Portugalczyk Rui Machado (nr 3.) wygrał tenisowy challenger ATP Poznań Porsche Open (pula 85 tys. euro). W finale pokonał 20-letniego Jerzego Janowicza 6:3, 6:3.

Zdjęcie

Rui Machado i Jerzy Janowicz podczas dekoracji w Poznaniu /PAP
Rui Machado i Jerzy Janowicz podczas dekoracji w Poznaniu
/PAP
Pierwszy finał poznańskiego challengera z udziałem Polaka początkowo układał się po myśli Janowicza, który prowadził 3:1. Później jednak na korcie dominował dobrze przygotowany fizycznie i bardziej uniwersalny Machado, który wygrał pięć gemów z rzędu i seta 6:3.

W drugim portugalski tenisista ani razu nie oddał prowadzenie, grając dokładniej i regularniej. Przy stanie 2:3 mający kłopoty z barkiem Janowicz skorzystał z pomocy medycznej. Ostatecznie Polak, który w drodze do finału nie przegrał ani jednego seta, uległ 3:6.

Machado komplementował Janowicza. "Na początku grał niewiarygodnie dobrze. Momentami na poziomie czołowej dwudziestki świata. Wiedziałem, że do końca meczu bardzo daleko. Może nie zagrałem tutaj najlepiej w życiu, ale lepiej niż choćby miesiąc temu. Cieszy mnie poprawa formy, powrót do czołowej setki rankingu ATP, no i przede wszystkich zwycięstwo" - powiedział Portugalczyk.

Reklama

Janowicz ocenił, że w finale zagrał najgorszy mecz w poznańskim turnieju.

"I to nie dlatego, że przeciwnik był najtrudniejszy. W półfinale i finale gra się pod największą presją. Dla mnie trudnością okazało się, że oba spotkania odbyły się jednego dnia. Poza tym podczas meczu przeprowadzonego pod dachem z powodu deszczowej pogody z Czechem Pospisilem nabawiłem się lekkiej kontuzji ramienia. To ograniczyło moje możliwości serwisowe. To, niestety, było dziś widać. Wiem, że powinienem się cieszyć, że jako pierwszy Polak awansowałem w poznańskim challengerze do finału, jednak wolałbym wygrać ten turniej. Może za rok" - powiedział "Jerzyk".

Z powodu kontuzji prawego nadgarstka po pierwszym meczu wycofał się z turnieju najwyżej rozstawiony Łukasz Kubot.

Dyrektor poznańskiego turnieju Krzysztof Jordan uznał, że był to najciekawszy i najbardziej dramatyczny challenger w Poznaniu.

"Mieliśmy w nim po raz pierwszy rozstawionego w turnieju polskiego zawodnika - Łukasza Kubota. Niestety musiał się wycofać z imprezy z powodu kontuzji. Natomiast turniej zakończył się wspaniałym sukcesem innego Polaka - młodego Jerzego Janowicza, który awansował do finału na co czekaliśmy w Poznaniu blisko 20 lat. Był jeszcze padający niemal 60 godzin deszcz, który omal nie storpedował zawodów. Zarówno podczas meczu Kubota, jak i w finałach na trybunach kortu centralnego Parku Tenisowego Olimpia pojawił się komplet publiczności. Z tego także bardzo się cieszymy" - podkreślił Jordan.

Wyniki:

gra pojedyncza

półfinały

Jerzy Janowicz (Polska) - Stephane Robert (Francja, 5) 6:3, 6:4 Rui Machado (Portugalia, 3) - Jurij Szukin (Kazachstan) 7:6 (7-4), 7:5

finał

Rui Machado - Jerzy Janowicz 6:3, 6:3

gra podwójna

finał

Olivier Charroin, Stephane Robert (Francja, 4) - Franco Ferreiro, Andre Sa (Brazylia, 2) 6:2, 6:3

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • Woodson nadal trenerem New York Knicks

    Mike Woodson będzie nadal trenerem zespołu NBA New York Knicks. Podpisał kilkuletni kontrakt, ale jego wysokości nie ujawniono. Woodson zastąpił 14 marca swojego imiennika D'Antoniego. więcej