Była tenisistka Arantxa Sanchez-Vicario będzie musiała zapłacić 3,5 mln euro zaległych podatków - postanowił hiszpański Sąd Najwyższy.

Zdjęcie

Arantxa Sanchez-Vicario /AFP
Arantxa Sanchez-Vicario
/AFP
Sąd uznał, że w latach 1989-1993 Sanchez-Vicario nie była rezydentką Andory, jak utrzymywała, ale częściej przebywała w Hiszpanii. Dlatego powinna w tym kraju płacić podatki. Sprawa trafiła do Sądu Najwyższego w wyniku apelacji złożonej po niekorzystnym dla niej wyroku sądu niższej instancji w 2003 roku. Sanchez-Vicario wygrała w karierze cztery turnieje wielkoszlemowe - w 1989, 1994 i 1998 roku French Open i w 1994 roku U.S. Open.

Reklama

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • Rajd Akropolu: Loeb nadal liderem

    Francuz Sebastien Loeb jadący Citroenem DS3 prowadzi po trzynastu z 22 odcinków specjalnych Rajdu Akropolu, szóstej eliminacji samochodowych mistrzostw świata (WRC). więcej