Dla Pawła Golańskiego i Rafała Grzelaka już wkrótce może zabraknąć miejsca w Steaule Bukareszt - podał "Fakt".

Zdjęcie

Właściciel Steauy chce obciąć zarobki Pawłowi Golańskiemu (z lewej). /AFP
Właściciel Steauy chce obciąć zarobki Pawłowi Golańskiemu (z lewej).
/AFP
Rumuński klub zaproponował przedłużenie kontraktu Golańskiemu, ale piłkarz nie chce zgodzić się na nowe warunki, które sprawiają, że zarabiałby mniej niz do tej pory. "Jeśli się nie dogadamy, będę szukał innego klubu. Być może już zimą. Gram w drużynie z Bukaresztu już dwa i pół roku, więc nie miałbym nic przeciwko zmianie otoczenia" - powiedział Golański.

Rafał Grzelak nie przebił się do podstawowego składu i Steaua najchętniej rozwiązałaby z nim kontakt.

Golański przeniósł się do Bukaresztu latem 2007 roku z Korony Kielce. Grzelak został zawodnikiem Steauy w czerwcu 2009 roku, wcześniej grał m.in. w Skodzie Xanthi i Boaviście.

Reklama

Źródło informacji:

INTERIA.PL

Zobacz również

  • Tenisiści Serbii pokonali Czechów w finale drużynowych mistrzostw świata ATP Tour w Duesseldorfie i po raz drugi zdobyli tytuł. Przed rywalizacją deblistów prowadzą 2:0 i ostatni mecz nie... więcej