Londyn 2012
-
-
Wtorek, 26 stycznia 2010 (08:38)
Kołtoń: Telewizyjny sąd? Nie! Film
Prezydent FIFA Sepp Blatter po raz pierwszy godzi się na skorzystanie z zapisu telewizyjnego. Jednak tylko w jednej sytuacji - chodzi o analizę, czy piłka przekroczyła linię bramkową - i dopiero na Mundialu za cztery lata.
Zresztą Michel zaczyna od cytatu innego znanego wówczas dziennikarza Harry'ego Valeriena. Ten ostatni w studio ZDF (niemieckiej dwójki) powiedział: "Sądzę, że jeśli w czasie finałów mistrzostw świata w Niemczech doświadczymy podobnej sytuacji, jaka miała miejsce w finale mistrzostw świata w 1966 roku - zwanej bramką Wembley, to dojdzie do rewolucji technicznej, która umożliwi analizę takich sytuacji".
Przypomnijmy, że "bramka Wembley", to hasło odnoszące się do zdarzenia z dogrywki w finale VIII Mistrzostw Świata w Anglii. W 101. minucie meczu Anglia - Niemcy w polu karnym do piłki doskoczył Geoff Hurst i kropnął z całej siły. Piłka odbiła się od poprzeczki i... Właśnie - do dziś trwają spory, czy całym obwodem przekroczyła linię bramkową. Tak, czy inaczej - odbiła się od murawy, a obrońca Wolfgang Weber głową wybił ją nad poprzeczkę.
Sędzia główny, Szwajcar Gottfried Dienst - po konsultacji z Azerem Tofikiem Bachramowem - wskazał na środek boiska, uznając gola. Niemcy do dziś twierdzą, że była to "bramka widmo".
Valerien prorokował: "Analiza spornych sytuacji - dzięki środkom technicznym - będzie możliwa najpóźniej w latach osiemdziesiątych". Na co Michel - w swoim tekście zatytułowanym "Błędne decyzje" - odpowiedział: "Jestem przekonany, że nawet za sto lat kamera nie będzie rozstrzygać, czy zawodnik w momencie zagrania piłki znajdował się na spalonym, czy też nie". Michel wkroczył w rozważania nad techniką, ustawieniem kamer, śledzeniem gry przez realizatora.
Pewnie nie przypuszczał, że spotkanie finałów mistrzostw świata w 2010 roku będzie pokazywane z kilkudziesięciu kamer. Najciekawsze w tym wywodzie jest podsumowanie: "Jestem przeciwko telewizyjnemu sądowi. Musimy zrozumieć, że błędy sędziów są częścią tej gry. Przynależą do niej, tak samo jak nieudane podania Beckenbauera i Cruyffa. Nikt nie jest perfekcyjny - ani zawodnik, ani arbiter. No i w końcu czym byłby futbol bez dyskusji o ludzkich wyborach".
Zgadzam się z Blatterem - kamera do ustalenia, czy piłka przekroczyła linię bramkową: tak. Wszystko inne: nie. Piękno futbolu bierze się z konserwatyzmu tej gry, a także z jednolitości przepisów, jeśli chodzi o rozgrywki na polskiej wsi i w finale mistrzostw świata.
Doprawdy są takie sytuacje, że przy kilku telewizyjnych powtórkach spornych sytuacji, dwóch ludzi będzie odmiennego zdania. Pozostawmy to człowiekowi z krwi i kości, który podjął się prowadzenia zawodów jako arbiter główny. I ma prawo do błędu, a my fani futbolu mamy prawo do dyskusji, która - jak świetnie to ujął Michel trzydzieści sześć lat temu - też buduje legendę tej dyscypliny.
