Londyn 2012
-
-
Środa, 4 sierpnia 2010 (11:24)
Mrówka: Piłkarze-flaki więcej nie zdziałają
Prezes angielskiej piłkarskiej ekstraklasy (Premier League) Richard Scudamore wydał ciekawe oświadczenie. Wziął częściową odpowiedzialność za słaby wynik reprezentacji Anglii w finałach ostatnich mistrzostw świata.
Przypomnijmy, że za wyniki reprezentacji odpowiadają zawodnicy, trener, jego sztab i związek nazywający się The Football Association. Piłkarze reprezentacji grają jednak w tamtejszej ekstraklasie i naczynia te są ze sobą powiązane.
Poziom ekstraklasy jest bardzo wysoki, drużyny liczą się w Europie i świecie, trybuny pełne są kibiców, kluby dobrze prosperują działając na wielu biznesowych polach w kraju i za granicą, szczególnie aktywnie pokazując się ostatnio w Azji i USA. Tymczasem reprezentacja od 1966 roku nie była mistrzem świata (tamta impreza odbywał się jednak w Anglii), na ostatnim mundialu wygrała tylko jeden z czterech meczów i wyleciała z niego z hukiem i niesmakiem.
Oczywiste jest od dawna, iż gracze po tak morderczym sezonie ligowym nie są w stanie zebrać sił na żadną imprezę odbywającą się w czerwcu i lipcu. Nie można mieć do nich o to pretensji - żyłują się w lidze, Pucharze Anglii, Pucharze Ligi i europejskich rozgrywkach, za co zarabiają zresztą krocie. Potem te ludzkie flaki mają szarpać w meczach drużyny narodowej? Widzimy, że to niemożliwe choćby nawet bardzo chcieli...
Scudamore obliczył, że w ostatnim sezonie 42 procent grających w Premier League zawodników to Anglicy co obaliło mit, iż nie daje się szans rodzimym piłkarzom. Szanse dostają, lecz tylko niewielu je wykorzystuje, a garstka stanowi elitę. Prezes odrzucił koncepcję administracyjnego popychania angielskich "talentów" w ekstraklasie. Z dwóch przynajmniej powodów - nie jest to zgodne z ideą otwartej brytyjskiej gospodarki i otwartego unijnego rynku pracy oraz braku sportowego uzasadnienia dla takiej sztucznej akcji. Kiepscy lub nie najlepsi Anglicy zdobyliby miejsca w zespołach ekstraklasy, a potem w reprezentacji, co skutkowałoby obniżeniem poziomu ligi i w efekcie reprezentacji.
Co w takim razie ma zrobić ekstraklasa? Ogłosiła bardzo mądre pomysły, które opłacą się na przyszłość bo opłaciły się w innych krajach. Poprawa jakości szkolenia podstawowego - oto odpowiedź.
Szkolenia młodzieży, które w Anglii i tak stoi na dobrym poziomie, gdzie jest świetna baza i dobry klimat dla futbolu. Oto odpowiedź profesjonalna i dająca nadzieję. W średniej perspektywie oczywiście. Bez gwarancji mistrzostwa świata dla reprezentacji. Ostatecznie jednak czym żyje angielski kibic? Ligą i swoją drużyną klubową oczywiście, przecież nie reprezentacją.
Krzysztof Mrówka
Zobacz również
-
Marcin Gortat, jedyny polski koszykarz w NBA, będzie wspierał prowadzoną przez resort akcję "Orlik Basketmania". Szczegóły współpracy ustalono podczas środowego spotkania... więcej
-
Polecamy
Polecamy
-
Piłkarze Realu Madryt okazali się lepsi od... więcej
-
W pierwszym meczu finału play off o mistrzostwo Rosji... więcej
-
Piłkarze Fenerbahce Stambuł sięgnęli w środę po... więcej
-
Piłkarki ręczne Vistalu Łączpol Gdyni po raz pierwszy... więcej
-
Urszula Radwańska, po wygranej z Czeszką Kristyną... więcej
-
Hertha Berlin złożyła w Niemieckiej Federacji... więcej
-
-
Dziś w Interia.pl
-
Kobieta2
-
Sport
-
Sport
-
Sport
-
www.rmf24.pl
-
Sport
-
www.rmf24.pl
-
Sport
-
www.rmf24.pl
-
www.rmf24.pl
-
www.rmf24.pl
-
www.rmf24.pl
-
Sport
-
Sport
-
Sport
-
Rozrywka
-
-
Narzędzia







Wasze komentarze (5)
Dodaj komentarza jak by praca byla tylko dla 42% anglikow to tez
~czechu -
Zgłoś do usunięcia Link
ok. facet mowi bzdury. musi byc zachowana jakas proporcja. a ta w anglii jest chora. poza czterema czy piecioma druzynami reszta to troche mniej niz sredniacy euroeiscy. mysle ze latwiej wybrac powiedzmy z szesciesieciu procent niz z czterdziestu dwuch.poza tym poco tak duzo meczy. kibicow mozna skubac w inny sposub wiec siano bedzie.
NO Pzpn
~Łowca -
Zgłoś do usunięcia Link
uczcie sie slbo wypad,osobiscie wole to drugie