Londyn 2012
-
-
Wtorek, 31 stycznia (16:21)
Remis w piłce trzeba traktować niemal jak porażkę
Bayern Monachium przegrał aż pięć spotkań w tym sezonie wciąż utrzymując się jednak na szczycie Bundesligi. Tymczasem w Serie A niepokonany Juventus wypracował zaledwie punkt przewagi nad Milanem.
Imponująca jest gra całego Juventusu. Od porażki Manchesteru City z Chelsea w połowie grudnia, klub z Turynu pozostał jedynym niepokonanym w pięciu największych ligach Europy. Zaskakujące jest jednak to, że 20 spotkań bez porażki pozwoliły mu wypracować w tabeli minimalną różnicę. Broniący tytułu Milan przegrał już trzy razy ma jednak ledwie punkt straty. Nawet Inter Mediolan, który przegrał aż siedem spotkań, wciąż utrzymuje się w grze o tytuł (dziewięć punktów straty do Juve). A przecież siedem porażek ma też Cagliari broniące się przed spadkiem.
Przypadek Juve nie jest może najbardziej szokujący. W Ligue 1 Lille i Lyon sąsiadują ze sobą w tabeli, choć obrońca tytułu przegrał zaledwie dwa razy (najmniej w lidze), a Olympique aż siedem. Przykładem jak bardzo opłaca się bezkompromisowość jest Bayern Monachium. Wielki faworyt Bundesligi poniósł w tym sezonie pięć porażek, ale wciąż utrzymuje się na szczycie. To samo dotyczy Schalke, które też pozwoliło pokonać się pięć razy, więcej niż siódmy w tabeli Hannover, wyprzedza go jednak aż o 13 pkt.
W Premier League można wskazać Arsenal, jako ten, który najbardziej zyskuje na bezkompromisowości. Drużyna Arsene'a Wengere'a przegrała w tym sezonie osiem razy, tyle co walcząca o utrzymanie Swensea, tymczasem zajmuje w tabeli wysokie piąte miejsce. Krok od strefy Ligi Mistrzów.
Unikanie remisów jak ognia służy także bardzo Realowi Madryt. Barcelona przegrała w tym sezonie tylko jeden mecz, drużyna Jose Mourinho dwa, a jednak między liderem i Katalończykami jest siedem punktów różnicy. Szanse na czwarty z kolei tytuł mistrza Hiszpanii drużynie Pepa Guardioli rozpływają się w remisach. A przecież przez trzy lata był to zespół bezkompromisowy. Jak widać jednak wielkie sukcesy stępiają głód zwycięstw. W głowach piłkarzy pojawia się minimalizm zawarty w słowach: "nie przegraliśmy". Nie przegrali pojedynczego meczu, ale przegrywają coś istotniejszego - batalię o tytuł.
Jak to się ma jednak do Juventusu, który walczy o swoje pierwsze mistrzostwo od 2003 roku? Być może, żeby je zdobyć, będzie musiał w końcówce sezonu częściej ryzykować?
Jedna z najstarszych maksym futbolowych mówiła, że jeśli meczu nie da się wygrać, trzeba umieć go zremisować. A recepta na mistrzostwo zalecała zwycięstwo u siebie i remis na wyjeździe. Dziś drużyna zdobywająca regularnie cztery punkty w dwóch kolejkach nie byłaby liderem żadnej z pięciu największych lig na kontynencie. W Anglii zajmowałaby dopiero czwarte miejsce.
Futbol się zmienił, różnica miedzy potentatami i maluczkimi wzrosła. Najdobitniej widać to w Hiszpanii, ale nawet w Premier League liderujące City i piąty Arsenal dzieli przepaść 18 punktów. Wśród potęg coraz mniej jest miejsca dla kunktatorów uwielbiających wyczekiwanie na okazję do kontry. Mistrzem nie można zostać nie podejmując ryzyka. Myśląc o najwyższych celach trzeba za wszelką cenę wygrywać, remis traktując niemal tak samo jak porażkę. Jak widać jednak nie wszyscy chcą takie podejście zaakceptować.
Zobacz również
-
Łukasz Kubot jest blisko drugiej rundy wielkoszlemowego turnieju tenisowego na kortach ziemnych im. Rolanda Garrosa w Paryżu. Polak wygrał dwa sety ze Słowakiem Karolem Beckiem, a przy stanie... więcej
-
Polecamy
Polecamy
-
Łukasz Kubot jest blisko drugiej rundy wielkoszlemowego... więcej
-
Piłkarze Piasta Gliwice i Pogoni Szczecin awansowali w... więcej
-
Amerykanka Venus Williams awansowała w niedzielę do... więcej
-
Piłkarze reprezentacji Polski w poniedziałek wieczorem... więcej
-
Piłkarze ręczni THW Kiel po raz trzeci w historii... więcej
-
Adam Kszczot (RKS Łódź) wygrał czasem 1.43,83 bieg na... więcej
-
-
Dziś w Interia.pl
-
Sport
-
Motoryzacja
-
www.rmf24.pl
-
Motoryzacja
-
Rozrywka
-
Sport
-
www.rmf24.pl
-
Motoryzacja
-
Sport
-
Motoryzacja
-
Sport
-
Sport
-
www.rmf24.pl
-
Motoryzacja
-
Euro 2012
-
www.rmf24.pl
-
-
Narzędzia







Wasze komentarze (10)
Dodaj komentarz~Zaak -
Zgłoś do usunięcia Link
Bo Bayern to Bayern! a nie jakieś makarony ! Forza Bayern
~wuma -
Zgłoś do usunięcia Link
co Steve Nash z NBA robi w juventusie ;o??
~antyfarsa -
Zgłoś do usunięcia Link
Musiała być aluzja do Barcy. Jaki głód zwycięstw? Żarty czy co? Po prostu pewna formuła się skończyła. A propos kunktatorów, ostatnim bastionem kunktatorstwa została boska Barca, która co prawda nie czeka na kontry we własnym polu karnym, ale lubuje się w czekaniu na błędy przeciwnika na środku boiska podczas festiwalu podań na pokaz i dla statystyk. kibic piłki nożnej
~oli -
Zgłoś do usunięcia Link
same bzdury
~LEPIEJ -
Zgłoś do usunięcia Link
Jak powiedział Mourinho LEPIEJ RAZ PRZEGRAC NIZ DWA RAZY ZREMISOWAC.
~adio -
Zgłoś do usunięcia Link
DWAREmisy to 2pkt. a jedna wygrana to 3pkt. Błyskotliwy jestś.