Londyn 2012
-
-
Niedziela, 22 stycznia (17:05)
Bundesliga: HSV - Borussia Dortmund 1-5. Cztery gole Polaków
To był prawdziwy pogrom, a przy okazji koncert gry Polaków! Borussia Dortmund w wyjazdowym meczu z HSV w Hamburgu wygrała aż 5-1. Cztery z pięciu goli dla ekipy Juergena Kloppa strzelili Robert Lewandowski i Jakub Błaszczykowski - każdy z nich zaliczył na Imtech Arena "dublet".
Takiej akcji nie powstydziłby się sam Ronaldo
Pierwszą stuprocentową sytuację Lewandowski miał w 12. minucie. Po akcji Shinjiego Kagawy i zagraniu Sebastiana Kehla wyszedł na czystą pozycję do strzału, jednak jego uderzenie w ostatniej chwili wślizgiem zablokował jeden z obrońców HSV.
Napór gości nie ustawał i zakończył się golem już cztery minuty później. Kapitalnie w pole karne zagrał Kagawa, który dostrzegł nieobstawionego Kevina Grosskreutza, a ten technicznym strzałem pokonał bramkarza Hamburga.
Dosłownie sekundy po wznowieniu gry od środka boiska mogło paść wyrównanie. Dennis Aogo ograł Łukasza Piszczka i dośrodkował na głowę Paolo Guerrero, ale ten nieznacznie chybił celu. Niebawem kolejny strzał poszybował w stronę bramki Mitchella Langeraka, ale i tym razem piłka minęła bramkę Borussii.
W 27. minucie dobrym dośrodkowaniem z rzutu wolnego popisał się Jakub Błaszczykowski i o mały włos, a zaliczyłby asystę. Strzał głową Nevena Suboticia sparował jednak Drobny.
Kolejna dobra centra Kuby miała miejsce w 31. minucie. Reprezentant polski dośrodkował idealnie na głowę Roberta Lewandowskiego, który skierował piłkę do siatki, ale gol nie został uznany. Arbiter dopatrzył się faulu na jednym z obrońców HSV.
Co się odwlecze, to nie uciecze. Swojego 13. gola w obecnym sezonie Bundesligi Lewandowski strzelił w 37. minucie i to po akcji której nie powstydziłby się sam Cristiano Ronaldo! "Lewy" najpierw założył "siatkę" Heiko Westermannowi, wpadł w pole karne, z łatwością ograł Aogo, a następnie leciutko podciął piłkę nad interweniującym Drobnym!
Tuż przed przerwą ponownie do siatki HSV trafił Robert Lewandowski, ale arbiter odgwizdał spalonego Kagawy i słusznie nie uznał gola.
Druzgoczące ciosy Polaków
Demolka hamburskiej drużyny w najlepsze trwała również po przerwie. Na 3-0 podwyższył ładnym strzałem z półwoleja Jakub Błaszczykowski, któremu asystował... Robert Lewandowski. Dla "Kuby" był to pierwszy gol w obecnym sezonie Bundesligi.
Kolejna okazja na bramkę dla Borussii nadarzyła się w 64. minucie. Po dośrodkowaniu Bendera w znakomitej pozycji strzeleckiej znalazł się znów Robert Lewandowski, lecz uderzając lewą nogą z pierwszej piłki, kopnął niecelnie.
Rozochocony bramką Błaszczykowski nabrał apetytu na drugiego gola. W 74. minucie postraszył Drobnego mocnym strzałem z dystansu, jednak golkiper HSV zdołał złapać piłkę.
Chwilę później po akcji Kagawy z Lewandowskim faulowany w polu karnym był Leitner. Arbiter Wolfgang Stark poczekał, jak potoczy się akcja, a następnie podyktował "jedenastkę". Do piłki podszedł Błaszczykowski i pewnym strzałem przy słupku pokonał Drobnego, który rzucił się w zupełnie innym kierunku i mieliśmy 0-4.
