Londyn 2012
-
-
Wtorek, 9 lutego 2010 (07:12)
Radwańska: Każdy ma swoją zmorę
Prawie trzy miesiące po operacji prawej dłoni Agnieszka Radwańska coraz rzadziej narzeka na uciążliwości związane z tym leczeniem. Blizna powoli się goi, a tenisistka z Krakowa wróciła do normalnego cyklu startów.
- Jestem po operacji trzy miesiące, więc to nie jest tak długo. Wiem że ta blizna - tak lekarz tłumaczył - może się i do pół roku goić. Wiadomo, że temu nie pomagam, bo cały czas gram, a wręcz przeciwnie. Jest czasem lepiej, czasem gorzej, nie ma reguły - mówi Radwańska.
- Gram dużo i mniej mnie boli, potem mam przerwę i nagle zaczyna mnie boleć. To jest coś niewytłumaczalnego. Robię, co mogę, trenuję i gram, więc ta ręka cały czas pracuje. To nie jest tak, że odpoczywa. Pewnie gdybym nic nie robiła, to już dawno by się zagoiła - dodaje.
W styczniu krakowianka doszła do drugiej rundy w turnieju WTA w Sydney, przegrywając w niej z Rosjanką Dinarą Safiną, wiceliderką rankingu tenisistek. Później w wielkoszlemowym Australian Open przegrała w trzeciej rundzie z Włoszką Francescą Schiavone, której jeszcze nigdy nie udało się jej pokonać.
- Każdy ma swoją zmorę, tak jest i już, ale wierzę, że się jej wreszcie zrewanżuję w najbliższym czasie. Jakoś mi nie leży, a do tego ona gra przeciwko mnie zawsze bardzo dobry mecz. Nawet Roger Federer kiedyś nie radził sobie przecież z Davidem Nalbandianem - przyznaje Radwańska, która w miniony weekend wystąpiła w spotkaniu pierwszej rundy Grupy Światowej II rywalizacji o Fed Cup.
Na twardym korcie o nawierzchni typu Taraflex w hali Łuczniczka w Bydgoszczy Polki przegrały z Belgią 2:3. Radwańska wygrała w sobotę z Kirsten Flipkens, ale w niedzielę przegrała w trzech setach trzygodzinny maraton z Yaniną Wickmayer, choć miała w nim do dyspozycji trzy meczbole, ale i tyle samo ich obroniła.
W sumie od początku roku rozegrała siedem spotkań singlowych i pięć deblowych, bowiem w Australian Open dotarła razem z Rosjanką Marią Kirilenko do półfinału.
- Szczerze mówiąc na razie było wszystko ok, czuję się dobrze. Czuję, że w miarę jestem w formie, choć miałam dość długą przerwę po sezonie, ale wydaje mi się, że jest ok. W sumie wiele zależało od tej ręki, czy będę grała dużo, czy trochę mniej - twierdzi Agnieszka Radwańska.
- Na pewno teraz nie mogę sobie pozwolić na granie kilku turniejów z rzędu. W tamtym roku grałam Paryż, między Fed Cupem, a Dubajem, a teraz go odpuściłam. Zresztą to byłoby wariactwo, bo tu jest turniej w hali, a w Dubaju duży turniej na zewnątrz, gdzie jest upał 40 stopni. Tam jest bardzo gorąco, dlatego pojadę tam trzy dni wcześniej i na spokojnie się przygotuję - dodaje.
Do Zjednoczonych Emiratów Arabskich jedzie w środę, a po turnieju spędzi dwa tygodnie w domu, w Krakowie. W marcu dziewiątą obecnie tenisistkę w rankingu WTA Tour czekają dwa obowiązkowe turnieje w USA: w Indian Wells i Miami.
- Półfinał debla w Wielkim Szlemie to zawsze jest sukces, mimo że jestem singlistką i moje plany czy ambicje są raczej związane z singlem. Mimo to z Kirilenko jesteśmy już umówione na wspólną grę w Indian Wells i Miami, a później pewnie razem zagramy jeszcze w kilku innych turniejach - mówi Radwańska.
