Londyn 2012
-
-
Środa, 1 czerwca 2011 (09:33)
Radwańska: Chcę w tym roku zagrać w mastersie
Celem Agnieszki Radwańskiej, która odpadła w 1/8 finału wielkoszlemowego turnieju na kortach ziemnych im. Rolanda Garrosa (z pulą nagród 17,052 mln euro), jest awans do czołowej ósemki rankingu tenisistek WTA Tour i występ w kończącym sezonie turnieju masters.
"Chciałabym w tym roku zagrać w mastersie, w końcu będzie tym razem dość blisko, bo w Stambule, już nie w Dausze. Ale chciałabym w nim wystąpić już nie jako rezerwowa, tylko jako jedna z zawodniczek z czołowej ósemki świata. Taki jest mój cel na resztę sezonu i myślę, że jest do osiągnięcia pod koniec roku. Sytuacja w czołówce jest bardzo dynamiczna i w najbliższym czasie może dojść do sporych przetasowań, bo jest ciasno, a w pierwszej "15" jest dużo mocnych tenisistek - powiedziała Radwańska, obecnie 13. w rankingu WTA Tour.
- Mam nadzieję, że tym razem dotrwam do końca sezonu bez kontuzji i operacji, że nie będzie tak, jak w dwóch poprzednich. Mam świadomość, że na jesieni wszystkim zawodniczkom coś dolega, a masters często przypomina szpital, bo większość dziewczyn jest w kilku miejscach obandażowana, czasem utykają, ale mimo to grają. Po prostu jesteśmy bardziej odporne na ból i uparte od facetów. Nie poddajemy się też tak łatwo, właściwie żeby tenisistka poddała mecz to musi być już w beznadziejnym stanie. Natomiast u facetów jest tak, że coś gdzieś strzyknie lub zaboli i kreczują" - dodała.
Na jesieni 2009 roku najlepsza obecnie polska tenisistka miała stan zapalny stawu jednego z palców prawej dłoni i w listopadzie musiała przejść operację. Rok później ponownie trafiła do krakowskiej kliniki, tym razem ingerencji wymagał palec w lewej stopie, bowiem doznała przeciążeniowego pęknięcia kości, z którym grała od sierpnia, zanim zdecydowała się na zabieg.
"Ból jest normalną rzeczą w sporcie wyczynowym. Właściwie jak nic nie boli, to wtedy trzeba się zacząć martwić, że coś jest nie tak. Ja odkąd zaczęłam w kwietniu grać na kortach ziemnych wciąż mam problemy kręgosłupem. Tak jest od kilku lat, ale jeszcze niedawno nie wiedzieliśmy skąd się to bierze. Okazuje się, że od przeciążeń, bo na korcie ziemnym można się ślizgać, więc często odgrywam piłki w dużym rozkroku i innych dziwnych pozycjach, a to mocno obciąża plecy" - uważa Radwańska, która teraz przygotuje się do startów na kortach trawiastych.
"Zawsze lubiłam trawę, a właściwie trochę się wychowałam na trawie, tyle że sztucznej. Mój tenis sprawdza się na tej nawierzchni, dlatego ona mi bardzo odpowiada, choć gram na niej zawsze tylko trzy tygodnie. Zawsze miałam na niej dobre wyniki, więc choć to krótki okres w trakcie sezonu, to zawsze trochę punktów do obrony jest. Jak zwykle zagram tuż przed Wimbledonem tylko w Eastbourne" - dodała.
W angielskim mieście Radwańska zdobyła w 2008 roku swój jeden z czterech tytułów w cyklu WTA Tour. W następnym sezonie dotarła tam do ćwierćfinału. Natomiast przed rokiem odpadła w pierwszej rundzie, po porażce z Białorusinką Wiktorią Azarenką. Tym razem podczas tej imprezy będzie jej towarzyszył nie ojciec Robert, lecz kapitan reprezentacji Polski w rozgrywkach Fed Cup.
"Będziemy w najbliższym czasie mieszać trochę, jeśli chodzi i kwestię opieki trenerskiej, zresztą właściwie robimy tak już od wiosny. Do Eastbourne pojadę z Tomkiem Wiktorowskim, natomiast tata dołączy do mnie dopiero na Wimbledonie. Natomiast z Urszulą na eliminacje do turnieju w Birmingham pojedzie w tym tygodniu jeden krakowski trener, a ojciec zostanie tym razem w domu" - powiedziała Radwańska.
Krakowianka przed rokiem w Paryżu miała dość poważną scysję z ojcem podczas porażki w drugiej rundzie z Jarosławą Szwedową z Kazachstanu. Robert Radwański nie szczędził jej krytycznych uwag po poniedziałkowym meczu z Szarapową, głównie za niewykorzystane pięć setboli.
Zobacz również
-
Litwinka Laura Asadauskaite triumfowała w finałowych zawodach Pucharu Świata w pięcioboju nowoczesnym. W sobotę w chińskim Chengdu piąte miejsce zajęła Sylwia Gawlikowska (Stowarzyszenie... więcej
-
Polecamy
Polecamy
-
Alicja Rosolska i Chinka Jie Zheng przegrały z Bethanie... więcej
-
Klaudia Jans-Ignacik i Białorusinka Olga Goworcowa... więcej
-
Edyta Dzieniszewska (Sparta Augustów) zajęła drugie... więcej
-
Francuz Sebastien Loeb jadący Citroenem DS3 prowadzi po... więcej
-
Anna Dowgiert (Śląsk Wrocław) zajęła trzecie miejsce... więcej
-
Rosyjskie media chwalą piłkarską reprezentację tego... więcej
-
-
Dziś w Interia.pl
-
Sport
-
Sport
-
Sport
-
Sport
-
Euro 2012
-
www.rmf24.pl
-
Polska Lokalna
-
www.rmf24.pl
-
Teletydzien
-
Sport
-
www.rmf24.pl
-
www.rmf24.pl
-
www.rmf24.pl
-
www.rmf24.pl
-
Sport
-
Sport
-
-
Narzędzia






Wasze komentarze (8)
Dodaj komentarz~zielu -
Zgłoś do usunięcia Link
A ja chcę kupić wyspę na bahama....hahahaha
~elle -
Zgłoś do usunięcia Link
Tylko westchnąć można po takim gadaniu. Tatuś miał jednak rację. Do lekarza Jej trzeba, albo na oddział zamknięty.
~Dario -
Zgłoś do usunięcia Link
Karolina reprezentuje Danię, my Polacy powinniśmy wspierać Agnieszkę. Ja to robię, trzymam kciuki Agnieszko!!!
~Matts Wilander -
Zgłoś do usunięcia Link
Chyba na Wii, albo innej konsoli. Do lasu poczwaro, muchy straszyć!
~Relf -
Zgłoś do usunięcia Link
Agnieszka jest groźna dla całej czołówki Trenerzy rosyjscy specjalnie szkolą swoje tenisistki na grę przeciw Agnieszce - Analizują cały czas jej grę. Dla nich jest zagadką, że nie ma warunków fizycznych, a tak dobrze gra.
~Sylwka_VN -
Zgłoś do usunięcia Link
A ja obu tenisistką. Od samego początku ich gra mi się spodobała. Chciałabym również, aby Safina wróciła do swojej wyśmienitej formy...
~Joker -
Zgłoś do usunięcia Link
Kibicuje Wożniackiej,Radwańska niema charakteru.