Londyn 2012
-
-
Środa, 25 stycznia (23:55)
Barcelona - Real Madryt 2-2 w Pucharze Króla. Awans Barcy
Niesamowite emocje przeżywali kibice w rewanżowym meczu 1/4 finału Pucharu Króla. Remis 2-2 dał awans Barcelonie, która przed tygodniem pokonała w Madrycie Real 2-1. "Królewskim" należą się jednak słowa uznania. Podopieczni Jose Mourinho stracili dwa gole w końcówce pierwszej połowy, ale po przerwie odrobili straty i byli bliscy zadania decydującego ciosu.
Wydawało się, że gol dla Realu to kwestia czasu, zwłaszcza że boisko musiał opuścić kontuzjowany Andres Iniesta. Tymczasem końcówka pierwszej połowy w wykonaniu Barcelony była zabójcza. Lionel Messi podciągnął piłkę przed pole karne Realu, podbiegli do niego niemal wszyscy obrońcy "Królewskich", a Argentyńczyk tylko podał na lewo do Pedro, który strzałem z około 13 metrów zdobył gola.
Już w doliczonym czasie gry pierwszej połowy Lass Diarra sfaulował z boku pola karnego Messiego. Powstało zamieszanie, bo gospodarze domagali się drugiej żółtej kartki dla zawodnika gości. Dostał ją, ale Iker Casillas za dyskusję z arbitrem. Tymczasem z wolnego wrzucał piłkę Xavi. Trafił w mur. Do odbitej futbolówki dopadł jednak Dani Alves i huknął idealnie w "okienko".
Real, aby myśleć o awansie musiałby teraz strzelić trzy gole. Podopieczni Jose Mourinho mogli otrzymać impuls do odwrócenia losów rywalizacji w 54. minucie. Po faulu na Ronaldo z boku pola karnego Barcy arbiter podyktował rzut wolny. Piłkę dośrodkował Xabi Alonso, a Sergio Ramos głową wpakował ją do siatki. Radość zawodników Realu przerwał jednak gwizdek sędziego, którzy dostrzegł że Ramos przed oddaniem strzału pociągnął lekko za rękę Dani Alvesa.
To była mocno kontrowersyjna decyzja.
W 68. minucie wątpliwości nie było już żadnych. Oezil kapitalnie podał do Ronaldo, a ten w sytuacji sam na sam ograł Pinto i posłał piłkę do siatki. "Królewscy"poczuli krew. Niechlujnie wybitą piłkę odbił głową Jose Callejon, z interwencją spóźnił się Carles Puyol, a Karim Benzema z zimną krwią wykorzystał sytuację sam na sam z Pinto.
Co za zwrot akcji! Realowi potrzebny był już tylko jeden gol. Emocje były do końca. Okazje mieli jedni i drudzy. W końcówce było bardzo nerwowo, w 89. minucie Sergio Ramos dostał drugą żółtą kartkę i musiał opuścić boisko. Barcelona dowiozła jednak cenny remis do końca. Real nie obroni Pucharu Króla, który wywalczył w poprzednim sezonie.
Barcelona nie przegrała Gran Derbi od maja 2008 roku. Z 13 późniejszych meczów wygrała dziewięć, a zremisowała cztery, choć finał ubiegłorocznego Pucharu Króla na swoją korzyść rozstrzygnęła po dogrywce drużyna ze stolicy (do statystyk liczony jest remis po 90 minutach). To jedyne jak dotąd trofeum, które udało się wywalczyć Jose Mourinho w roli szkoleniowca Realu. Łączny bilans rywalizacji Realu z Barceloną jest wyrównany - obie drużyny wygrały po 86 z 218 meczów, a 46 zakończyło się remisami.
W Pucharze Króla z 31 meczów "Barca" wygrała 15, remis padł sześć razy, a ekipa z Madrytu była górą 10-krotnie.
Oprócz Barcelony do półfinału Pucharu Króla awansowały już Athletic Bilbao i trzecioligowy CD Mirandes, które okazały się lepsze od - odpowiednio - Realu Mallorca oraz Espanyolu Barcelona. W czwartek odbędzie się spotkanie Levante - Valencia (tydzień temu 1-4).
FC Barcelona - Real Madryt 2-2 (2-0) - zobacz protkół meczowy
1-0 Pedro (43.)
2-0 Dani Alves (45.)
2-1 Cristiano Ronaldo (68.)
2-2 Karim Benzema (72.)
Barcelona: Jose Pinto - Dani Alves, Gerard Pique, Carles Puyol, Eric Abidal - Xavi, Sergio Busquets, Andres Iniesta (30. Pedro) - Alexis Sanchez (79. Javier Mascherano), Lionel Messi, Cesc Fabregas (70. Thiago Alcantara).
Real: Iker Casillas - Alvaro Arbeloa, Pepe, Sergio Ramos, Fabio Coentrao - Mesut Oezil, Lassana Diarra (52. Esteban Granero), Xabi Alonso, Kaka (61. Jose Callejon), Cristiano Ronaldo -Gonzalo Higuain (61. Karim Benzema).
Sędziował: Fernando Teixeira Vitienes.Żółte kartki: Messi - Diarra, Ramos, Casillas, Ronaldo, Coentrao, Granero, Pepe. Czerwona kartka: Sergio Ramos (88. minuta, Real, za drugą żółtą).