- W ciągu ostatniego roku grałyśmy z Kirilenko kilka turniejów i faktycznie grałyśmy dość dobrze, choć ona też się głównie nastawia na singla. Dobrze się dogadujemy i uzupełniamy, mamy z tego przyjemność i żadnej presji. Zresztą to jest forma treningu. Wiadomo, że trening to jest nuda, więc lepiej wyjść na kort i zagrać szybkiego debelka, bo na turniejach WTA gra się bez przewag i z super tie-breakiem, więc mecz może trwać maksymalnie półtorej godziny. Nie grozi więc, że będziemy się mocować trzy godziny, a na drugi dzień trzeba grać singla - kończy Agnieszka.
CZYTAJ TAKŻE:
Zobacz również
-
Litwinka Laura Asadauskaite triumfowała w finałowych zawodach Pucharu Świata w pięcioboju nowoczesnym. W sobotę w chińskim Chengdu piąte miejsce zajęła Sylwia Gawlikowska (Stowarzyszenie... więcej
-
Polecamy
Polecamy
-
Alicja Rosolska i Chinka Jie Zheng przegrały z Bethanie... więcej
-
Klaudia Jans-Ignacik i Białorusinka Olga Goworcowa... więcej
-
Edyta Dzieniszewska (Sparta Augustów) zajęła drugie... więcej
-
Francuz Sebastien Loeb jadący Citroenem DS3 prowadzi po... więcej
-
Anna Dowgiert (Śląsk Wrocław) zajęła trzecie miejsce... więcej
-
Rosyjskie media chwalą piłkarską reprezentację tego... więcej
-
-
Dziś w Interia.pl
-
www.rmf24.pl
-
Sport
-
Sport
-
Sport
-
Sport
-
Euro 2012
-
www.rmf24.pl
-
Polska Lokalna
-
www.rmf24.pl
-
Teletydzien
-
Sport
-
www.rmf24.pl
-
www.rmf24.pl
-
www.rmf24.pl
-
www.rmf24.pl
-
Sport
-
-
Narzędzia






Wasze komentarze (15)
Dodaj komentarzCoraz gorzej
~Lechak -
Zgłoś do usunięcia Link
Nie da sie patrzec na takie mecze jak z belgijkami.Wiecej myslec o grze jak o pieniadzach.Zreszta to jest problem Agi.
~ole -
Zgłoś do usunięcia Link
nie masz majtek
To po co???
~sars -
Zgłoś do usunięcia Link
... do cholery, grasz te "debelki"... szkoda że nie grasz jeszcze mixcików, wtedy mogłabyś jeszcze mocniej ponarzekać na przeciążenia i ból ręki...
Ta zmora zbyt dlugo trwa???
~kibic -
Zgłoś do usunięcia Link
Pani Agnieszko . Najwyrażniej siadla Pani na laurach i poprostu traktuje ten sport bardziej finansowo.Brak jakiejkolwiek chęci być najlepszą???
AGA - TWOJĄ ZMORĄ JEST TWÓJ TATA-TRENER !!!
~kibic -
Zgłoś do usunięcia Link
Jak się tak słabo gra jak z Belgijkami i nie robi się już od dawna postępów, to się zmienia trenera, tak jak w innych sportach.
ona widzi zmorę....w lustrze
~lalik -
Zgłoś do usunięcia Link
bo gębę ma nie wyjściową
dobra dusza
~ysiu -
Zgłoś do usunięcia Link
tak się gra za darmo 6-2 i 3-0 a wynik 1-2
każdy ma swoją zmorę+
~Wesley -
Zgłoś do usunięcia Link
Aga do trenowania serwisu z profesjonalnym trenerem wysokiej klasy-Tatuś na trybuny.serwis to największa zmora Agi.
czas
~kibol -
Zgłoś do usunięcia Link
no wlasnie czas powiedziec -jestem slaba jak caly babski tenis.i tylko dlatego jestes w 1. dziesiatce. 10-15 lat temu mialabys miejsce ok.60
co za pewność siebie??? śmiechu warte ...
~babybaby -
Zgłoś do usunięcia Link
... co za wyrafinowana duma i totalny brak samokrytyki, dziecko nie porównuj się do innych dużo dużo lepszych od Ciebie, kasa zabija wszystko, do tego jeszcze tatuś: masz grać zbyt wiele włożyłem w ten "biznes", zapomnij o szkole, na zakupy dostaniesz kilka petrodolarów ... gdzie własne ambicje u tej naszej "gwiazdeczki" tenisowej, 9 miejsce w rankingu nie upoważnią ją do tego żeby opowiadała takie "bzdety" ... bardzo to wszystko żenujące i świadczące o czymś ...