Londyn 2012
-
-
Poniedziałek, 21 września 2009 (22:19)
Fyrstenberg: Na Wyspach było głośno o Polakach
- Dla Brytyjczyków porażka z Polską jest katastrofą, poniżeniem - powiedział Mariusz Fyrstenberg na antenie radia TokSport. W weekend polscy tenisiści po raz pierwszy w historii pokonali Wielką Brytanię, dzięki czemu utrzymali się w Grupie I Strefy Euroafrykańskiej Pucharu Davisa. Wyspiarzom nie pomógł nawet Andy Murray, trzecia rakieta świata.
- Na Wyspach o naszym meczu było naprawdę głośno. Wracając samolotem z Liverpoolu, widziałem, jakie artykuły czytali ich rodacy. W gazetach znalazły się dwustronicowe teksty o tym, co należy w brytyjskim tenisie zmienić, a wszystko okraszone zdjęciami załamanego Andy'ego Murraya i kapitana drużyny Johna Lloyda. Dla nich porażka z Polską to w pewnym sensie katastrofa, tym bardziej że brytyjska federacja wydaje dziesiątki milionów funtów rocznie na rozwój tenisa. Dla nich ten wynik jest poniżający - skomentował Fyrstenberg.
Udowodniliście, że liczy się drużyna. Sam Murray meczu nie wygra.
- Murray nie był taki straszny, choć singlistom nie dał złudzeń. Może jest numerem trzy na świecie, ale w deblu mu troszeczkę brakuje. Gra bardzo schematycznie i nie ma zbyt mocnego drugiego serwisu, co nam ułatwiało zadanie w czasie debla.
Kapitan polskiej kadry Radosław Szymanik mówił, że para Fyrstenberg/Matkowski przeciwko Brytyjczykom zagrała jeden z najlepszych meczów w sezonie.
- To prawda. Mam nadzieję, że dzięki temu zwycięstwu fortuna się do nas odwróci, bo ten sezon nie układa się po naszej myśli. Jesteśmy dziesiątą parą świata, a uważamy, że stać nas na więcej.
Słowa uznania należą się każdemu z osobna.
- W końcu wygraliśmy w paszczy lwa, przed pięciotysięczną publicznością. Kosztowało nas to sporo nerwów. Szczególnie Michał Przysiężny przed ostatnim meczem bardzo się denerwował. Już półtorej godziny przed wyjściem na kort widać było, że jest zdenerwowany. Na szczęście udało mu się i cała drużyna wygrała. Byliśmy bardzo szczęśliwi. Ja chciałem go po ostatniej piłce podnieść i trochę "popodrzucać", ale koledzy woleli być ostrożni. Zagrał jednak super-mecz. Pokazał wielki tenis, chwała mu za to.
Brytyjscy tenisiści przed meczem prosili kibiców o wsparcie. Zapowiadali, że atmosfera będzie gorąca
- I było bardzo gorąco. W czasie debla musiałem krzyczeć Marcinowi do ucha, a i tak ledwie mnie słyszał. Trybuny były bardzo blisko kortu i całe się zapełniły. Ciężko było w ogóle się komunikować. Marzy mi się, aby kiedyś w Polsce była na meczach tenisa taka atmosfera. Może już w przyszłym roku? Nasze tenisistki zagrają przecież w lutym w Bydgoszczy z Belgijkami.
A w Liverpoolu mogliście liczyć na wsparcie polskich kibiców?
- Jasne. Polaków zbyt wielu nie było, ale po wygranych przez nas piłkach stadion momentalnie cichł. Wtedy dało się słyszeć doping po polsku. Kibice wspierali nas przez cały czas.
Lepiej smakował sukces z Liverpoolu, gdzie utrzymaliście się w Grupie I, czy sam awans do tej grupy z 2007 roku?
- Myślę, że lepiej smakowało utrzymanie się. Mieliśmy o wiele trudniejszego przeciwnika, a warunki nie były dla nas sprzyjające. Nikt się nie spodziewał, że pójdzie nam tak dobrze.
Myślicie powoli o przyszłym roku i możliwym awansie do Grupy Światowej Pucharu Davisa?
- Pewnie, że tak. Jeśli z Marcinem gramy dobrze, jesteśmy w stanie wygrać z każdą parą. A przecież singlistów mamy nieobliczalnych: m.in. Łukasza Kubota, który w Anglii z nami nie startował. Jest też bardzo młody Jurek Janowicz. Ma fenomenalny serwis i forhend, a w dodatku jest mocny mentalnie. Tego potrzeba, żeby awansować do Grupy Światowej.