Pierwszy mecz: 2-1 dla Barcelony i awans tego zespołu.
Zobacz również
-
Reprezentant Francji w skoku w dal Salim Sdiri zdecydował się na drodze sądowej dochodzić roszczeń w sprawie wypadku, jaki wydarzył się 13 lipca 2007 roku podczas mityngu... więcej
-
Polecamy
Polecamy
-
Piłkarz Polonii Warszawa Łukasz Trałka od nowego... więcej
-
Agnieszka Radwańska awansowała do finału turnieju WTA... więcej
-
Reprezentant Francji w skoku w dal Salim Sdiri... więcej
-
- Takich kontuzji nikt nie przewidzi, nie powoduje ich z... więcej
-
Jerzy Janowicz przegrał z Holendrem Igorem Sijslingiem... więcej
-
- Sądzę, że ta trójka bramkarzy - Szczęsny, Tytoń i... więcej
-
-
Dziś w Interia.pl
-
Polska Lokalna
-
Euro 2012
-
swiat seriali
-
www.rmf24.pl
-
Sport
-
dzikikraj
-
www.rmf24.pl
-
Polska Lokalna
-
Rozrywka
-
www.rmf24.pl
-
Rozrywka
-
Sport
-
Rozrywka
-
Rozrywka
-
www.rmf24.pl
-
Euro 2012
-
-
Narzędzia







Wasze komentarze (253)
Dodaj komentarz~rudy z kożuchowa -
Zgłoś do usunięcia Link
barca rzadzi ale real w porzą tylko ja wole barce
~gość -
Zgłoś do usunięcia Link
Real rozegrał świetny mecz. Grali do samego końca. Nie awansowali przez sędziego. Nieuznana bramka i wielkie błędy arbitra. Jak barca nie daje rady wygrywać, to nie ma co się martwic. W końcu sędziów mają po swojej stronie. Nienawidzę katalonii, tych aktorów, symulantów. Piłka nożna jest dla prawdziwych facetów, a nie dla panienek z katalonii, którzy tarzają się po murawie bez powodu. Barcelona nigdy nie będzie najlepszą drużyną. Nigdy.
~M.K. -
Zgłoś do usunięcia Link
Halowcy ile razy trzeba was jeszcze upokorzyc żebyście zrozumieli że przy najlepszym klubie świata wyglądacie jak patałachy?Choć przyznam że wczorajszy mecz był najbardziej wyrównany ze wszystkich waszych upokorzeń.Gol Ramosa był po ewidentnym faulu na obrońcy i tylko dlatego mógł oddać celny strzał nie ma co tu płakać,wystarczy obejrzeć obiektywnie powtórki.Krycha biegała jak zwykle jak wściekła gazela ale to nie wystarczyło na genialną asyste Messiego i cudowny strzał Alvesa.Do zobaczenia w następnym odcinku Jose "nie moge wygrać" Mourinho :)
~kat -
Zgłoś do usunięcia Link
awans w takim stylu to wstyd dla takiej drużyny jak barca
~kris -
Zgłoś do usunięcia Link
Zgadzam się, w Anglii nie zawsze takie rzeczy gwizdają, tam sędziowie więcej daję pograć zawodnikom i nie ma tyle aktorstwa co w Hiszpanii. Ale z drugiej strony spróbuj wyskoczyć do głowy kiedy Cię ktoś chociaż delikatnie ściąnie na ziemię. Ramos i tak by pewnie przeskoczył Alvesa bo faktycznie gra lepiej od niego głową, ale pytanie czy uderzyłby na tyle skutecznie jeśli właśnie przeszkadzał by mu Alves. Dużo gdybania, kto powinien, a kto nie powinien dostać kartkę/wylecieć z boiska. Po mojemu mimo, iż bardziej lubię Barcę, mecz był naprawdę ładnym widowiskiem i cieszę się, że w końcu Real zaczął grać odważniej. Może gdyby było mniej spiny i sztucznego nakręcania tego wszystkiego moglibyśmy nawzajem się pozachwycać, a nie przegadywać:) No cóż - do zobaczenia w lidze. Pozdro
~sew -
Zgłoś do usunięcia Link
Bramka dla Realu słusznie nie uznana.Ramos pociagnął za ręke Alvesa i dzieki temu zdobył sobie pozycje.Jutro na zimno obejzyjcie sobie powtórki.Pozdrawiam.
~Królewski -
Zgłoś do usunięcia Link
Real by wygrał że by ta śmieszna barcelona nie przeszkadzała.
~hi hi hi -
Zgłoś do usunięcia Link
Gdyby Oezil nie miał zeza to byłby piękny gol a nie poprzeczka.
~Piter -
Zgłoś do usunięcia Link
Maiditista, to już nie obiecujesz potrójnej korony? Kiedyś jeden taki nażelowany też obiecywał, a naiwni uwierzyli...
~Maiditista -
Zgłoś do usunięcia Link
CHARMANY ZROSTU I ŁAPUWKI WYGRAŁY WCZORAJ Z PIENKNYM MENSKIM FUTBALEM KRULESKICH, ZNUW ZOSTALISMY ORRZNIENCI Z PUCHARU KRULA, Z AROK WAM PAKARZEMY! HALLA MARDIT!