Londyn 2012
-
-
Niedziela, 18 grudnia 2011 (08:06)
Djokovic odpoczywa i przygotowuje się do sezonu w Abu Zabi
Serb Novak Djokovic ma za sobą najlepszy w karierze rok, w którym wygrał trzy z czterech turniejów wielkoszlemowych i objął prowadzenie w rankingu ATP World Tour. Teraz tenisista z Belgradu odpoczywa i trenuje w Abu Zabi, co łączy ze swoją pasją do win.
Właśnie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich tenisista z Belgradu przebywa od kilku dni. Trenuje tam przed nowym sezonem i przygotowuje się jednocześnie do udziału w pokazowym turnieju z udziałem kilku innych czołowych tenisistów świata, w tym Hiszpana Rafaela Nadala (nr 2.) czy Szwajcara Rogera Federera (3.), który rozpocznie się 29 grudnia, a zakończy w Sylwestra.
"Ten rok był dla mnie po prostu niewiarygodny, mam nadzieję, że przez to nie będzie niepowtarzalny. Czy uda mi się powtórzyć choćby większość z tych wyników? Kto wie? Na pewno chciałbym i wierzę, że to jest możliwe. Jak zawsze patrzę do przodu optymistycznie. Po prostu ufam swoim zdolnościom, zaangażowaniu i formie, a reszta i tak jest przecież zupełnie niewytłumaczalna, tak jak talent. Czemu więc to nie miałoby się powtórzyć?" - dodał ze śmiechem 24-letni Serb.
W 2011 roku Djokovic wygrał 70 meczów, a poniósł tylko sześć porażek, w tym dwukrotnie skreczował z powodu kontuzji. 4 lipca po raz pierwszy w karierze objął prowadzenie w rankingu ATP World Tour i od tego czasu nieprzerwanie jest jego liderem. Zarobił rekordową sumę 12 619 803 dolarów.
Serb rozpoczął sezon od serii 43 wygranych meczów, a od grudnia 2010 roku (odniósł dwa zwycięstwa w finale Pucharu Davisa) był niepokonany w 45 pojedynkach. Tę serię przerwał dopiero w czerwcu Federer w półfinale wielkoszlemowego Roland Garros.
Djokovic triumfował w trzech z czterech imprezach zaliczanych do Wielkiego Szlema: Australian Open, Wimbledonie i US Open, w pięciu z dziewięciu w cyklu ATP Masters 1000: w Indian Wells, Miami, Rzymie, Madrycie i Montrealu, a także w turniejach ATP w Dubaju i rodzinnym Belgradzie. Sześciokrotnie pokonał w ich finałach Nadala.
"Nie uważam, żebym osiągnął wszystko, bo wciąż mam coś do udowodnienia. Przecież przez całą karierę nie stoi się mentalnie w tym samym miejscu, lecz wciąż i wciąż się rozwija poprzez ciężką pracę i cierpliwość. Cztery, pięć lat temu wierzyłem, że kiedyś będę numerem jeden i to zrealizowałem. Teraz muszę jeszcze udoskonalić swoją grę, poprawić nawet najdrobniejsze szczegóły jak to tylko będzie możliwe. Pomoże mi w tym pewność siebie, której nabrałem choćby dzięki zwycięstwom w największych turniejach. Poza tym wynikowo mógłbym jeszcze choćby skompletować Wielkiego Szlema" - uważa tenisista z Belgradu, który w Abu Zabi zmierzy się 29 grudnia z Francuzem Gaelem Monfilsem.
Zwycięzca w półfinale zmierzy się z Federerem, natomiast w drugiej połówce skróconej drabinki Nadal czeka na lepszego zawodnika w meczu Hiszpana Davida Ferrera z Francuzem Jo-Wilfriedem Tsongą. W Sylwestra rozegrany zostanie finał.
Zobacz również
-
Belgia zremisowała z jednym z rywali reprezentacji Polski w eliminacjach mistrzostw świata 2014 roku - Czarnogórą 2-2 (2-1) w piłkarskim meczu towarzyskim w Brukseli. więcej
-
Polecamy
Polecamy
-
W meczu o Puchar Króla Hiszpanii na stadionie Vicente... więcej
-
Napastnik Olympique Marsylia i reprezentacji Francji Loic... więcej
-
Czwarty zawodnik mistrzostw świata w Daegu Łukasz... więcej
-
Przygotowująca się do występu w mistrzostwach Europy... więcej
-
Tenisiści Serbii i Czech zagrają w sobotę w finale... więcej
-
Jamajski sprinter Usain Bolt był największą gwiazdą... więcej
-
-
Dziś w Interia.pl
-
Kobieta2
-
Kobieta2
-
Kobieta2
-
Sport
-
Euro 2012
-
Sport
-
Sport
-
Euro 2012
-
Sport
-
Sport
-
Sport
-
Sport
-
www.rmf24.pl
-
Sport
-
www.rmf24.pl
-
Sport
-
-
Narzędzia






Wasze komentarze (1)
Dodaj komentarz~adam -
Zgłoś do usunięcia Link
Widziałem jego zdjęcie z Emiratów. Też lubię wino Amirani. Gruzińskie wina są pyszne.