Londyn 2012
-
-
Czwartek, 23 czerwca 2011 (21:45)
Radwańska: Po meczu wyładowałam się w garażu
Rozstawiona z numerem 13. Agnieszka Radwańska odpadła w drugiej rundzie wielkoszlemowego turnieju na trawiastych kortach w Wimbledonie (pula nagród 14,6 mln funtów). Polska tenisistka przegrała w czwartek z Czeszką Petrą Cetkovską 6:3, 6:7 (5-7), 4:6.
W decydującym secie Polka prowadziła 4:2 i 40-0 przy własnym serwisie, ale potem straciła kolejne trzy gemy. Przy stanie 4:5 na 40 minut grę przerwał deszcz, ale po wznowieniu Cetkovska wygrała czery z sześciu piłek i cały mecz z krakowianką, sklasyfikowaną na 11. miejscu w rankingu WTA Tour.
"Trudno powiedzieć, który moment był decydujący, bo właściwie cały czas prowadziłam, w drugim i trzecim secie. Na pewno nie powinnam była tego przegrać, tym bardziej, że ona nic takiego szczególnego nie robiła. Pewnie, jak na swoje możliwości, grała świetnie, ale to nie zmienia faktu, że to ja zawaliłam. Trochę nie czułam tego kortu, raz piłki odbijały się szybko, raz wolno. No, ale warunki miałyśmy takie same, więc to mnie nie usprawiedliwia" - powiedziała Polka.
Po pewnie wygranym pierwszym secie, w drugim Radwańska prowadziła - z przewagą jednego przełamania - 5:4 i serwowała na mecz. Ponieważ zaczął kropić deszcz Czeszka usilnie próbowała przekonać sędzię prowadzącą spotkanie, że należy przerwać grę. Przedłużająca się dyskusja nie przyniosła jednak zamierzonych efektów i zrobiło się 30-30. W tym momencie opady się nasiliły i służby techniczne rozpoczęły nakrywanie kortu plandeką.
"Nie chcę gdybać i zastanawiać się co by było, gdyby deszcz nie spadł wtedy. Chociaż przegrałam dwie pierwsze piłki i gema, to przecież zaraz po tym ją przełamałam na 6:5, no i znów przegrałam podanie. No i w tie-breaku przecież też prowadziłam 2-0 i 5-4, może nie wysoko, ale jednak nie byłam w tyle. Ona grała po prostu solidnie, odważnie i trochę ryzykownie, a ja chyba nie zrobiłam nic, żeby zamknąć mecz" - dodała.
Zajmująca 81. miejsce w rankingu Cetkovska nie odpuszczała w czwartek żadnej piłki, biegała nawet do najtrudniejszych zagrań i często z sukcesem. Miała też sporo szczęścia, często pomagała jej taśma, albo trafiała w linie.
"Nie da się ukryć, że ta porażka mnie zabolała, bo ani mecz nie był na jakimś wielkim poziomie, ani nie jest szczególnie dobrą zawodniczką, choć może ona miała jakiś super dzień. Nie powinnam przegrać tego meczu i tyle. Nie ma tu nic do rzeczy nieobecność taty" - powiedziała Polka, której w Londynie towarzyszył (w zastępstwie ojca i trenera Roberta Radwańskiego) kapitan reprezentacji Polski w rozgrywkach Fed Cup Tomasz Wiktorowski.
Radwańska po raz pierwszy tak wcześnie odpadła w Wimbledonie, bowiem dotychczas jej najsłabszym wynikiem była trzecia runda w 2007 roku. Wówczas pokonała ją Rosjanka Swietłana Kuzniecowa (nr 5. na świecie). Poza tym przegrywała tu dwukrotnie z siostrami Williams w ćwierćfinałach w 2008 roku z Sereną (nr 6.) i w kolejnym sezonie z Venus (nr 3.). Przed rokiem musiała uznać wyższość Belgijki Kim Clijsters (nr 2.) w 1/8 finału.
Najniżej sklasyfikowaną pogromczynią Polki była dotychczas Chinka Na Li, która jako 12. tenisistka świata wyeliminowała ją również w czwartej rundzie, ale w 2006 roku.
W tegorocznym Wimbledonie, w jego 125. edycji, Radwańska startuje jeszcze w deblu, razem ze Słowaczką Danielą Hantuchovą (nr 13.). W pierwszej rundzie debla zmierzą się z Austriaczkami Sandrą Klemenschits i Tamirą Paszek. Mecz ten miał się odbyć wieczorem, ale został odwołany i przeniesiony na dzień następny.
"Jutro mi już pewnie przejdzie zły nastrój i normalnie wyjdę na kort. Ale debel to nie to co singiel" - dodała.