CZYTAJ TEŻ:
Zobacz również
-
Jamajski sprinter Usain Bolt był największą gwiazdą mityngu "Złote Kolce" zorganizowanego po raz 51. w Ostrawie. Wygrał bieg na 100 m z czasem 10,04 s i był mocno zawiedziony.... więcej
-
Polecamy
Polecamy
-
W meczu o Puchar Króla Hiszpanii na stadionie Vicente... więcej
-
Napastnik Olympique Marsylia i reprezentacji Francji Loic... więcej
-
Czwarty zawodnik mistrzostw świata w Daegu Łukasz... więcej
-
Przygotowująca się do występu w mistrzostwach Europy... więcej
-
Tenisiści Serbii i Czech zagrają w sobotę w finale... więcej
-
Jamajski sprinter Usain Bolt był największą gwiazdą... więcej
-
-
Dziś w Interia.pl
-
Kobieta2
-
Kobieta2
-
Kobieta2
-
Fakty
-
Sport
-
Euro 2012
-
Sport
-
Sport
-
Euro 2012
-
Sport
-
Sport
-
Sport
-
Sport
-
www.rmf24.pl
-
Sport
-
www.rmf24.pl
-
-
Narzędzia







Wasze komentarze (67)
Dodaj komentarzdla mnie poniżeniem jest
~Roman -
Zgłoś do usunięcia Link
mieszkać w kraju na czele którego stoi Lech Kaczyński. Czy może być coś gorszego?
polska piekny kraj nawet jak rzadzi w nim tusk
~komunista -
Zgłoś do usunięcia Link
kmiotek z niego ale coz,jaka polska taki premier
Dla mnie ewentualna praca w UK bylaby ponizeniem
~Krzysztof S -
Zgłoś do usunięcia Link
Dziwny kraj o fatalnej kuchni i brzydkich rozwiazlych kobietopodobnych istot..
Wstyd bylby tylko wtedy gdyby to Polacy przegrali!
~Jarosz -
Zgłoś do usunięcia Link
Wlasnie na odwrot, to nasze zwyciestwo jest zasluzone i w pelni przwidziane, nie rozumie w tym miejscu rozterki tych z wysp.
BRAWO PANOWIE ! Gratulacje!
~corkman -
Zgłoś do usunięcia Link
Widzialem ostatni decydujacy pojedynek. Komentator BBC w pewnym momencie nawet wierzyl ze losy tego meczu mozna jeszcze odwrocic. Ale to co pokazal nasz tenisista przy stanie 4:1 dla Anglika pozbawilo go zludzen! POLAK ZDEMOLOWAL chlopaka (chyba dlugo sie nie pozbiera) a komentator chwilami nie wiedzial co powiedziec. Po twarzach zawodnikow i trenerow angielskich bylo widac ze sa w szoku :) Chlopaki zamiast gwiazdowac beda musieli wziasc sie do roboty ! czego wszystkim wyspiarzom zycze !
hmmm
~Polak -
Zgłoś do usunięcia Link
nie jest to najlepsza rzecza jaka sie Polsce przytrafila - co racja to racja ale do uzycia slowa ponizenie bym sie nie odwazyl jest on prezydentem jakim jest ale musze wam powiedziec ze w jakis sposob nie jest zlym czlowiekiem ma jakies cele ktore nie zawsze sa zgodne z opinia wiekszosci jak juz powiedzialem mimo wszystko trudno mnie nazwac fanem naszego prezydenta ale porazka nie bylem w anglii na wycieczce gdy mialem 17 lat za pierwszym razem kontrolna celna niesamowita inna kolejka dla nas polakow gdzie stalem z dosc egzotycznymi osobnikami i inna dla ludzi z ue przesluchania wywiady pytania pamietam ze myslalem o sobie wtedy ze znam dobrze angielski i nic mnie nie zagnie nie bylo najgorzej lecz nabralem troche dystansu do moich umiejetnosci niektorych ludzi po prostu za cholere nie moglem zrozumiec i nie mowie tu o nowo przybylych kolorowych tubylcach lecz o rodowitych anglikach drugi raz juz jako absolwent fil angielskiej wyjechalem do anglii jako opiekun wycieczki przejechalismy kawal anglii zakanczajac nasza wycieczke na isle of wight powiem jedno jako turysta - ok jako pracownik u jakiegos zapyzialego angola - to jest ponizenie panie i panowie
cieszą takie wypadki
~smokwawelski -
Zgłoś do usunięcia Link
skoro my jako faworyci czasami przegrywamy, to niech też czasami inni uznawani jako faworycji przegrają
anglicy podobnie jak amerykanie to bufony
~paweł -
Zgłoś do usunięcia Link
przekonane o swojej dominacji w świecie, wg nich tylko oni mają prawo wygrywać, zapominając że obok kasy jest jeszcze czysta sportowa rywalizacja a właściwe podejście oraz motywacja czynią cuda, Gratulacje!
No to teraz władzePZT będą czekały na premie
~Saleen -
Zgłoś do usunięcia Link
A gracze nadal będą grać na gnoju...
Brawo!!!!!!!!
~Zbych -
Zgłoś do usunięcia Link
Gratuluję!!!!!!!!!