Już w sobotę wielki hit tegorocznego mundialu: Argentyna - Niemcy. Lider reprezentacji naszych zachodnich sąsiadów Bastian Schweinsteiger twierdzi, że Argentyńczycy w drodze do sukcesu nie cofną się przed prowokacjami i ciągłym wywieraniem wpływu na sędziego.

Zdjęcie

Bastian Schweinsteiger, pomocnik reprezentacji Niemiec /AFP
Bastian Schweinsteiger, pomocnik reprezentacji Niemiec
/AFP
"Zwróćcie uwagę na to, jak zachowują się Argentyńczycy na murawie, jak gestykulują i jak starają się wywrzeć presję na arbitrze. To zachowanie bez szacunku dla przeciwnika" - powiedział Schweinsteiger.

Pomocnik Niemiec doskonale pamięta mecz z Argentyną na Stadionie Olimpijskim w Berlinie podczas mundialu w 2006 roku, gdy jego zespół pokonał rywali w rzutach karnych, także z tego powodu, że po zakończeniu spotkania pomiędzy zawodnikami obu drużyn doszło do przepychanek. Jeden z reprezentantów Argentyny dostał nawet czerwoną kartkę za uderzenie rywala.

"Tamtą burdę wywołali Argentyńczycy" - przypomina lider reprezentacji Niemiec.

Reklama

Schweinsteiger jest przekonany, że jego zespół stać na wyeliminowanie teamu Maradony. "Wygramy to spotkanie, jeśli zagramy tak, jak przeciwko Anglikom. Najważniejsze, to nie dać się sprowokować. Mam nadzieję, że sędzia będzie uważnie oglądał to, co się będzie dziać na boisku - powiedział jeden z kluczowych zawodników w kadrze Joachima Loewa.

INTERIA.PL/AFP

Zobacz również

  • Europa bije się o Błaszczykowskiego, ale on myśli o ME

    Mistrzostwo i Puchar Niemiec, 48 meczów (3226 minut), 11 strzelonych goli i 14 asyst - Jakub Błaszczykowski ma za sobą najlepszy sezon w karierze. - Mam sporo ofert z innych klubów, ale teraz... więcej