Londyn 2012
-
-
Poniedziałek, 27 czerwca 2011 (19:57)
Hiszpanie feralni dla polskiego tenisa
Łukasz Kubot był o mały kroczek od ćwierćfinału Wimbledonu. Dla polskiego tenisa byłby to krok siedmiomilowy.
Na mecz Łukasza Kubota z 44. w rankingu ATP Hiszpanem Feliciano Lopezem można spojrzeć z wielu stron. W pięciu setach porywającej walki Polak zdobył zaledwie o jednego gema mniej. Jak na gracza z końca setki światowego rankingu osiągnął wynik fenomenalny, otarł się o bramy raju, za które nie dało się w końcu wejść. Nie ma w sporcie nic bardziej fascynującego, niż człowiek przekraczający granice swoich możliwości, to udało się Kubotowi na najbardziej prestiżowym turnieju.
Polak grał tak staromodny, romantyczny tenis (serve and volley), za jakim widownia w Londynie zdążyła już zatęsknić. Po każdym serwisie biegał do siatki, dostarczając masę emocji nawet bezstronnym kibicom. Hiszpanie nazwali go "polskim młotem".
Z drugiej strony to musi bardzo boleć, gdy sportowiec zatrzymuje się o tak mały krok od życiowego celu. Wykorzystując jedną z dwóch piłek meczowych w trzecim secie Kubot powtórzyłby osiągnięcie Wojciecha Fibaka, czyli ikony polskiego sportu.
Podczas meczu z Lopezem nerwowo przeglądałem światowe serwisy internetowe. Dla Hiszpanów ten mecz miał absolutnie trzeciorzędne znaczenie. Czekali na starcie nr 1 - czyli Rafaela Nadala z Argentyńczykiem Juanem Martinem del Potro.
Poza tym byli zajęci transferem stopera Varane do Realu Madryt, analizowali sukces reprezentacji U21 w zakończonych niedawno mistrzostwach Europy, oraz śladowe szanse Fernando Alonso na tytuł mistrza świata w Formule 1.
Nie trzeba wyliczać wszystkich dokonań hiszpańskich sportowców w ostatnich latach, by przekonać się, że na awans Lopeza do ćwierćfinału Wimbledonu czekała z zapartym tchem głównie jego rodzina. Tymczasem dla polskiego sportu zwycięstwo Kubota byłby czymś absolutnie fenomenalnym. Fibak grał w ćwierćfinale Wimbledonu 31 lat temu i od tamtej pory żaden zawodnik nie zbliżył się do jego osiągnięcia. Latami czekaliśmy na tenisistę, który awansowałby w ogóle do turnieju głównego. Kubot przebił się przez eliminacje, awansował aż do IV rundy, był o piłkę od niewyobrażalnego wręcz sukcesu. Gdyby to wykorzystał, trafiłby na Andy Murraya - wielką nadzieję Brytyjczyków na pierwszy wimbledoński triumf od 1936 roku. Polak znalazłby się w absolutnie ekskluzywnym towarzystwie 8 najlepszych tenisistów na świecie, w którym nie był nigdy dotąd.
W tegorocznym turnieju wimbledońskim Kubot zyskał bardzo dużo. W kolejnym wielkoszlemowym turnieju US Open wystąpi już bez eliminacji. A kibice w Polsce będą od niego oczekiwali nie mniej niż od Agnieszki Radwańskiej. Ale tych dwóch zmarnowany meczboli w meczu z Lopezem będzie pewnie żałował do końca życia. Tak jak Fibak w meczu z 1976 roku w finale Masters, kiedy prowadził z Hiszpanem Manuelem Orantesem 2-1 w setach i 4-1 w gemach, a mimo to przegrał.
