Bramkarz Iker Casillas po sensacyjnym odpadnięciu Realu Madryt w 1/8 finału Ligi Mistrzów prosi kibiców o wybaczenie i apeluje o zachowanie spokoju. Słynny zawodnik przypomina, że w lidze hiszpańskiej jego drużynie wiedzie się znacznie lepiej.

Zdjęcie

Iker Casillas na czwartkowym treningu nie miał wesołej miny /AFP
Iker Casillas na czwartkowym treningu nie miał wesołej miny
/AFP
W środę "Królewscy" zremisowali u siebie z Olympique Lyon 1:1. Pierwsze spotkanie wygrała jednak drużyna z Francji 1:0, dzięki czemu awansowała do kolejnych gier Ligi Mistrzów.

W Hiszpanii zawrzało. Real, mimo ogromnych wzmocnień przed sezonem (za ponad 250 mln euro), już po raz szósty z rzędu nie zdołał awansować do ćwierćfinału LM.

"Prosimy naszych fanów o wybaczenie. Przede wszystkim musimy zachować spokój i myśleć o drużynie. Jedyne, co nam w tej chwili pozostało, to gra w hiszpańskiej ekstraklasie. Trzeba jak najszybciej otrząsnąć się po środowych wydarzeniach i całą uwagę skupić na lidze. Tutaj spisujemy się znacznie lepiej" - podkreślił Casillas.

Reklama

W tabeli Primera Division Real zajmuje pierwsze miejsce, mając taki sam dorobek punktowy jak Barcelona (po 62).

Mimo klęski w Lidze Mistrzów i zmasowanej krytyki ze strony hiszpańskich mediów władze Realu zachowują na razie spokój (a przynajmniej sprawiają takie wrażenie). Dyrektor generalny "Królewskich" Jorge Valdano wziął w obronę trenera zespołu Manuela Pellegriniego.

"Zawsze tak jest, że po porażce szkoleniowiec Realu, ktokolwiek nim jest, słyszy zmasowaną krytykę. Trener Pellegrini ma obowiązujący z klubem kontrakt. Uważamy, że powinien go wypełnić" - stwierdził Valdano.

Szybkie pożegnanie z Ligą Mistrzów to druga w tym sezonie poważna wpadka Realu. W listopadzie drużyna Pellegriniego odpadła w Pucharze Hiszpanii po rywalizacji z... trzecioligowym Alcorcon.

CZYTAJ RÓWNIEŻ:

Real to smok pożerający własny ogon

Katastrofa Realu! Znów za burtą Ligi Mistrzów!

Topór wisi nad trenerem Realu Madryt

Śmierć kliniczna Realu Madryt

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • Panasewicz: To frajerzy i smutne głuptasy

    - Wszystko może się zdarzyć, łącznie z tym, że umoczymy. Jednak mamy młody zespół, bardzo profesjonalny. Jestem bardzo wielkim optymistą. Kilku piłkarzy jest absolutnie europejskiego... więcej