Londyn 2012
-
-
Niedziela, 13 listopada 2011 (15:44)
Lewis Hamilton wygrał Grand Prix Abu Zabi
- Lewis Hamilton z teamu McLaren-Mercedes wygrał w niedzielę wyścig o Grand Prix Abu Zabi, osiemnastą i zarazem przedostatnią eliminację mistrzostw świata Formuły 1. Zwycięstwo na torze Yas Marina było trzecim triumfem Brytyjskiego kierowcy w sezonie.
Vettel out. Hamilton na prowadzeniu
Takiego scenariusza chyba nikt się nie spodziewał. Sebastian Vettel z teamu Red Bull Racing startujący z pierwszego pola startowego zdecydowanie wygrał start i kiedy wydawało się, że zacznie odjeżdżać od drugiego Hamiltona, przy wejściu w pierwszy zakręt mistrz świata najechał agresywnie na krawężnik. Nie wiadomo dokładnie, czy bojowa jazda Vettela, czy błąd mechaników, a może złośliwość rzeczy martwych przyczyniły się do tego co stało się chwilę później. Niemiec wychodząc z zakrętu numer 1 nagle stracił panowanie nad bolidem i utknął na trawiastym poboczu z rozerwaną prawą tylną oponą. Vettel wrócił na tor i przejechał pięć kilometrów na feldze koła meldując się u swoich mechaników.
Niestety uszkodzenia podwozia były tak poważne, że uniemożliwiły dalszą rywalizację kierowcy Red Bull Racing. Tymczasem do przodu wystrzelił Lewis Hamilton, który po pierwszym okrążeniu miał 1.5 sekundy przewagi nad goniącym go Fernando Alonso z teamu Ferrari. Za Hiszpanem w znacznej odległości jechał Jenson Button z McLaren, którego zaciekle atakował Mark Webber jedyny kierowca mistrzowskiego teamu Red Bull Racing pozostający na torze. Australijczyk zdawał sobie sprawę, że musi pilnować Brytyjczyka, jeżeli wciąż chce myśleć o tytule wicemistrza świata.
Ferrari przegrywa w alei serwisowej
Pod nieobecność Vettela, Lewis Hamilton nie miał konkurencji. Co prawda Fernando Alonso starał się jak mógł odrobić straty, ale nawet utrzymując dobre i równe tempo wyścigowe nie był w stanie odrobić strat na dystansie. Jedyna nadzieja dla zespołu z Maranello była w szybkich pit - stopach. Niestety mechanicy Ferrari byli w tym dniu wyjątkowo kiepsko dysponowani. Hiszpan zamiast zyskiwać podczas zmiany ogumienia, tracił cenne sekundy. Na trasie wyścigu nie miał najmniejszych szans na to aby dogonić Hamiltona.
Webber szaleje ... ale kończy za pudłem
W końcówce wyścigu na torze panował Mark Webber. Australijczyk, który jechał na trzy pit- stopy kręcił raz po raz najszybsze kółka, ale nie był w stanie dogonić jadącego przed nim Jensona Buttona, który dwukrotnie zmieniał ogumienie. Wydaje się, że w wypadku Webbera zawiodła strategia zespołu Red Bull Racing. Był to najsłabszy występ mistrzów świata w tym roku.
Tymczasem po trzecie zwycięstwo w tym sezonie i siedemnaste w karierze niezagrożenie zmierzał Lewis Hamilton. Za nim do mety przejechał zrezygnowany, chociaż szczęśliwy Fernando Alonso. Za czerwonym bolidem Ferrari linię mety przejechała drugi bolid McLaren prowadzony przez Jensona Buttona. Czwarty finiszował wspomniany Webber. Tym samym sprawa tytułu wicemistrza świata nadal pozostaje otwarta i na ostateczne rozstrzygnięcie musimy poczekać do ostatniego wyścigu bieżącego sezonu o GP Brazylii na torze Interlagos. Do tytułu wicemistrza wciąż pretenduje trzech kierowców - Jenson Button, Fernando Alonso i Mark Webber.
Wyniki Grand Prix Abu Zabi:
