Londyn 2012
-
-
Niedziela, 19 lutego (20:29)
Puchar Anglii: Zwycięstwo Liverpoolu, remis Tottenhamu
Piłkarze Liverpoolu rozbili drugoligowe Brighton and Hove Albion 6:1 w 1/8 finału Pucharu Anglii. Z kolei Tottenham Hotspur bezbramkowo zremisował z trzecioligowym Stevenage i mecz zostanie powtórzony.
Bez problemów w niedzielę awansowało Stoke City, które wygrało na wyjeździe z czwartoligowym Crawley Town 2:0.
Natomiast w sobotę Arsenal Londyn, z Łukaszem Fabiańskim w bramce, odpadł z rozgrywek przegrywając na wyjeździe z Sunderlandem 0:2. Niespodzianką jest również remis Chelsea u siebie z drugoligowym Birmingham City 1:1. Spotkanie zostanie powtórzone, tym razem w Birmingham.
Wyniki meczów 5. rundy (1/8 finału) Pucharu Anglii:
niedziela:
Crawley Town - Stoke City 0:2 (0:1)
Stevenage - Tottenham Hotspur 0:0
Liverpool - Brighton and Hove Albion 6:1 (2:1)
sobota:
Sunderland - Arsenal 2:0 (1:0)
Everton - Blackpool 2:0 (2:0)
Norwich City - Leicester City 1:2 (1:1)
Millwall - Bolton Wanderers 0:2 (0:0)
Chelsea - Birmingham City 1:1 (0:1)
Pary 1/4 finału (17/18 marca):
Chelsea lub Birmingham - Leicester
Everton - Sunderland
Liverpool - Stoke
Stevenage lub Tottenham - Bolton
Zobacz również
-
- Wszystko może się zdarzyć, łącznie z tym, że umoczymy. Jednak mamy młody zespół, bardzo profesjonalny. Jestem bardzo wielkim optymistą. Kilku piłkarzy jest absolutnie europejskiego... więcej
-
Polecamy
Polecamy
-
Marcin Malinowski będzie w kolejnym sezonie nadal grał... więcej
-
Wojciech Szczęsny to bramkarz dość ekscentryczny.... więcej
-
Mając za sobą traumatyczne doświadczenia Barcelona i... więcej
-
Libero Agata Sawicka i przyjmująca Joanna Frąckowiak... więcej
-
W czwartek do Korei Południowej wyleciała delegacja... więcej
-
-
Dziś w Interia.pl
-
Motoryzacja
-
Polska Lokalna
-
Sport
-
Motoryzacja
-
Facet
-
Polska Lokalna
-
Nowe technologie
-
Motoryzacja
-
www.rmf24.pl
-
Fakty
-
dzikikraj
-
Facet
-
Rozrywka
-
Polska Lokalna
-
Motoryzacja
-
Fakty
-
-
Narzędzia







Wasze komentarze (9)
Dodaj komentarz~wytłumaczył. -
Zgłoś do usunięcia Link
brawo. na zdjęciu Kuyt, a piszecie że jedną z bramek strzelil Carroll... Lepiej byłoby napisać że pewien gracz B
~KrzysieLFC -
Zgłoś do usunięcia Link
Andy Carroll w opisie a na zdjęciu Dirk Kuyt
~`futuball -
Zgłoś do usunięcia Link
takie rzeczy nie powinny sie zdazyc:) ale co tam liverpool ma wielu piłkarzyków...odwiedź najwiekszy wirtualny stadion futuball
~Merseyside -
Zgłoś do usunięcia Link
Dobry meczyk, ale hitem i tak jest bramka strzelona na 5 - 1. Nawet CR7 by się takiej nie powstydził. Te podbicie kolanem, poprostu magia, heh :). No trudno zdaża się czasem.
~hieronimo -
Zgłoś do usunięcia Link
no juz chyba nie
~LFC Fan -
Zgłoś do usunięcia Link
Ale się rozpisaliście. Liverpool brawa.