Łukasz Kubot awansował do trzeciej rundy wielkoszlemowego turnieju tenisowego na kortach ziemnych im. Rolanda Garrosa (pula nagród 17,052 mln euro) w Paryżu. W czwartek pokonał Argentyńczyka Carlosa Berlocqa 6:3, 7:6 (7-4), 6:3.

Zdjęcie

Łukasz Kubot /AFP
Łukasz Kubot
/AFP
To piąty mecz wygrany przez Polaka w stolicy Francji. Wcześniej przebił się przez trzy rundy eliminacji. Później zwyciężył w pięciosetowym maratonie Hiszpana Nicolasa Almagro, rozstawionego z numerem 11. W sobotę zagra z Kolumbijczykiem Alejandro Fallą.

- Dzisiaj rozegrałem bardzo solidne spotkanie i mądre taktycznie, choć początek nie szedł po mojej myśli. Przełomowa była końcówka drugiego seta, którą oceniam pozytywnie i tie-break. Dobrze, że grałem dzisiaj tylko trzy sety, bo po wczorajszej nieoczekiwanej, porażce w deblu nie czułem się rano najlepiej. To był czarny dzień, bo Fyrstenberg i Matkowski też przegrali. Starałem się o tym zapomnieć, ale do końca się nie da. Z drugiej strony, bez debla, teraz mam więcej czasu na odpoczynek i przygotowania do meczu - powiedział Kubot.

Wygrywając z Almagro, sprawił jedną z dwóch największych niespodzianek w pierwszej rundzie. Jego rzadko spotykany styl gry serwis-wolej budzi spore zainteresowanie, a obydwa jego mecze całkowicie zapewniły trybuny.

Reklama

- Cieszę się, że ludzie chcą oglądać grę serwis-wolej, a może część po prostu przyszła na kort, żeby obejrzeć kankana w moim wykonaniu. Miłe było, gdy we wtorek wchodziłem do szatni i wszyscy zawodnicy mi gratulowali. To dodaje zawsze skrzydeł, tym bardziej, że Almagro to tenisista o trzy klasy lepszy, a ja przecież przegrałem pierwsze dwa sety. Mam nadzieję, że tę serię zwycięstw uda mi się jeszcze przedłużyć - uważa Kubot, którego nazwisko krąży wśród dziennikarzy w Paryżu jako "pewniak" do spotkania w ćwierćfinale ze Szkotem Andym Murrayem.

- To ciekawe, ale nie patrzę nigdy na drabinki, a że gram teraz z Fallą dowiedziałem się przed chwilą. On też przeszedł eliminacje, więc obaj mamy już parę meczów w nogach. Dobrze, że jutro mam cały dzień na regenerację. Falla jest leworęczny, no i gra głównie z kontry. Nie ma zbyt dużych zamachów przy uderzeniach, jakby grał z półwoleja i ma cięty serwis spadający na ciało. Nie przepadam za leworęcznymi zawodnikami, bo z tej strony, gdzie Hiszpanie mają jednoręczny bekhend on będzie miał forhend. Do tego dziś poznał Floriana Mayera, a Niemiec jest blisko czołowej dwudziestki w rankingu i ma za sobą świetny początek sezonu - powiedział Kubot.

Ojciec tenisisty z Lubina, Janusz, jest trenerem piłkarzy Kolejarza Stróże. Walczą oni o utrzymanie w pierwszej lidze; w środę zremisowali bezbramkowo ważny mecz z Dolcanem Ząbki na wyjeździe.

- Byłem wczoraj w hotelu przed 17 i na żywo śledziłem wynik przez internet. Znowu Kolejarz kończył grę w dziesiątkę, ale to skutek agresywnej gry. Taką strategię zawsze przyjmuje tata i wystawia trzech napastników. Mam nadzieję, że Stróże się jednak utrzymają w lidze i że już nie będą zbierać czerwonych kartek w ostatnich trzech meczach - zaznaczył Kubot, który od stycznia ma stałego sponsora, miedziowy koncern z Dolnego Śląska.

