Londyn 2012
-
-
Czwartek, 30 czerwca 2011 (22:15)
El. LE: Jagiellonia Białystok - Irtysz Pawłodar 1-0
Jagiellonia Białystok pokonała Irtysz Pawłodar 1-0 w meczu pierwszej fazy eliminacji Ligi Europejskiej. Jedynego gola zdobył w 80. minucie meczu Tomasz Frankowski. Rewanż 7 lipca w Kazachstanie.
Jagiellonia dobrze rozpoczęła mecz z Irtyszem i już w pierwszej minucie miała szansę wyjść na prowadzenie. Marcin Burkhardt wpadł w pole karne z prawej strony, ale jego strzał został zablokowany i piłka wyszła na rzut rożny. Kilka chwil później groźnie z 30. metrów uderzył Grzegorz Bartczak, ale piłka po jego strzale poszybowała ponad poprzeczką bramki Antona Cyrina.
W pierwszym kwadransie podopieczni Michała Probierza (nie prowadził zespołu z ławki rezerwowych, gdyż musiał odcierpieć karę za incydent z meczu z Arisem Saloniki w poprzedniej edycji LE) mieli zdecydowaną przewagę, ale nie potrafili stworzyć zbyt wielu podbramkowych sytuacji.
Widząc nieporadność rywali, coraz śmielej zaczął atakować Irtysz. Zajmujący obecnie szóste miejsce w lidze kazachskiej rywale Jagiellonii najlepszą sytuację do zdobycia bramki mieli w 24. minucie, kiedy po dośrodkowaniu Eduarda Siergiejenki piłkę wypuścił z rąk bramkarz Grzegorz Sandomierski i zrehabilitował się dopiero po chwili pewnie chwytając futbolówkę.
Jagiellonia nacisnęła niżej notowanych rywali dopiero w końcówce pierwszej połowy. W 38. minucie aktywny Dawid Plizga popędził prawym skrzydłem i został powalony na murawę przez Aleksieja Michajluka. Kazach został ukarany żółtą kartką, a że wcześniej był już upomniany w ten sposób (również za faul na Plizdze) został odesłany przez sędziego do szatni.
W ostatnich minutach pierwszej połowy dwie dobre okazje do zdobycia gola miał Tomasz Frankowski, ale najpierw został powstrzymany przez Cyrina, a następnie nie zdołał dopaść do piłki dośrodkowanej z prawej strony przez Rafała Grzyba.
Drugą połowę lepiej rozpoczęli piłkarze Jagiellonii, ale długo nie potrafili pokonać dobrze dysponowanego Cyrina. Sporo ożywienia w szeregi gospodarzy wniósł Ermin Seratlić, który akcjami lewą stroną siał popłoch w szeregach osłabionej brakiem Michajluka defensywy rywali.
W 56. minucie kibice na stadionie w Białymstoku wstrzymali oddech. Po znakomitym dośrodkowaniu Seratlicia do "główki" wyskoczył Andrius Skerla, ale piłka minęła słupek o kilkadziesiąt centymetrów.
Jagiellonia grała coraz bardziej nerwowo i długo nie potrafiła znaleźć recepty na dobrze zorganizowaną defensywę Kazachów. W 78. minucie o krok od szczęścia był Tiago Cionek, ale piłkę zmierzającą po jego strzale głową do siatki wybił z linii bramkowej Paweł Szabalin.
Gdy wydawało się, że piłka ani razu tego wieczoru nie wpadnie do zaczarowanej bramki Kazachów, dał o sobie znać Tomasz Frankowski. Król strzelców Ekstraklasy na dziesięć minut przed końcem spotkania dostał znakomite podanie od Alexisa Norambueny i skierował piłkę do siatki.
Wynik do końca meczu nie uległ już zmianie i Jagiellonia pojedzie na mecz rewanżowy ze skromną zaliczką. Jeśli piłkarze z Białegostoku wywalczą w Kazachstanie awans do kolejnej rundy eliminacji Ligi Europejskiej, zmierzą się w niej ze zwycięzcą dwumeczu Bananc Erywań - Rustawi Metallurgis. W pierwszym spotkaniu tych zespołów górą byli Gruzini, którzy wygrali na wyjeździe 1-0. Jedynego gola zdobył w 48. minucie Irakli Kobalia.
Jagiellonia Białystok - Irtysz Pawłodar 1-0 (0-0)
Bramka:
1-0 Tomasz Frankowski (80. min)
Jagiellonia Białystok: Grzegorz Sandomierski - Grzegorz Bartczak, Andrius Skerla, Thiago Cionek, Alexis Norambuena - Tomasz Kupisz, Hermes (46. Ermin Seratlić), Rafał Grzyb, Dawid Plizga (73. Maciej Makuszewski) - Marcin Burkhardt (88. Maycon) - Tomasz Frankowski.
