Londyn 2012
-
-
Czwartek, 15 września 2011 (14:07)
Golden State Warriors zastrzegą numer Chrisa Mullina
Chris Mullin, dopiero co włączony do koszykarskiego Hall of Fame, dostąpi jeszcze jednego zaszczytu w najbliższym czasie. Jego pierwsza drużyna w NBA, Golden State Warriors, postanowiła zastrzec jego numer 17 i zawiesić go pod kopułą hali Oracle Arena.
Mullin dołączy do takich sław jak Wilt Chamberlain, Rick Barry, Al Attles, Tom Meschery i Nate Thurmond, których numery już zostały wcześniej zastrzeżone.
W Warriors spędził pierwsze 12 lat swojej kariery. Jest wśród liderów w historii drużyny w najważniejszych kategoriach statystycznych. Rozegrał 807 spotkań (1. miejsce), 28225 minut (2. miejsce), w trakcie których zdobył łącznie 16235 punktów (4. miejsce), co daje mu średnią 20.1 punktu na mecz. Przez całą karierę znany był z wyśmienitego rzutu, dzięki któremu trafił do drużyny Dream Team, z którą zdobył złoty medal Igrzysk w 1992 roku, co było jego drugim triumfem w tych rozgrywkach. Jest także rekordzistą klubu w liczbie przechwytów (1360). Pięciokrotnie wystąpił w meczu All-Star.
Zobacz skromny wycinek bogatej kariery Chrisa Mullina. Tak grała legenda NBA!
Zobacz również
-
Belgia zremisowała z jednym z rywali reprezentacji Polski w eliminacjach mistrzostw świata 2014 roku - Czarnogórą 2-2 (2-1) w piłkarskim meczu towarzyskim w Brukseli. więcej
-
Polecamy
Polecamy
-
W meczu o Puchar Króla Hiszpanii na stadionie Vicente... więcej
-
Napastnik Olympique Marsylia i reprezentacji Francji Loic... więcej
-
Czwarty zawodnik mistrzostw świata w Daegu Łukasz... więcej
-
Przygotowująca się do występu w mistrzostwach Europy... więcej
-
Tenisiści Serbii i Czech zagrają w sobotę w finale... więcej
-
Jamajski sprinter Usain Bolt był największą gwiazdą... więcej
-
-
Dziś w Interia.pl
-
Kobieta2
-
Kobieta2
-
Kobieta2
-
Fakty
-
Sport
-
Euro 2012
-
Sport
-
Sport
-
Euro 2012
-
Sport
-
Sport
-
Sport
-
Sport
-
www.rmf24.pl
-
Sport
-
www.rmf24.pl
-
-
Narzędzia






Wasze komentarze (4)
Dodaj komentarz~Lord_Infamous -
Zgłoś do usunięcia Link
fakt. lata 90 to piękne czasy. Seattle z Kempem i Paytonem. A Chris mullin mimo, że alkoholik, był ok.
~BODZIO Z KRAKOWA -
Zgłoś do usunięcia Link
TERAZ MAMY GORTATA....HA HA
~krakowiak -
Zgłoś do usunięcia Link
jakbys chodzil na mecze to zrozumial bys ze i tak NBA stoi na swiatowym poziomie iz e warto sie wyrwac z domu na jakis mecz, oczywiscie jak uda ci sie kupic wczesniej bilet :)
~krzyS -
Zgłoś do usunięcia Link
Kiedys NBA ogladalo sie z pruyjemnoscia. Tacy zawodnicy jak jordan, Barkley, Hardaway, Pippen, Miller i inni potrafili porwac publicznosc. Dzis to liga "bogatych gangsterow".