- Gdybyśmy zagrali w drugiej połowie tak, jak w pierwszej to mieliśmy szansę na korzystny wynik. Ale Legia wygrała zasłużenie - podsumował Waldemar Fornalik przegrany przez Ruch Chorzów mecz z Legią w Warszawie.

Zdjęcie

Waldemar Fornalik, trener Ruchu Chorzów. Fot: Wojciech Figurski /Newspix.pl
Waldemar Fornalik, trener Ruchu Chorzów. Fot: Wojciech Figurski
/Newspix.pl
Chorzowianie są rewelacją rundy jesiennej. Nie tylko zajmują drugą pozycję w tabeli, ale też do soboty mieli najlepszą obronę w lidze. W 11 spotkaniach stracili zaledwie pięć goli, o jednego mniej od Legii. Po sobotnim spotkaniu najlepszą defensywę ma znowu Legia. Ale to Ruch nadal zajmuje pozycję wicelidera.

- Absolutnie nie nastawialiśmy się, że Legia to rywal poza naszym zasięgiem. Jednak chyba sytuacja moich zawodników chyba trochę przerosła. Dziś zagraliśmy dwie połowy. Pierwszą słabą i drugą o wiele lepszą. Tylko grając od początku tak jak w drugiej części meczu mieliśmy szansę na korzystny wynik. Dwie stracone bramki to prezent dla Legii, który został przez naszych rywali wykorzystany. Legia dominowała w drugiej linii i tu widzę źródło naszej porażki. Gdybyśmy nie przegrali mielibyśmy pewność, że zakończymy rok w absolutnej czołówce. A tak musimy nadal o to walczyć - powiedział szkoleniowiec chorzowian.

Reklama

ASInfo/INTERIA.PL

Zobacz również

  • Serbia i Czechy w finale drużynowych MŚ ATP Tour w tenisie

    Tenisiści Serbii i Czech zagrają w sobotę w finale drużynowych mistrzostw świata ATP Tour w Duesseldorfie. W decydujących o awansie meczach Serbowie wygrali z broniącymi tytułu Niemcami... więcej