ZOBACZ BRAMKI Z FINAŁU 1966 R. - GOL NA 3-2 WCIĄŻ BUDZI KONTROWERSJE
Zobacz również
-
Czwarty zawodnik mistrzostw świata w Daegu Łukasz Michalski (SL WKS Zawisza Bydgoszcz) wynikiem 5,62 wygrał konkurs skoku o tyczce w niemieckim Dessau. Do olimpijskiego minimum zabrakło mu 10 cm. więcej
-
Polecamy
Polecamy
-
W meczu o Puchar Króla Hiszpanii na stadionie Vicente... więcej
-
Napastnik Olympique Marsylia i reprezentacji Francji Loic... więcej
-
Czwarty zawodnik mistrzostw świata w Daegu Łukasz... więcej
-
Przygotowująca się do występu w mistrzostwach Europy... więcej
-
Tenisiści Serbii i Czech zagrają w sobotę w finale... więcej
-
Jamajski sprinter Usain Bolt był największą gwiazdą... więcej
-
-
Dziś w Interia.pl
-
Nowe technologie
-
Nowe technologie
-
Nowe technologie
-
Nowe technologie
-
Rozrywka
-
Rozrywka
-
Rozrywka
-
Rozrywka
-
Rozrywka
-
Rozrywka
-
Rozrywka
-
Rozrywka
-
Nowe technologie
-
pomponik.pl
-
pomponik.pl
-
Rozrywka
-
-
Narzędzia







Wasze komentarze (36)
Dodaj komentarzKołtoń, aż muli człowieka jak się czyta
~shadowbb -
Zgłoś do usunięcia Link
Kołtoń, aż muli człowieka jak się czyta - JAK ZWYKLE
Felietony
~Bydgoszczanin -
Zgłoś do usunięcia Link
Cenię Pana jako dziennikarza sportowego, jak i też człowieka, ale te felietony mogłyby być jednak troszkę dłuższe ; ) A co do tematu.. Czas wreszcie wprowadzić zmiany, by nie było takich sporów jak choćby ostatni mecz Francuzów z Irlandią w ramach eliminacji do Mundialu. Zmiany na pewno wyjdą na dobre, zarówno dla samego futbolu jak i widowiska ogólnie.
Technika XXi wiek......
~ewa -
Zgłoś do usunięcia Link
w rugby mozna w hokeju mozna i jeszcze innych tez a w pilce dalej mamy 18 wiek (korupcjogenne zacofanie)- co dobitnie pokazal mecz Francja - Irlandia,,,,
Jaki spór panie Romanie ? Przecież tego gola widzą
~Franco -
Zgłoś do usunięcia Link
tylko Anglicy i ich kilku popleczników. Wszelkie współczesne analizy z łatwością pokazują, że gola nie ma. Sędzia bał się Anglików i tyle. Anglia musiała wygrać finał. Gol, którego nie było, przedwcześnie zakończony mecz, bo na murawę wtargnęli angielscy kibice. Porażka ! A na dokładkę szefem FIFA był Anglik.
hmmm
~fan -
Zgłoś do usunięcia Link
bramki nie bylo, pilka nie przekroczyla linii.
Pilka nozna a kasa
~panX -
Zgłoś do usunięcia Link
Pilka nizna od zawsze byla jest i bedzie najbadziej korupcyjna dziedzina sportu. Dlatego kolesie z FIFA I UEFA nie chca wprowadzenia zmian. Bo na czym by zarabiali. I nie bylo by ustawiania MS ani ME.
NONSENS!!!!
~abc -
Zgłoś do usunięcia Link
"Jestem przeciwko telewizyjnemu sądowi. Musimy zrozumieć, że błędy sędziów są częścią tej gry ...". Po co od razu sąd. Niech sędziemu pozwoli się oglądnąć powtórkę, jak normalnemu telewidzowi, to i błędów nie będzie popełniał i sąd nie będzie potrzebny. Tylko, że wtedy nie będzie możliwości chachmęcenia przez mafię działaczowsko-sędziowską i dlatego powtórki nie przejdą nigdy.
100 % poparcia
~zet -
Zgłoś do usunięcia Link
100 zgody % Pilka wszedzie taka sama i w Madrycie i na przedmiesciach Adis Abeby
PNA
~salam alejkum -
Zgłoś do usunięcia Link
We wczorajszym meczu 1/4 Puchar uNarodów Afryki była podobna sytuacja, a sędzia boczny podjął błędną decyzję.
Ale bramka była
~maniek -
Zgłoś do usunięcia Link
;))))