Zobacz również
-
Alicja Rosolska i Chinka Jie Zheng przegrały z Bethanie Mattek-Sands i Sanią Mirzą (USA/Indie) 3:6, 2:6 w finale turnieju WTA Tour na kortach ziemnych w Brukseli (z pulą nagród 637 tysięcy... więcej
-
Polecamy
Polecamy
-
17-letni obrońca Jetro Willems (PSV Eindhoven) znalazł... więcej
-
Alicja Rosolska i Chinka Jie Zheng przegrały z Bethanie... więcej
-
Klaudia Jans-Ignacik i Białorusinka Olga Goworcowa... więcej
-
Edyta Dzieniszewska (Sparta Augustów) zajęła drugie... więcej
-
Francuz Sebastien Loeb jadący Citroenem DS3 prowadzi po... więcej
-
Anna Dowgiert (Śląsk Wrocław) zajęła trzecie miejsce... więcej
-
-
Dziś w Interia.pl
-
Euro 2012
-
www.rmf24.pl
-
Sport
-
Sport
-
Sport
-
Sport
-
Euro 2012
-
www.rmf24.pl
-
Polska Lokalna
-
www.rmf24.pl
-
Teletydzien
-
Sport
-
www.rmf24.pl
-
www.rmf24.pl
-
www.rmf24.pl
-
www.rmf24.pl
-
-
Narzędzia







Wasze komentarze (27)
Dodaj komentarz~joli -
Zgłoś do usunięcia Link
ona jest zmienna....potrafi koszmarnie zagrac i super..ale poziomu swiatowego nie osiągnie
~fan -
Zgłoś do usunięcia Link
Coś jest wyraźnie z psychiką! Już trzeci mecz prawie wygrany(z Szarapową, z Kwitową i teraz)wyraźne prowadzenie,brakuje 2-3 punktów i... potem nie ta sama tenisistka! Szkoda talentu! Potrzebny wyraźnie psycholog!
~M -
Zgłoś do usunięcia Link
tato sie zachowuje jak wiekszosc ojcow, a nie jak trener...to jest caly problem
~FeeBack -
Zgłoś do usunięcia Link
AGA potrafi wygrywac przegrane mecze i przegrywac wygrane. To jest cala ISIA. Rodzinne spory z ojcem doprowadza ja do wypadniecia z pierwszej setki i to juz niedlugo. Jesli nie zrozumie racji osoby ktora ja doprowadzila do sukcesow, to swoimi "racjami" zniszczy cala rodzinna prace. Latwo zniszczyc ale odbudowac bedzie trudno.Ojciec na pewno chce jak najlepiej a ona mloda tego nie potrafi zrozumiec i chce miec wlasne zdanie, wiec wyniki juz sa ale te smutne.
~odi śl -
Zgłoś do usunięcia Link
Agnieszka głowa do góry.Jesteś młoda,a już na szczycie.Porażek nie odnosi ten co nie gra.
~jshd -
Zgłoś do usunięcia Link
coraz lepiej Isia gra!hahaha...za dużo pieniędzy a za mało treningów
~Dyzio -
Zgłoś do usunięcia Link
Radwańska to typ nieudacznika. Ma tam jakiś poziom ale nigdy niczego nie wygrała i nie wygra. Typ smarkuli bez charakteru. Nawet "dulary" jakie zarobiła są mizerne do tego co mogła zarobić.
~tenisista -
Zgłoś do usunięcia Link
Wszystkim krytykantom mówię a kysz od ISI ona ma dół mentalny iw jej głowie siedzi widmo porażki , coś stało się z jej psychiką dlatego wspierajmy ją dodając otuchy a nie róbmy chamstwa!!!!
~krakus -
Zgłoś do usunięcia Link
Radwańska Agnieszkqa to himeryczna zawodniczka.Do tego słaba ,bez kondycji.Na korcie zachowuje się jak mucha w rosole.Żal na nia patrzeć jak gra i tego straconego czasu. Jak chce coś w tenisie osiągnąć to niech si e we zmie do prawdziwego treningu i himery zostawi w domu. Pozdrawiam
~(...)w czerwonym -
Zgłoś do usunięcia Link
jedni wypalają sie później, inni wcześniej. Isia osiągnęła pewien poziom i na tym się jej możliwości skończyły. Taka jest rzeczywistość i nie pomoże jej w dalszej karierze wrzeszczący ojciec, czy cokolwiek innego. Musimy sie po prostu z tym pogodzić. Oczekiwania na coś lepszego, niż przebicie się do II lub III rundy średnio obsadzonych turniejów to po prostu jej obiektywne mozliwości.