Irtysz Pawłodar: Anton Cyrin - Aleksei Danajew, Mamoutou Coulibaly, Aleksandr Kuczma, Aleksiej Michajluk - Uługbiek Asanbajew (46. Konstantin Zarecznyj), Predrag Govedarica, Siergiej Iwanow, Eduard Siergijenko - Pawieł Szabalin (86. Gleb Malcew), Georgi Daskałow (77. Milan Nikolić).
Żółte kartki: Jagiellonia - Andrius Skerla. Irtysz - Aleksiej Michajluk, Aleksandr Kuczma, Georgi Daskałow, Anton Cyrin.
Czerwona kartka: Aleksiej Michajluk (38. za dwie żółte)
Sędzia: Vlado Glodjović (Serbia)
Widzów: ok. 4000.
Liga Europejska: Komplet wyników 1. rundy kwalifikacyjnej - Kliknij!
Zobacz również
-
Jamajski sprinter Usain Bolt był największą gwiazdą mityngu "Złote Kolce" zorganizowanego po raz 51. w Ostrawie. Wygrał bieg na 100 m z czasem 10,04 s i był mocno zawiedziony.... więcej
-
Polecamy
Polecamy
-
W meczu o Puchar Króla Hiszpanii na stadionie Vicente... więcej
-
Napastnik Olympique Marsylia i reprezentacji Francji Loic... więcej
-
Czwarty zawodnik mistrzostw świata w Daegu Łukasz... więcej
-
Przygotowująca się do występu w mistrzostwach Europy... więcej
-
Tenisiści Serbii i Czech zagrają w sobotę w finale... więcej
-
Jamajski sprinter Usain Bolt był największą gwiazdą... więcej
-
-
Dziś w Interia.pl
-
Kobieta2
-
Kobieta2
-
Kobieta2
-
Fakty
-
Sport
-
Euro 2012
-
Sport
-
Sport
-
Euro 2012
-
Sport
-
Sport
-
Sport
-
Sport
-
www.rmf24.pl
-
Sport
-
www.rmf24.pl
-
-
Narzędzia







Wasze komentarze (91)
Dodaj komentarz~LEGIA STOLICA POLSKI -
Zgłoś do usunięcia Link
CALA POLSKA LEJE Z JAGI BUHAHAHAAHAHAHAHAHAHAHAH HAHAHAAHAHAHAHAH BUHAHAHAAHAHAHHAHAHAHA
~rozbawiony -
Zgłoś do usunięcia Link
Ten mecz to kolejna żenada w wykonaniu Polskich kopaczy.
~Canion -
Zgłoś do usunięcia Link
Gratulacje dla Jagi, lecz mecz to masakra ,ale nie ważne czy to bedzie grała Wisła , legia , Śląsk będę im kibicował aby doszli jak najdalej,a jestem kibicam Górnika Zabrze:)
~dg -
Zgłoś do usunięcia Link
Ach ten niezawodny Franek łowca Firanek
~GKS KATTOWITZ -
Zgłoś do usunięcia Link
polska bez ŚLĄSKA!!!śmieszny kraj śmieszne kluby!!Nie wiem kto tam jeszcze z polskich drużyn gra w tych pucharach ale wszystkie mecze będą tak wyglądać!!!życze tym klubą żeby daleko nie zaszły!!kompromitacja
~jg -
Zgłoś do usunięcia Link
a co na to panowie sędziowie . Może ktoś skomentuje tą akcję bo ja mam wrażenie, że był spalony.
~as -
Zgłoś do usunięcia Link
Plizga, skad wzieliscie tego kopacza? Zenada
~TOMI -
Zgłoś do usunięcia Link
dobrze grali 3 mogli wcisnąć tylko szczęścia braKŁO
~Fanka KKS Lech Poznań -
Zgłoś do usunięcia Link
Czy większość geniuszy na tym forum nie rozumie, że w tym przypadku nie liczy sie czy 5:0 czy 1:0 tylko wygrany mecz? W polskiej lidze delikatnie pisząc NIE kibicuję Jagirlonii. Ale w przypadku europejskich pucharów to nie ma znaczenia. To JEST POLSKI ZESPÓŁ. Im dalej zajdzie tym lepiej dla naszych zespołów w przyszłym roku. Podobnie jak nienawidzę Legii i Wisły, jednka w LE i LM będę za nich mocno trzymała kciuki, by wygrywałi i zaszły jak najdalej. Gratulacje dla Jagielonii i powodzenie na wyjeździe. Tam nawet 0:0 będzie mnie zadowalało....
~sedzia amator -
Zgłoś do usunięcia Link
podwójny spalony !!