1. Lewis Hamilton (W.Brytania/McLaren-Mercedes) 1:37.11,866
2. Fernando Alonso (Hiszpania/Ferrari) strata 8,457 s
3. Jenson Button (W.Brytania/McLaren Mercedes) 25,881
4. Mark Webber (Australia/Red Bull-Renault) 35,784
5. Felipe Massa (Brazylia/Ferrari) 50,578
6. Nico Rosberg (Niemcy/Mercedes GP) 52,317
7. Michael Schumacher (Niemcy/Mercedes GP) 1.15,964
8. Adrian Sutil (Niemcy/Force India-Mercedes) 1.17,122
9. Paul di Resta (Szkocja/Force India-Mercedes) 1.41,087
10. Kamui Kobayashi (Japonia/Sauber-Ferrari) 1 okr.
11. Sergio Perez (Meksyk/Sauber-Ferrari) 1 okr.
12. Rubens Barrichello (Brazylia/Williams-Cosworth) 1 okr.
13. Witalij Pietrow (Rosja/Renault) 1 okr.
14. Pastor Maldonado (Wenezuela/Williams-Cosworth) 1 okr.
15. Jaime Alguersuari (Hiszpania/Toro Rosso-Ferrari) 1 okr.
16. Bruno Senna (Brazylia/Renault) 1 okr.
17. Heikki Kovalainen (Finlandia/Lotus-Renault) 1 okr.
18. Jarno Trulli (Włochy/Lotus-Renault) 2 okr.
19. Timo Glock (Niemcy/Virgin-Cosworth) 2 okr.
20. Vitantonio Liuzzi (Włochy/Hispania RT-Cosworth) 2 okr
Zobacz również
-
Piłkarze Holandii po raz drugi z rzędu triumfowali w mistrzostwach Europy drużyn do lat 17. W finale rozegranym w środę w Lublanie pokonali rzutami karnymi Niemcy 5-4. W regulaminowym czasie... więcej
-
Polecamy
Polecamy
-
Piłkarze Realu Madryt okazali się lepsi od... więcej
-
W pierwszym meczu finału play off o mistrzostwo Rosji... więcej
-
Piłkarze Fenerbahce Stambuł sięgnęli w środę po... więcej
-
Piłkarki ręczne Vistalu Łączpol Gdyni po raz pierwszy... więcej
-
Urszula Radwańska, po wygranej z Czeszką Kristyną... więcej
-
Hertha Berlin złożyła w Niemieckiej Federacji... więcej
-
-
Dziś w Interia.pl
-
Kobieta2
-
Sport
-
Sport
-
Sport
-
www.rmf24.pl
-
Sport
-
www.rmf24.pl
-
Sport
-
www.rmf24.pl
-
www.rmf24.pl
-
www.rmf24.pl
-
www.rmf24.pl
-
Sport
-
Sport
-
Sport
-
Rozrywka
-
-
Narzędzia






Wasze komentarze (28)
Dodaj komentarz~janbo -
Zgłoś do usunięcia Link
Pisze się Abu Dhabi a mówi Abu Dabi a nie żadne Abu Zabi , Fernandesz czy inne Dj Malina naśladowcy Borówy
~mz -
Zgłoś do usunięcia Link
Jeden z najpiękniejszych startów w tym roku. Widok Vettela z przebitą oponą na poza torem - BEZCENNY. W moim pokoju zapanowała niesamowita radość, jakiej dawno nie było (chyba od pamiętnych 'manewrów wyprzedzania' Vettela w Turcji i na Silverstone). Nie mogę się powstrzymać od skomentowania 'smutku' jaki zapanował w sercach komentatorów. Z drugiej strony sprawdziły się spekulacje Pana Andrzeja Borowczyka, którego bardzo cenię za jego wiedzę i doświadczenie, ale który typuje Hamiltona na JEDYNEGO kierowcę (no może czasem też Buttona) który może pokonać Sebastiana. Nie mając już Vettela przed sobą, w końcu mu się to udało. Kilkunastominutowy wywód nad NIESZCZĘSNYM losem dwukrotnego mistrza świata był rozbrajający. Nawet sam Bernie pofatygował się do Sebastiana kiedy ten słuchał tłumaczeń 'doktora od napojów energetyzujących'. Ciekawe co mu powiedział, może: "Jesteś jeszcze taki młody i pełen świeżości, zdążysz z nimi wygrać, popatrz na mnie!":)
~medus -
Zgłoś do usunięcia Link
Ludzie!! jakie Abu Zabi? Sprawdźcie w słownikach, na mapach, wszedzie jest Abu Dhabi. Tylko komentatorzy F1 jak barany powtarzaja ZABI??!! już od kilku lat, a podobno maja jakieś (może tylko jakieś) wykształcenie.
~lol -
Zgłoś do usunięcia Link
nareszcie mały szkopina nie dojechał do mety ha ha haha
~Chris -
Zgłoś do usunięcia Link
SZANOWNY REDAKTORZE - CZY WYMAWIA PAN ABU DABI CZY ABU ZABI, TO NIE MA ZNACZENIA, ALE WYPADALOBY, ABY NAZWA TEGO EMIRATU BYLA NAPISANA POPRAWNIE - ABU DHABI !!!
~JEZIK -
Zgłoś do usunięcia Link
a KTÓRA BYŁA MOJA ŻONA
~~js -
Zgłoś do usunięcia Link
Bez durnoty tytułowej ktoś nie może się jednak obejść! Jaki dramat?!! Przecież ma już wszystko!
~nemo -
Zgłoś do usunięcia Link
A widzieliście ile kapusty włozyli szejki w ten tor wyścigowy?
~Sebavet -
Zgłoś do usunięcia Link
Szkoda że nie wygrał;(
~mz -
Zgłoś do usunięcia Link
Wiem dlaczego Vettel tak walił w kierownice po zjechaniu do pit stopu: nie wyrówna rekordu Michaela Schumachera (13 zwycięstw w jednym sezonie), z tego jestem bardzo zadowolony, Michael na pewno też :) Po za tym raczej na pewno pobije rekord Nigela Mansella z 1992r, który zdobył 14 pole position, podczas kończącego sezon GP Brazylii. Ale jedno jest ważne, że Mansell zdobył 14 PP na 16 GP, a Vettel 13(14?) na 19 GP.