To jednak nie był koniec bramek Polaków na Imtech Arena. Borussia wciąż grała koncertowo i przeprowadzała genialne akcje. W 84. minucie lewym skrzydłem przedarł się Błaszczykowski, podał do Lewandowskiego, który zagrał z klepki z Grosskreuzem, wyszedł sam na sam z bramkarzem i z łatwością trafił do siatki.
HSV był na kolanach, a jego piłkarze nie potrafili w żaden sposób odpowiedzieć rozpędzonej Borussii. Cierpliwość stracili nawet kibice gospodarzy, którzy zaczęli opuszczać trybuny stadionu.
Ci, którzy wyszli wcześniej, nie zobaczyli honorowego trafienia Guerrero, który strzelił gola po błędzie Langeraka i ustalił wynik meczu.
Zobacz również
-
Libero Agata Sawicka i przyjmująca Joanna Frąckowiak przedłużyły kontrakty z Aluprofem Bielsko-Biała, czwartym zespołem minionego sezonu Plusligi siatkarek - poinformował w czwartek klub. więcej
-
Polecamy
Polecamy
-
- Po udanym sezonie sportowym nie do końca odpocząłem... więcej
-
- Nie pokonasz wystarczająco często Wojtka Szczęsnego... więcej
-
Urszula Radwańska przegrała z Sofią Arvidsson 5:7, 4:6... więcej
-
Marcin Malinowski będzie w kolejnym sezonie nadal grał... więcej
-
Wojciech Szczęsny to bramkarz dość ekscentryczny.... więcej
-
Mając za sobą traumatyczne doświadczenia Barcelona i... więcej
-
-
Dziś w Interia.pl
-
Rozrywka
-
Rozrywka
-
styl
-
www.rmf24.pl
-
www.rmf24.pl
-
www.rmf24.pl
-
Polska Lokalna
-
Euro 2012
-
Euro 2012
-
styl
-
Polska Lokalna
-
www.rmf24.pl
-
Motoryzacja
-
Motoryzacja
-
Motoryzacja
-
Teletydzien
-
-
Narzędzia







Wasze komentarze (62)
Dodaj komentarz~Gines -
Zgłoś do usunięcia Link
czy zauważyliście na zdjęciu to co ja (Lewy ma dwie lew ręce)
~Frank -
Zgłoś do usunięcia Link
Byłem na Barcelonie i na Dortmundzie fakt Barca gra lepiej ale Borussia ma prawdziwych kibiców na dobre i na złe. Katalończycy maja publiczność teatralną.Zobaczymy ilu bedzie fanów jak zaczna przegrywać a to nie długo nastąpi bo sytuacja finasowa jest tragiczna
~joker -
Zgłoś do usunięcia Link
Czy ktoś zna tą nową dziewczynę Lewego ? (ze zdjęcia) ma taką egzotyczną urodę
~amsterdam -
Zgłoś do usunięcia Link
Lewy Ty jestes wielki czeka Cie Barcelona brawo
~kunegundzia -
Zgłoś do usunięcia Link
Co to znaczy jesc chleb z Niemieckiej maki
~leoooooooooo -
Zgłoś do usunięcia Link
Po co Bayern?? BVB jest lepsze czego dowiodła ta kolejka. BVB pod wodzą Klopa sie odbuduje i jak za dawnych czasów będzie marką na miare europejską
~krystian -
Zgłoś do usunięcia Link
oby byl tak skuteczny podczas EURO 2012
~Thareek -
Zgłoś do usunięcia Link
Szkoda ze Podolskiego PZPN olal bo bysmy mieli naprawde niezly zespol z atakiem Lewandowski Podolski ... Brawo Lewy i Kuba
~leooooooo -
Zgłoś do usunięcia Link
i Kuba widać wrócił wreszcie do formy, uśmiechnij się Kuba jesteś znowu na pokładzie ;)
~leoooooooooo -
Zgłoś do usunięcia Link
Po co Bayern?? BVB jest lepsze czego dowiodła ta kolejka. BVB pod wodzą Klopa sie odbuduje i jak za dawnych czasów będzie marką na miare europejską