Hiszpan Rafael Nadal nie obroni tytułu w wielkoszlemowym turnieju Australian Open (z pulą nagród 22,14 mln dol. austral.) na twardych kortach w Melbourne Park. Tenisista z Majorki w wyniku kontuzji kolana skreczował w meczu ćwierćfinałowym ze Szkotem Andym Murrayem.

Zdjęcie

Rafael Nadal nie dokończył meczu z powodu kontuzji. /AFP
Rafael Nadal nie dokończył meczu z powodu kontuzji.
/AFP
Rozstawiony z numerem drugim Nadal zrezygnował z gry przy stanie 3:6, 6:7 (2-7), 0:3. Kolejnym rywalem Murraya (nr 4.) będzie Chorwat Marin Cilić (14.), który wyeliminował Amerykanina Andy'ego Roddicka (nr 7.) po pięciosetowym maratonie 7:6 (7-4), 6:3, 3:6, 2:6, 6:3.

- Jestem oczywiście zawiedziony sposobem, w jaki zakończył się mecz - powiedział Murray. - Ale patrząc na to, jak spotkanie się rozwijało, to sądzę, że miałem szansę je zakończyć po mojej myśli. Takie rzeczy zdarzają się w sporcie. Wygrana to wygrana, ale oczywiście chciałbym zwyciężyć w normalny sposób - dodał.

Niepocieszony był Nadal, który kłopoty z kolanem odczuwał już w zeszłym roku, przez co stracił kilka miesięcy. Hiszpan przyznał po meczu, że pod koniec drugiego seta poczuł ból, dlatego na początku trzeciego, przy stanie 1:0 dla Murraya i po 15 w gemie, wezwał pomoc medyczną. Nie zdało się to jednak na wiele. - Odczuwałem to samo, co w zeszłym roku. Nie mogłem zginać kolan, dlatego nie miałem szans, aby wygrać mecz. Gdybym miał, to nigdy bym się nie poddał. Przeprosiłem za to Andy'ego - stwierdził Nadal.

Reklama

To jednak Hiszpan lepiej zaczął spotkanie. Wygrywając kilka piłek w porywającym stylu potrafił nawet przełamać podanie Szkota, obejmując prowadzenie 2:1. Murray natychmiast odrobił stratę, a w szóstym gemie jeszcze raz odebrał serwis Nadalowi. Potem wystarczyło mu tylko utrzymać własne podanie, aby rozstrzygnąć seta na swoją korzyć.

W drugiej partii ponownie Hiszpan pierwszy przełamał serwis rywala, a stało się to w szóstym gemie. Szkot jednak w następnym odrobił stratę. W 11. Murray miał szansę na kolejnego breaka, ale Nadal się wybronił. W tie-breaku nie miał już jednak szans. Szkot szybko odskoczył na 5-1, odnosząc pewne zwycięstwo.

Murray we wtorkowym meczu zagrał ofensywnie i bardzo dobrze serwował, posyłając 13 asów i wygrywając 77 procent piłek po swoim pierwszym podaniu.

Aż trzy godziny i 50 minut na Rod Laver Arena spędzili Cilić i Roddick. Ostatecznie górą był Chorwat, który po raz pierwszy w karierze awansował do półfinału turnieju wielkoszlemowego.

Wyniki wtorkowych spotkań 1/4 finału gry pojedynczej mężczyzn:

Andy Murray (W.Brytania, 5.) - Rafael Nadal (Hiszpania, 2) 6:3, 7:6 (7-2), 3:0 i krecz Nadala

Marin Cilić (Chorwacja, 14.) - Andy Roddick (USA, 7) 7:6 (7-4), 6:3, 3:6, 2:6, 6:3

w środę zagrają:

Roger Federer (Szwajcaria, 1.) - Nikołaj Dawydienko (Rosja, 6.)

Novak Djoković (Serbia, 3.) - Jo-Wilfried Tsonga (Francja, 12.)

Czytaj także:

Debel Kubot-Marach odpadł w trzeciej rundzie

Henin już w półfinale

Zobacz terminarz 10. dnia Australian Open

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • Finał Pucharu Króla: Athletic Bilbao - FC Barcelona 0-3

    W meczu o Puchar Króla Hiszpanii na stadionie Vicente Calderon w Madrycie FC Barcelona pokonała Athletic Bilbao 3-0. Piłkarze z Katalonii zdobyli to trofeum na pożegnanie z Josepem Guardiolą,... więcej