Zobacz również
-
Czwarty zawodnik mistrzostw świata w Daegu Łukasz Michalski (SL WKS Zawisza Bydgoszcz) wynikiem 5,62 wygrał konkurs skoku o tyczce w niemieckim Dessau. Do olimpijskiego minimum zabrakło mu 10 cm. więcej
-
Polecamy
Polecamy
-
W meczu o Puchar Króla Hiszpanii na stadionie Vicente... więcej
-
Napastnik Olympique Marsylia i reprezentacji Francji Loic... więcej
-
Czwarty zawodnik mistrzostw świata w Daegu Łukasz... więcej
-
Przygotowująca się do występu w mistrzostwach Europy... więcej
-
Tenisiści Serbii i Czech zagrają w sobotę w finale... więcej
-
Jamajski sprinter Usain Bolt był największą gwiazdą... więcej
-
-
Dziś w Interia.pl
-
pomponik.pl
-
pomponik.pl
-
Rozrywka
-
Rozrywka
-
Rozrywka
-
Kobieta2
-
Kobieta2
-
Kobieta2
-
Fakty
-
Sport
-
Euro 2012
-
Sport
-
Sport
-
Euro 2012
-
Sport
-
Sport
-
-
Narzędzia







Wasze komentarze (46)
Dodaj komentarz~Wojtek warszawiak -
Zgłoś do usunięcia Link
Zawyłem z rozpaczy. Tie-break, piłka meczowa, Polak ma własny serw, szykuje się znacznie dłużej niż do innych serwów - i w siatkę. No jak tak można. A drugi serwis już był słabszy i Hiszpan wygrał piłkę. Drugi meczbol był już przy serwisie Hiszpana. Ale w pewnym momencie już przy 4:4 w III secie serwis zaczął zawodzić u Polaka. Przecież niestety przegrał własne podanie. Cóż, a ten challenge Hiszpana po piłce wywołanej jako autowa? 2mm zahaczyła - byłoby 4:1 w tiebreaku w III secie. Niestety, to jest cena za ciężkie mecze w kwalifikacjach. Polak miał w ostatnich meczach problemy z barkiem. Lepiej trochę teraz poodpuszczać, nie przeciążyć - bo znów będą problemy.
~expert -
Zgłoś do usunięcia Link
Znowu się zaczyna....typowo po polsku, pisal ostanio o tym Z.Boniek....jak Polska grala z Francją.....PO PROSTU PRZEGRAŁ I NIE JEST W ĆWIERĆ FINALE.
~iks de -
Zgłoś do usunięcia Link
myślałem ,że chodzi o Marcina Gortata xd Polish Hammer
~fefe -
Zgłoś do usunięcia Link
I dlatego przegrał, że prawdziwy z niego "młot" !!!
~czechna -
Zgłoś do usunięcia Link
Łukasz już jesteś wielki, a będziesz jeszcze większy. Nie można zbyt szybko, powoli krok po kroku osiągniesz międzynarodowy poziom. Ja w to wierzę. Mam nadzieję, że prof. Fibak Ci pomoże.
~tomo -
Zgłoś do usunięcia Link
Gratulacje fantastyczny mecz. W sumie Łukasz przegrał tak jak to robi się w siatkówce, kto nie wygrywa 3-0 prowadząc 2-0, przegrywa cały mecz 2-3. Lopez nie był wcale lepszy od Łukasza. Oby tak dalej to pierwsza 10 w zasięgu. Powodzenia
~MADJOK -
Zgłoś do usunięcia Link
ŁUKASZ WIELKI SZACUNEK DLA CIEBIE.Z REGUŁY RACZEJ NIE SŁYCHAĆ BYŁO O TOBIE W DUŻYCH TURNIEJACH ALE GRA Z LOPEZEM GENIALNA.ZABRAKŁO TROCHĘ SZCZĘSCIA.BĘDĘ TRZYMAŁ KCIUKI NA US OPEN GDYŻ JESTEM WIELKIM FANEM TENISA OD WCZORAJ TWOIM
~ell -
Zgłoś do usunięcia Link
piękny mecz i cudowne emocje! Dla mnie ten mecz był bardzo wyrównany (i szkoda, że nie można było ich dwóch zakwalifikować do ćwierćfinału). :(
~nie matura . . -
Zgłoś do usunięcia Link
to nie hiszpan feralny, to polak nieumiejętny
~M.K. -
Zgłoś do usunięcia Link
Taki turniej i taka szansa nie trafia sie czesto moze nawet raz w zyciu a byl o wlos.Szkoda,ale i tak osiagnal zyciowy sukces.Gral piekny cudowny tenis i turniej zycia.Po tym meczu tak sie zastanawiam czy lepiej przegrac gladko w 3-ech steach czy byc o wlos.Kubot bedzie pamietal ten 3ci set i ten mecz do konca zycia.