W meczu 20. kolejki Ekstraklasy Polonia Bytom pokonała Legię Warszawa 1-0. Legia przegrała drugi mecz z rzędu i znów zmarnowała okazję na przejęcie prowadzenia w tabeli.

Zdjęcie

Skrzydłowy Legii Sebastian Szałachowski (z lewej). /Newspix.pl
Skrzydłowy Legii Sebastian Szałachowski (z lewej).
/Newspix.pl
KLIKNIJ TUTAJ, ABY ZOBACZYĆ ZAPIS RELACJI NA ŻYWO Z MECZU POLONIA BYTOM - LEGIA

Ostatnie dni na Łazienkowskiej nie należały do spokojnych. Porażka 0-1 z Odrą Wodzisław wzburzyła właściciela klubu, który wezwał na dywanik trenera Jana Urbana. Czy po porażce z Polonią pożegna się z posadą trenera Legii?

Polonia też nie imponowała formą na wiosnę. Podopieczni Jurija Szatałowa nie zdobyli bramki w dwóch wcześniejszych meczach, a ostatni raz wygrali 17 października. Jednak tym razem rozegrali dobre spotkanie, a kontra z 72. minuty przyniosła im trzy punkty.

Reklama

Legioniści znów mieli miażdżącą przewagę w posiadaniu piłki, ale nie mogli przekuć jej na gole.

Drużyna Jana Urbana rozpoczęła z werwą chcąc zmazać plamę z ostatniego meczu. Jednak stopniowo jej przewaga malała, a poloniści atakowali coraz odważniej. W 11. minucie Killar groźnie główkował, ale nie trafił w bramkę. Legia szybko odpowiedziała - strzelał Rybus, ale Gąsiński, nie po raz ostatni w tym spotkaniu, pokazał się z bardzo dobrej strony.

Rezerwowy bramkarz Polonii stanął dzisiaj między słupkami, bo w umowie wypożyczenia Skaby z Legii zapisana jest klauzula, która pozwala mu zagrać przeciwko warszawskiemu klubowi pod warunkiem zapłacenia przez bytomian 100 tysięcy złotych. Gąsiński zajął więc jego miejsce i spisał się bardzo dobrze. Interwencję meczu zaliczył w 31. minucie po strzale Szałachowskiego (centra Radovicia).

W pierwszej połowie świetne okazje do strzelenia gola miał Maciej Bykowski, ale nie mógł trafić w bramkę. Polonia oddała pierwszy celny strzał dopiero w 42. minucie - piłkę po uderzeniu Nowaka z dystansu z łatwością złapał Jan Mucha.

W drugiej połowie rosła przewaga legionistów, a Polonia starała się kontrować. Utrudniał jej zadanie asystent arbitra, który trzykrotnie (!) podnosił chorągiewkę, choć w ani jednej z tych sytuacji nie było spalonego.

Porażka z Rosją

liczba zdjęć: 11

W 72. minucie Bykowski świetnym podaniem rozpoczął kontrę Polonii, Radzewicz popędził z piłką pod bramkę Muchy, mógł strzelać, ale wycofał futbolówkę do lepiej ustawionego Bażika, a ten kopnął ją do pustej bramki.

Legia atakowała, ale bytomianom sprzyjało szczęście - dwukrotnie obrońcy wybijali piłkę zmierzającą do siatki. W końcówce bardzo aktywny był Bartłomiej Grzelak. W 81. minucie zmarnował setkę, fatalnie pudłując po podaniu Iwańskiego, trzy minuty później trafił w słupek (wyłożył mu piłkę Szałachowski), a w 88. minucie strzelił w ... plecy Iwańskiego.

Po meczu powiedzieli:

Trener Legii Jan Urban: - Mieliśmy zagrać inaczej, ale z powodu problemów żołądkowych nie mógł dziś wystąpić Jakub Rzeźniczak. Było widać w moim zespole ślad pozostawiony po porażce z Odrą Wodzisław. Ta presja zeszła z zawodników dopiero po stracie gola. Wtedy pokazaliśmy co potrafimy, stworzyliśmy sytuacje, których niestety, nie udało się wykorzystać.

Trener Polonii Jurij Szatałow: - Oczywiście, że cieszy nas wygrana z bardzo silnym przeciwnikiem. Faktycznie piłkarze Legii byli dzisiaj spięci. Mówiłem, że z meczu na mecz będziemy grać coraz lepiej i tak się stało.

Trener Legii pytany o możliwe konsekwencje dwóch kolejnych ligowych porażek, odpowiedział: - Konsekwencji w klubie zawsze można się spodziewać. Telefonu nie sprawdzałem pod kątem czy jeszcze pracuję. Przed nami wtorkowy mecz Pucharu Polski z Ruchem Chorzów i musimy się do niego przygotować.

POLONIA BYTOM - LEGIA WARSZAWA 1-0 (0-0)

Bramka: 1-0 Marek Bażik (72.).

Sędzia: Mariusz Trofimiec (Kielce). Widzów 4˙000.

Polonia: Szymon Gąsiński - Peter Hricko, Adrian Klepczyński, Lukas Killar, David Kotrys - Jacek Trzeciak (67. Miroslav Barcik), Jacek Kuranty, Marek Bazik, Tomasz Nowak, Marcin Radzewicz (88. Piotr Tomasik) - Maciej Bykowski (77. Vladimir Milenkovic).

Legia: Jan Mucha - Tomasz Jarzębowski, Inaki Astiz, Jakub Wawrzyniak, Tomasz Kiełbowicz - Miroslav Radović (69. Fangzhuo Dong), Maciej Iwański, Sebastian Szałachowski, Ariel Borysiuk (89. Piotr Giza), Maciej Rybus - Bartłomiej Grzelak.

W innych meczach 20. kolejki

JAGIELLONIA BIAŁYSTOK - WISŁA KRAKÓW 0-0

CRACOVIA - KORONA KIELCE 3-0

ODRA WODZISŁAW - PIAST GLIWICE 2-0

POLONIA WARSZAWA - RUCH CHORZÓW 1-1

ŚLĄSK WROCŁAW - LECHIA GDAŃSK 1-2

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • NHL: New Jersey Devils blisko wielkiego finału

    Hokeiści New Jersey Nets pokonali w Nowym Jorku ekipę Rangers 5-3 i objęli prowadzenie 3-2 w finałowej serii play off Konferencji Wschodniej ligi NHL. Do awansu do decydującej rywalizacji o... więcej