- Zaczęło się od Australii i mogę teraz powiedzieć, że KGHM jest moim oficjalnym sponsorem od początku roku. Cieszę się, że doszło do tej współpracy, bo uważam, że swoimi wynikami zasłużyłem na wsparcie takiej formy, w dodatku z siedzibą w Lubinie, gdzie się wychowałem. Jest to na razie roczny kontrakt, z możliwością przedłużenia - dodał.

Z Paryża Tomasz Dobiecki

Wyniki czwartkowych spotkań drugiej rundy:

kobiety

Agnieszka Radwańska (Polska, 12) - Sania Mirza (Indie) 6:2, 6:4

Petra Kvitova (Czechy, 9) - Jie Zheng (Chiny) 6:4, 6:1

Yanina Wickmayer (Belgia, 21) - Ayumi Morita (Japonia) 6:4, 7:5

Arantxa Rus (Holandia) - Kim Clijsters (Belgia, 2) 3:6, 7:5, 6:1

Sorana Cirstea (Rumunia) - Alexandra Dulgheru (Rumunia, 27) 6:2, 7:5

Chan Yung-Jan (Tajwan) - Jill Craybas (USA) 6:1, 6:4

Na Li (Chiny, 6) - Silvia Soler Espinosa (Hiszpania) 6:4, 7:5

Maria Kirilenko (Rosja, 25) - Chanelle Scheepers (RPA) 6:1, 6:4

Vania King (USA) - Elena Baltacha (W. Brytania) 4:6, 6:1, 6:4

Wiktoria Azarenka (Białoruś, 4) - Pauline Parmentier (Francja) 6:0, 6:-1

Maria Szarapowa (Rosja, 7) - Caroline Garcia (Francja) 3:6, 6:4, 6:0

Kaia Kanepi (Estonia, 16) - Heather Watson (W. Brytania) 6:1, 6:3

Roberta Vinci (Włochy, 30) - Iryna Bremond (Francja) 6:3, 6:4

Jekaterina Makarowa (Rosja) - Johanna Larsson (Szwecja) 6:3, 7:6 (7-5)

Andrea Petkovic (Niemcy, 15) - Lucie Hradecka (Czechy) 7:6 (7-2), 6:2

mężczyźni

Łukasz Kubot (Polska) - Carlos Berlocq (Argentyna) 6:3, 7:6 (7-4), 6:3

Rafael Nadal (Hiszpania, 1) beat Pablo Andujar (Hiszpania) 7:5, 6:3, 7:6 (7-4)

Leonardo Mayer (Argentyna) - Marcos Baghdatis (Cypr, 27) 7:5, 6:4, 7:6 (8-6)

Ivan Ljubicic (Chorwacja) - Sam Querrey (USA, 24) 7:6 (7-2), 6:4, 6:4

Robin Soderling (Szwecja, 5) - Albert Ramos Vinolas (Hiszpania) 6:3, 6:4, 6:4

Alejandro Falla (Kolumbia) - Florian Mayer (Niemcy, 20) 4:6, 7:6 (7-4), 6:1, 6:2

Mardy Fish (USA, 10) - Robin Haase (Holandia) 7:6 (7-1), 6:2, 6:1

Fernando Verdasco (Hiszpania, 16) - Xavier Malisse (Belgia) 4:6, 6:3, 7:6 (7-5), 6:1

Andy Murray (W. Brytania, 4) - Simone Bolelli (Włochy) 7:6 (7-3), 6:4, 7:5

Gilles Simon (Francja, 18) - Jeremy Chardy (Francja) 4:6, 6:4, 6:1, 6:4

Aleksandr Dołgopołow (Ukraina, 21) - Andreas Haider-Maurer (Austria) 6:2, 6:4, 6:2

Juan Ignacio Chela (Argentyna) - Kevin Anderson (RPA, 32) 3:6, 6:3, 6:4, 4:6, 6:2

Viktor Troicki (Serbia, 15) - Tobias Kamke (Niemcy) 6:2, 6:2, 7:6 (7-4)

Antonio Veic (Chorwacja) - Nikołaj Dawidienko (Rosja, 28) 3:6, 6:2, 7:5, 3:6, 6:1

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • Belgia zremisowała z jednym z rywali reprezentacji Polski w eliminacjach mistrzostw świata 2014 roku - Czarnogórą 2-2 (2-1) w piłkarskim meczu towarzyskim w Brukseli. więcej