 roku w trzeciej rundzie Wimbledonu. Zaraz po tej porażce z Australijczykiem Lleytonem Hewittem ogłosił zakończenie kariery.

Właśnie na trawiastych kortach The All England Lawn Tennis and Croquet Club w Londynie spełnił swoje największe sportowe marzenie. W 2001 roku triumfował w wimbledońskiej imprezie, choć udało mu się to dopiero za czwartym podejściem. W finale pokonał 9-7 w piątym secie Australijczyka Patricka Raftera.

Wcześniej trzy razy przegrywał w finałach: w 1992 roku z Amerykaninem Andre Agassim, a w 1994 i 1998 roku z jego rodakiem Pete'em Samprasem.

Reklama

W sumie w trwającej 16 lat karierze, pełnej wzlotów i upadków, Ivanisevic zwyciężył w 22 turniejach w singlu, a także zdobył dziewięć tytułów w deblu. Tenisista pochodzący ze Splitu, mieszkający od dawna w Monte Carlo, wygrał 599 meczów, doznał 333 porażek. Zarobił na korcie 19 876 579 dolarów.

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • Fabiański: Modlę się, bym nie musiał przechodzić zabiegu

    - Mam nadzieję, że przerwa z powodu kontuzji barku tym razem nie będzie tak długa i drastyczna, jak ostatnio. Mam również nadzieję i modlę się - przyznam szczerze, abym nie musiał... więcej